Strona 1 z 4

Nawiedzony dom w Turzy Wielkiej

Post: 03 gru 2017, 16:20
autor: Krzysztoff
Ryszard coś dla Ciebie

Pisały już o tym duże portale ale tutaj chyba jest najwięcej informacji

http://dzialdowo.wm.pl/480923,Nieznana- ... tasie.html

Re: Nawiedzony dom w Turzy Wielkiej

Post: 03 gru 2017, 20:38
autor: Ryszard
Krzysztoff pisze:Ryszard coś dla Ciebie

Pisały już o tym duże portale ale tutaj chyba jest najwięcej informacji

http://dzialdowo.wm.pl/480923,Nieznana- ... tasie.html


Już tam wchodzę

Re: Nawiedzony dom w Turzy Wielkiej

Post: 03 gru 2017, 20:45
autor: Ryszard
Dziękuję, nie wiemy co to za siły ani co oznaczają takie manifestacje. Myślisz , ze dusza może rzucać przedmiotami a nie może nas dotknąć ?

Re: Nawiedzony dom w Turzy Wielkiej

Post: 03 gru 2017, 20:53
autor: Xsenia
A kto powiedział, że nie może dotknąć?

Re: Nawiedzony dom w Turzy Wielkiej

Post: 03 gru 2017, 21:01
autor: Ryszard
Xsenia pisze:A kto powiedział, że nie może dotknąć?


Jak to kto , ja .

Re: Nawiedzony dom w Turzy Wielkiej

Post: 04 gru 2017, 00:20
autor: Xsenia
No to cię oświecę, duch może nas dotknąć w wyjątkowych sytuacjach :)

Re: Nawiedzony dom w Turzy Wielkiej

Post: 04 gru 2017, 09:46
autor: cthulhu87
Ryszard pisze:Dziękuję, nie wiemy co to za siły ani co oznaczają takie manifestacje. Myślisz , ze dusza może rzucać przedmiotami a nie może nas dotknąć ?


Są dwie "szkoły" interpretacji tego fenomenu:
1) animistyczna - zakłada, że to nasza własna siła psychiczna
2) spirytystyczna - zakłada, że to odrębny byt duchowy

Co do 2) nie ma 100% pewności, póki nie otrzymamy innych sygnałów, mogących pomóc dookreślić źródło manifestacji. Ale nawet jeśli pozostajemy przy hipotezie animistycznej i tak oznacza ona, że umysł może w wyjątkowych sytuacjach wykraczać poza normalne, związane z układem nerwowym, sposoby manifestowania się w świecie fizycznym. Sam ten fakt daje dużą nadzieję na dalsze istnienie duszy po śmierci mózgu.

Re: Nawiedzony dom w Turzy Wielkiej

Post: 04 gru 2017, 11:10
autor: soldado
cthulhu87 pisze:
Ryszard pisze:Dziękuję, nie wiemy co to za siły ani co oznaczają takie manifestacje. Myślisz , ze dusza może rzucać przedmiotami a nie może nas dotknąć ?


Są dwie "szkoły" interpretacji tego fenomenu:
1) animistyczna - zakłada, że to nasza własna siła psychiczna
2) spirytystyczna - zakłada, że to odrębny byt duchowy

Co do 2) nie ma 100% pewności, póki nie otrzymamy innych sygnałów, mogących pomóc dookreślić źródło manifestacji. Ale nawet jeśli pozostajemy przy hipotezie animistycznej i tak oznacza ona, że umysł może w wyjątkowych sytuacjach wykraczać poza normalne, związane z układem nerwowym, sposoby manifestowania się w świecie fizycznym. Sam ten fakt daje dużą nadzieję na dalsze istnienie duszy po śmierci mózgu.


Nautilus podał na swojej stronie, że doszedł do informacji, że syn z tej rodziny, 18 latek wywoływał duchy.

Niezwykle ciekawy opis sytuacji, ale my mamy trochę bardziej precyzyjne informacje, które nie znalazły się w tym artykule. Po pierwsze znamy nazwę wsi pod Działdowem i dokładną lokalizację tego domu, gdzie rozgrywa się ten dramat. Po drugie znamy szczegół, który został „przemilczany” w publikacji lub o którym autor artykułu po prostu nie wiedział – syn tej rodziny „pobawił się” w wywoływanie duchów. Być może zainspirował się tym, co ukazywało się w portalach informacyjnych przy okazji 1 listopada, a były tam rzeczy nas przerażające. Przykład? Opis wywoływania duchów jako „wesołej zabawy na zaduszki”. Tymczasem jest to igranie z ogniem na beczce prochu!

Co tam się stało? Prawdopodobnie jeden z uczestników „zabawy w wywoływanie duchów” miał nieświadomie zdolności medialne do kontaktu z duchami, jego „apel” został odebrany i jakiś byt wszedł do tego domu i tam został. Z opisu nie wygląda to na zwykłego ducha, gdyż one nie mają takiej siły, aby na przykład rzucić w ludzi metalową kłódką. To może być raczej jakiś byt demoniczny, z którym nie poradzi sobie żaden „ksiądz proboszcz”, bo moc takiego bytu jest poza zasięgiem zwykłego poświęcenia domu. Tu potrzeba naprawdę dobrego zawodnika, a i jego przybycie nie daje żadnej gwarancji, że uda mu się niewidzialną siłę przepędzić. Znamy opisy podobnych historii z Polski i nie mamy dla tej rodziny dobrej informacji. Może być tak, że ten dom już zawsze będzie stał pusty, jak w podobnych przypadkach dzieje się w całej Polsce.


TUTAJ

Także wygląda na to, że mamy do czynienia z drugim punktem.

Re: Nawiedzony dom w Turzy Wielkiej

Post: 04 gru 2017, 15:53
autor: Krzysztoff
Swoją drogą to ludziska są straszne panikarze.
Uciekać z domu jak ktoś rzuca klockami?

Przemieszczanie przedmiotów w pełnym świetle to rzadki fenomen.

Re: Nawiedzony dom w Turzy Wielkiej

Post: 04 gru 2017, 16:19
autor: cthulhu87
Krzysztoff pisze:Swoją drogą to ludziska są straszne panikarze.
Uciekać z domu jak ktoś rzuca klockami?

Przemieszczanie przedmiotów w pełnym świetle to rzadki fenomen.


Siedzisz w temacie od ładnych paru lat, więc patrzysz na to z innej perspektywy :)