Dzieci reinkarnacji w Polsce

Miejsce, w którym przeczytać można różne intrygujące opowieści związane ze Spirytyzmem.

Dzieci reinkarnacji w Polsce

Postautor: Hansel » 13 sty 2018, 12:55

,,Kilkuletnie dzieci opowiadające ze szczegółami o przeszłych wcieleniach. To dzieje się także w Polsce, choć historie te bardzo rzadko oglądają światło dzienne. Słuchajcie uważnie swoich pociech. Może i one noszą w pamięci wspomnienia z poprzedniego życia?


Parapsycholodzy od dekad badają przypadki kilkulatków pamiętających poprzednie wcielenia.
Historie o "dzieciach reinkarnacji" pojawiły się także w Polsce.
Dzieci te mówią najczęściej o swojej tragicznej śmierci w poprzednim wcieleniu albo o życiu w dawnych czasach.
Przypadki tego typu, zdaniem niektórych badaczy, mogą wskazywać na istnienie reinkarnacji.

"Nie jesteś moim tatą. Mój prawdziwy tatuś się utopił" – powiedziała do domowników kilkuletnia Klara, dodając kilka szczegółów brzmiących jak opowieść z życia innego dziecka. Jej zmieszani rodzice nie zareagowali, uznając to za wytwór dziecięcej wyobraźni. Nie zgłębiali też tego tematu. Inni, słysząc podobne deklaracje z ust swoich pociech, dochodzili do zaskakujących wniosków, że ich dzieci dysponują wspomnieniami zupełnie obcych ludzi. Jak to możliwe?


Polskie dzieci mówią o poprzednich wcieleniach

Co jakiś czas w mediach pojawiają się relacje o dzieciach mających pamiętać poprzednie wcielenia. W ostatnich latach rozgłos zyskały przypadki Jamesa Leiningera i Camerona Macaulaya. Ten pierwszy twierdził, że pamięta swą wcześniejszą inkarnację, w której był pilotem wojskowym zestrzelonym podczas II wojny światowej. Drugi stał się bohaterem głośnego dokumentu "Chłopiec, który żył już kiedyś", zaskakując najbliższych opowieściami o minionym życiu spędzonym na szkockiej wyspie Barra. Dziesiątki podobnych przypadków zarejestrowano również w Indiach, Azji Południowo-Wschodniej, a nawet w Turcji.

A co z Polską? Czy i u nas na świat przychodzą

"dzieci reinkarnacji"? Przeczesując internet można natknąć się na liczne relacje rodziców twierdzących, że ich pociechy noszą w pamięci zapis poprzedniego życia (wiele z nich można znaleźć pod artykułami o reinkarnacji na Onet Strefa Tajemnic). Inni internauci wspominają, że sami w dzieciństwie snuli podobne opowieści, o czym potem dowiadywali się od rodziców. Pamięć z poprzedniego życia jest bowiem bardzo nietrwała i rzadko kiedy się ją zachowuje. Jak ustalili zajmujący się tym zjawiskiem psycholodzy i parapsycholodzy, zaczyna ona zacierać się wraz z wejściem w wiek szkolny.

Choć wiara w wędrówkę dusz jest w Polsce rozpowszechniona, trudno o osoby, które opowiedziałyby o swoich reinkarnacyjnych doznaniach publicznie. Być może wynika to z obaw o stygmatyzację i przypięcie sobie lub swej pociesze łatki "odmieńca". Inni nie chcą eskalować w dziecku rozdźwięku między obecnym a dawnym życiem, co często występuje u malców z pamięcią poprzednich wcieleń. Ich rodzice także nie mają łatwo i często borykają się z akceptacją tego, że ich własne dziecko otwarcie mówi o swojej drugiej tożsamości albo "prawdziwej rodzinie".

Przez lata wiele interesujących polskich relacji na temat "reinkarnacyjnych dzieci" napłynęło do redakcji miesięcznika "Nieznany Świat", zajmującego się parapsychologią i zagadkami nauki. Odnajdziemy tam m.in. historię czytelniczki, której synek opowiedział o swoim wcześniejszym życiu w ciele "Wojtka". Działo się to dwadzieścia kilka lat temu.

Przeczytaj też:

Dzieci ze "znamionami reinkarnacji"
"Powroty rodzinne" - wyjątkowy rodzaj reinkarnacji

"Sytuacja wyglądała tak. Układałam syna do snu. Leżał już w łóżku i nagle zwrócił się do mnie słowami:

– Ja już kiedyś miałem inną mamę i innego tatę. Byłem chłopcem, miałem na imię Wojtek i poszedłem w krzaki, i tam umarłem. Potem poszedłem do nieba, a tam taki pan ze złotymi włosami, z takimi lokami (mówiąc to kręcił rączkami nad głową loki) kazał mi tutaj do was przyjść. I teraz jestem waszym synem Filipem".

Mieszkający w Niemczech Krzysztof F. pisał z kolei o ciekawym reinkarnacyjnym epizodzie z życia swojej kilkuletniej wnuczki, która nie mówi po polsku. Rzecz wydarzyła się, gdy odwiedzali oni bliskich w Bytomiu.

"Pewnego dnia, będąc u mojej mamy, postanowiliśmy odwiedzić starych znajomych. Córka została z babcią w domu, więc wybraliśmy się w trójkę: moja żona, wnuczka i ja. Wybraliśmy drogę na skróty przez osiedle bloków powstałe w latach 70. Wnuczka, podskakując, biegła cały czas parę kroków przed nami. W pewnym momencie zatrzymałem się i powiedziałem do żony (po polsku).

– W tym miejscu, zanim powstało to blokowisko, były piękne ogrody. A dokładnie tu, gdzie stoimy, znajdował się ogród mojego pradziadka.

W tamtym momencie nasza wnuczka się zatrzymała, obróciła się na pięcie, podbiegła do nas i powiedziała po niemiecku:

– A pamiętacie? Ja byłam wtedy taka mała. I nie było wtedy wcale samochodów. Potem, kiedy byłam trochę starsza, to już były samochody, ale nie było w nich pasów bezpieczeństwa. Ale śmiesznie było wtedy. Samochody bez pasów bezpieczeństwa…".

Podobne historie ludzi, w których nagle obudziła się pamięć i doskonała znajomość miejsc, jakie widzieli pierwszy raz w życiu, nie należą do rzadkości i są często wzmiankowane w literaturze parapsychologicznej.

Inne dziecięce historie o poprzednich wcieleniach wypływały przypadkowo, podczas zwyczajnych domowych rozmów. Przykładem tego jest opowieść pani Zofii K. z Lubelszczyzny. Do zdarzenia doszło w 1996 r. Kobieta pilnowała wówczas trzech wnuczek. Były to 4-letnie bliźniaczki Ania i Ula oraz ich starsza siostra Agnieszka. Nagle Ula wypowiedziała dziwne zdanie.

"A ja już miałam mamę i starszą siostrę, która się mną opiekowała, bo moja mama chorowała i umarła". Anię i Agnieszkę zatkało.

- Co ty? Co ty wygadujesz? – mówiły.

Ja, interesując się od dawna tym tematem, zaczęłam drążyć kwestię.

– A gdzie mieszkałaś? A co tata robił? – pytałam.

– Tata chodził z siekierą do lasu – odpowiedziała.

(Pewnie był drwalem i mieszkali na wsi – to moje przypuszczenia).

Więcej nie mogłam się dowiedzieć. Obie siostry zakrzyczały Ulę.

– Co ty za bajki opowiadasz! Nie chcę tego słuchać – brzmiały ich głosy" – wspominała kobieta.

Inną interesującą historię o dziewczynce pamiętającej poprzednie wcielenie zaprezentował przed wieloma laty program "Nie do wiary". Nawracające dramatyczne wizje dotyczące śmierci w minionym życiu powodowały u niej silny psychiczny dyskomfort.

Polacy wierzą w reinkarnację

Zgodnie z badaniami opinii, wiarę w wędrówkę dusz deklaruje co czwarty mieszkaniec Polski. U naszych południowych i wschodnich sąsiadów odsetek ten jest podobny, a na Litwie wyższy. To zastanawiające, gdyż koncepcja ta jest obca chrześcijaństwu i być może jej potępianie przez Kościół powoduje, że tak mało naszych rodaków decyduje się na ujawnianie związanych z nią przeżyć.

Niemniej jednak w przedchrześcijańskiej Europie wiara w zyskanie nowego ciała po śmierci była powszechna. W wędrówkę dusz wierzyli m.in. Grecy, Galowie, Bałtowie, Germanie, a także być może Słowianie. Nie jest więc ona kulturowym importem ze Wschodu, jak twierdzą często duchowni i publicyści katoliccy.

Ale czy opowieści dzieci mających przebłyski wspomnień z życia innych ludzi są wystarczającym dowodem na istnienie reinkarnacji? Przez dekady odpowiedź na to pytanie próbował znaleźć dr Ian P. Stevenson (zm. 2007), którego prace kontynuuje obecnie dr Jim B. Tucker. Stevenson, który przemierzył świat, weryfikując opowieści "dzieci reinkarnacji", udokumentował pokaźną liczbę przypadków, wśród których najbardziej poruszające były te dotyczące znamion z poprzedniego życia. Okazało się, że niektóre dzieci oprócz wspomnień posiadały wrodzone znamiona i deformacje, które miały wiązać się z charakterem śmierci w poprzedniej inkarnacji. Przykładowo birmański chłopiec, który twierdził, że jest "odrodzonym" japońskim żołnierzem, który podciął sobie gardło, przyszedł na świat z wydatnym znamieniem-szramą na szyi, a dziewczynka pamiętająca śmierć pod kołami pociągu urodziła się z niewykształconą kończyną, którą we wcześniejszym życiu miała utracić.

Co więcej, przypadki "reinkarnacyjnych dzieci", mimo dzielących je różnic kulturowych, były do siebie podobne. Zaczynały one opowiadać o poprzednim życiu zaraz gdy nauczyły się mówić, po czym w wieku 6-8 lat stopniowo o wszystkim zapominały. Większość ich wspomnień miała również dramatyczny finał, kończąc się nagłą śmiercią. Dzieci te cierpiały również na lęki i fobie związane z traumatycznymi wspomnieniami z poprzedniej inkarnacji i nierzadko przysparzały rodzicom zgryzot i problemów wychowawczych.

Stevenson udowodnił również sceptykom, że mylili się twierdząc, iż dzieci ze wspomnieniami poprzednich wcieleń rodzą się tylko w rejonach, gdzie wiara w reinkarnację jest powszechna, a więc w Indiach czy krajach Azji Południowo-Wschodniej. Wiele z nich odnalazł on w kręgu kultury zachodniej, poświęcając im swoją ostatnią książkę. Jak się okazuje, dzieci reinkarnacji żyją także w Polsce, choć ich historie zwykle nie wychodzą poza ściany ich domów…,,

http://strefatajemnic.onet.pl/ezoteryka ... sce/j14el7
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3594
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Wróć do Opowieści spirytystyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość