Z życia Indian

Miejsce, w którym przeczytać można różne intrygujące opowieści związane ze Spirytyzmem.

Pojęcie „duszy” w wierzeniach Indian Ameryki Północnej

Postautor: Hansel » 05 lis 2015, 03:38

http://www.beatapawlikowska.com/diary,text,2015.html

,,Otóż Huroni wierzyli, że wszystko, łącznie z wytworami rąk ludzkich, posiadało duszę i było nieśmiertelne.
Nawet my ludzie żyjący w XXI wieku mówimy, że niektóre przedmioty mają „duszę”, w odróżnieniu od np. nowoczesnych przedmiotów. Choćby np. stare zegary, samochody, pamiątki z podróży po różnych krajach świata,,

Zastanawia mnie ta sprawa jeśli jakiś przedmiot jest bliski sercu danego człowieka to może nie jest tak że on ma duszę tylko że jakby gromadzi się na nim jakaś energia tak jak na relikwiach które przecież same z siebie nie mają przecież żadnej mocy.
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3740
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Z życia Indian

Postautor: Achill » 05 lis 2015, 21:12

można dywagować, stawiac tezy... czysto teoretyczne rozpatrywanie tych kwestie było jest i będzie tylko i wyłącznie dreptaniem w miejscu. niczego nowego się nie dowiemy.
Teorii jest wiele co do przedmiotów i ich "mocy" w środowisku badaczy zjawisk paranormalnych istnieje pojęcie "taśmy filmowej" (w wolnym tłumaczenie) generlanie chodzi o to ze przedmioty które obcują z duszami w pewien sposób zapisują wydarzenia zwłaszcza te przełomowe - nacechowane silnymi emocjami. i następnie powoli oddają tę energię. Dzieje się to jednak niezależnie od obserwatora. tak jak nagrzany kamien oddaje ciepło - a przecież dobrze wiemy ze kamien sam w sobie nie może być samoczynnym źródłem ciepła. Tak i przedmioty mogą mieć pewne cechy energetyczne i duchowe ale nie sa ich źródłem a nośnikiem.
I między nami mówiąć przemawia do mnie taka teza.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 11:57

Re: Z życia Indian

Postautor: Nikita » 05 lis 2015, 22:09

Indianie to ludy naszej Matki Ziemi. Co do inynch cywilizacji to byc moze sa to wypedzone duchy z innych planet ale Indianie to sa prawdziwi Ziemianie....wywnioskowalam to na podstawie tego co Pablo przetlumaczyl o rozwoju naszej Ziemi.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5066
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Z życia Indian

Postautor: Hansel » 06 lis 2015, 00:23

Achill pisze:Teorii jest wiele co do przedmiotów i ich "mocy" w środowisku badaczy zjawisk paranormalnych istnieje pojęcie "taśmy filmowej" (w wolnym tłumaczenie) generlanie chodzi o to ze przedmioty które obcują z duszami w pewien sposób zapisują wydarzenia zwłaszcza te przełomowe - nacechowane silnymi emocjami. i następnie powoli oddają tę energię. Dzieje się to jednak niezależnie od obserwatora. tak jak nagrzany kamien oddaje ciepło - a przecież dobrze wiemy ze kamien sam w sobie nie może być samoczynnym źródłem ciepła. Tak i przedmioty mogą mieć pewne cechy energetyczne i duchowe ale nie sa ich źródłem a nośnikiem.
I między nami mówiąć przemawia do mnie taka teza.


Do mnie też. To prawda że są ludzie którzy kiedy totkną jakiegoś przedmiotu to mają wizję wspomnień z nimi związanych ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3740
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Z życia Indian

Postautor: Achill » 06 lis 2015, 00:57

Podobno według wspomnianej tezy część nawiedzeń domow to tylko "odtwarzanie" energii zawartej w przedmiotach zawartych w danym miejscu/przedmiotach. Nie ma tam udziału duszy rozumianej jako jednostki inteligentnej i kierującej przebiegiem "nawiedzenia" to tylko powtarzanie tego co się stało (stąd niektórzy poszukiawcze i badacze zajwisk paranormalnych są w stanie zarejestrować np odgłos strzałów w miejscu dawnej zbrodni).

osoby uzdolnione zapewne potrafią wyczuć energie zawartą w przedmiotach. I ją "odtworzyć" a co za tym idzie odczytać.

po zastanowieniu myślę że ta teza znalazła by swoje oparcie we fluidach któe przecież "odkształcają się tam gdzie dochodzi do świadomej ingerencji dusz w sposob który narusza naturalna strukturę. Skoro więc nastąpiło odkształcenie rzeczywistości fluidycznej w danym miejscu czemu przedmioty znajdujące się wokół nie miałyby stanowić szkieletu/rusztowania na którym fluidy te by się utrzymywały w stanie z momentu zaburzenia.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 11:57

Re: Z życia Indian

Postautor: Mirek » 06 lis 2015, 12:42

Pewnego razu znajoma skarżyła się na ból nerek i poprosiła, abym odkrył przyczynę. Zacząłem badać struktury pola.
Prawo naruszyła nie ona, ale obiekt nieożywiony znajdujący się w jej mieszkaniu.Wskazałem na planie mieszkania miejsce,w którym znajdował się ten przedmiot.Okazało się, że wiszą tam ikony.Dwie ikony były bardzo stare, a pozostałe namalowane na kartonie i kupione w cerkwi. Zbadałem, jaki stosunek ikony mają do właścicielki, czy nie naruszają praw w odniesieniu do niej. Dwie ikony przedstawiające Jezusa Chrystusa i Mikołaja Cudotwórcę były nasycone programami nienawiści i zniszczenia. Brzmi to bluźnierczo: wizerunek Jezusa Chrystusa odczuwa nienawiść i programuje zniszczenie właścicielki tej ikony. Po szczegółowym przetestowaniu pierwszej ikony wyjaśniło się, że artysta, który ją namalował, nie chciał, aby jego ciężarna żona urodziła mu dziecko.Człowiek mający w polu takie programy nie miał prawa malować ikon.Artysta, który namalował ikonę Mikołaja Cudotwórcy, długo wyrzekał się Boskich uczuć do dzieci i ojca, dlatego kodował pole ikony emocjami wyrzeczenia się Boskości. Kobieta zrozumiała, dlaczego nie lubiła długo przebywać w tym pokoju.

S. Łazarjew "Diagnostyka Karmy" tom 1
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Z życia Indian

Postautor: Pawełek » 06 lis 2015, 15:44

Mirek pisze:Pewnego razu znajoma skarżyła się na ból nerek i poprosiła, abym odkrył przyczynę. Zacząłem badać struktury pola.
Prawo naruszyła nie ona, ale obiekt nieożywiony znajdujący się w jej mieszkaniu.Wskazałem na planie mieszkania miejsce,w którym znajdował się ten przedmiot.Okazało się, że wiszą tam ikony.Dwie ikony były bardzo stare, a pozostałe namalowane na kartonie i kupione w cerkwi. Zbadałem, jaki stosunek ikony mają do właścicielki, czy nie naruszają praw w odniesieniu do niej. Dwie ikony przedstawiające Jezusa Chrystusa i Mikołaja Cudotwórcę były nasycone programami nienawiści i zniszczenia. Brzmi to bluźnierczo: wizerunek Jezusa Chrystusa odczuwa nienawiść i programuje zniszczenie właścicielki tej ikony. Po szczegółowym przetestowaniu pierwszej ikony wyjaśniło się, że artysta, który ją namalował, nie chciał, aby jego ciężarna żona urodziła mu dziecko.Człowiek mający w polu takie programy nie miał prawa malować ikon.Artysta, który namalował ikonę Mikołaja Cudotwórcy, długo wyrzekał się Boskich uczuć do dzieci i ojca, dlatego kodował pole ikony emocjami wyrzeczenia się Boskości. Kobieta zrozumiała, dlaczego nie lubiła długo przebywać w tym pokoju.

S. Łazarjew "Diagnostyka Karmy" tom 1

Tak przy okazji: w jaki sposób Łazarjew badał te pola?
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 22:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Z życia Indian

Postautor: Mirek » 06 lis 2015, 17:27

Potrafi je zobaczyć, a informacje przekazywane mu są w postaci obrazów.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Z życia Indian

Postautor: Pawełek » 06 lis 2015, 20:29

Mirek pisze:Potrafi je zobaczyć, a informacje przekazywane mu są w postaci obrazów.

W jaki sposób potrafi je zobaczyć? Coś podobnego do widzenia aury?
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 22:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Z życia Indian

Postautor: Mirek » 06 lis 2015, 20:54

Podobnie jak widzi bioenergoterapeuta.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

PoprzedniaNastępna

Wróć do Opowieści spirytystyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości