"wielowymiarowość" świata

Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Re: "wielowymiarowość" świata

Postautor: danvue » 01 wrz 2014, 16:05

Mirek, zaciekawiłes mnie, możesz powiedzieć więcej?
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: "wielowymiarowość" świata

Postautor: Achill » 01 wrz 2014, 16:58

danvue pisze:Achill, to co mnie pozytywnie zaskoczyło tu na forum, kiedy pierwszy raz się tu zjawiłem, to fakt że najczęściej zwracamy się do siebie po imieniu. To rodzi pewną więź i sympatię między ludźmi, tak mi się wydaje. dlatego tylko spytałem, niemniej nie ma problemu ze zwracaniem się po nicku ;)

Ale mój nick to moje imie, poważnie ;) Właściwie to używam dwóch imion Achilles i Oskar - nawet się dwoma podpisuje - ale to tak na marginesie.

Keogh pisze:Tak na prawdę to wątpię żeby ktoś był w stanie powiedzieć na 100% jak jest.

I tak i nie. moim zdaniem operujemy cały czas w obrębie jednego świata "duchowego" nie potrafimy go w pelni dostrzec, właściwie to prawie go ne widzimy czasem co bardziej uzdolnieni(medium) potrafią dostrzec jakieś elementy. Jednak wciąz przypomina to zgadywanie co jest na obrazku z puzzli gdy widzimy 3 kawałki z 5000. Tak mnie sie przynajmiej wydaje. Rzecz w tym, że jeżeli świat jest jeden to przecież obowiązują w nim pewne zasady i powinny one byc plus minus podobne, jeśli nie takie same w ujęciu ogólnym. Co za tym idzie. Zastosowanie logiki jest tu chyba jak najbardziej na miejscu w celu znalezienia odpowiedzi lub wysunięcia najbardziej prawdopodobnych hipotez.

Co do postrzegania świata:
Ja osobiście nie mam jakichkolwiek uzdolnień o których bym wiedział. nie umiem nawiązywac kontaktu ani tym podobnych... Wiem jedno mam czasem sny które wyprzedzają autentyczne wydarzenia, oraz po raz pierwszy w życiu w pełnej świadomości w styczniu tego roku widziałem na własne oczy coś co totalnie zmienilo moje podejście do sprawy "duchów" (właściwie nie wiem co to było ale na pewno nic co by dalo się wytłumaczyc w tzw racjonalny sposób). Wcześniej była to kwestia wiary, teraz kwestia pelnego przekonania w świat duchowy.
nie szukam potwierdzenia, że to co widzialem może być prawdziwe. Uważam się (i mam również opinię wśród znajomych) za wystarczająco racjonalnego i opanowanego cżłwoieka aby wiedzieć, że jeżeli uważam, że coś widziałem, to tak faktycznie było.
Probuje się z tym oswoić, a nie można tego zrobić w lepszy sposób jak poznając sprawę. Moje pytanie jest zatem jednym z pierwszym, które mają mi pomóc w zdefiniowaniu z czym mamy do czynienia.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: "wielowymiarowość" świata

Postautor: Xsenia » 02 wrz 2014, 09:21

Achill pisze:Ale mój nick to moje imie, poważnie

Hej :) Moje imię to Basia, ale od 11 lat używam nicka Xsenia, więc jak ktoś mnie w realu woła Ksenia, to też się odwracam :)

Keogh pisze:Bo skąd możemy wiedzieć czym jest "inny wymiar"? Może jest tak że ktoś kiedyś nie umiejąc nazwać zjawiska powiedział "... to inny wymiar...". Tak na prawdę to wątpię żeby ktoś był w stanie powiedzieć na 100% jak jest.

Mnie się wydaje, że to jest tak jak z szklanką do połowy wypełnioną płynem. Dla jednych szklanka będzie w połowie pełna, dla innych w połowie pusta. To opisywanie tego samego z dwóch różnych punktów widzenia (odczuć?). Dla jednych to będzie "drugi wymiar", a dla drugich "miasto niewidomych". Choć to jest i tak jedno, i to samo. :)

Achill pisze:W każdym razie dwa wymiary świata przyrównują do dwóch chusteczek. Gdzie wymiary sie stykają w wyniku mniej lub bardziej świadomego nagięcia płaszczyzny "chusteczek".

Do mnie nie przemawia teoria dwóch chusteczek. Dwie chusteczki są odrębnymi rzeczami, skończonymi. A dla mnie świat duchów współistnieje z naszym światem, inaczej mówiąc, to jeden świat, na którym istnieją i duchy, i ludzie. Tylko większość ludzi nie jest w stanie dojrzeć tych "innych współmieszkańców" :).
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: "wielowymiarowość" świata

Postautor: 000Lukas000 » 07 wrz 2014, 19:33

Achill pisze:Podczas moich rożnych styczności z rożnymi ludźmi od domorosłych samozwańczych mediów po kapłanów/kapłanek zawsze stawiano nasz świat jako inny od pozostałych. Ze my żyjemy w jednym wymiarze, duchy w drugim. W przeważającej większości słyszałem właśnie taką intepretację. Ale jakoś mi to nie leży, nie mam dośc wiedzy aby podważyć tę teorię, ale przyznam że i dowodów na to jest raczej niewiele. Często odnosze wrażenie że ludzie używaja sformulowania "wymiar" dla zobrazowania struktury kóra przypomina to jak to w rzeczywistości wygląda. Ale skąd pewność, że wygląda to tak a nie inaczej. Mnie osobiście bardziej przekonuje wizja świata w którym jesteśmy tylko częścią. Tak jak słyszymy tylko w określonych częstotliwościach, widzimy określony zakres barw, tak też możemy dostrzegać określony zakres świata.
Ja osobiście mam lekarsko stwierdzone lekkie przesunięcie częstotliwości które słyszę, różnica niewielka. ale zauważalna tam gdzie dzwiek balansuje na granicy słyszalności. Sa ludzie których szept jest dla mnie niczym jakiś cichy szmer- po prostu nie slysze jak artykułują konkretne gloski. Podczas gdy inni słyszą tą osobę bardzo dobrze. Z drugiej strony, potrafię się obudzić na dźwięk tzw. "cichego" alarmu (który jest w rzeczywistości cichym powtarzającym sie piknięciem) pięć osiedli dalej, i jestem jedyną osoba która to obudziło, a sen mam mocny. ludzi o zdolnościach medium postrzegam w podobny sposób - potrafią odbierać rzeczy dziejące się na innych "częstotliwościach". Ale już nie w innym świecie. Wydaje mi się, że inny wymiar wymagałby przełamania pewnych barier.

Co wy myślicie? czy świat duchowy to inny świat (wymiar), czy inna częstotliwość tego samego świata w którym żyjemy?


I jedno i drugie, im bardziej się w to zagłębiam tym bardziej to jest skomplikowane.
Czy wymiary istnieją? A czym są wymiary?
Są miejscem oddalonym od nas gdzie żyją dusze, co nie wyklucza że niektóre są miedzy nami z rożnych powodów?
Spirytyzm to potwierdza.
Są subtelniejszą energią i można powiedzieć że znajdują się w innej warstwie tej samej rzeczywistości?
Spirytyzm temu nie przeczy a potwierdza.

To jest sprawa nazewnictwa i osobistych odczuć, nasz umysł, nasze wychowanie, nasze poglądy itp. wszystko to tworzy pewnego rodzaju filtr informacji w świecie duchowym, i w pewien sposób dostosowuje nasze postrzeganie do naszego światopoglądu. Dlatego tak ważne jest by w czasie badań mieć podejście dziecka i umysł męża. Podejście dziecka, które nie ma schematów, i po prostu nie przekształca rzeczywistości pod siebie a widzi to jak wszystko funkcjonuje naprawdę, nie miesza swojego ego w to co bada. Z drugiej strony, wszelkie otrzymane informacje, analizuje jako mąż, bacząc by nie popaść w zwiedzenie lub nie stoczyć się w utopie bądź iluzję. Co ważne, w subtelnych stanach nie można bezpośrednio analizować, bo nic z tego nie wyjdzie. Te stany mają swoje własne prawa, i wedle nich trzeba nauczyć się poruszać.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: "wielowymiarowość" świata

Postautor: Mirek » 07 wrz 2014, 19:48

Ja to odczuwam tak, że świat duchowy jest innym wymiarem. Jednakże ze względu na inny rodzaj zagęszczenia energii duchy potrafią ze swojego wymiaru przenikać w nasz. My natomiast ze względu na nasze materialne powłoki jesteśmy ograniczeni tylko do wymiaru materialnego. Możemy otrzeć się o świat duchowy jednakże musi nastąpić oddzielenie powłoki cielesnej od duchowej. Jak to ma miejsce, np. w OOBE.
Nie wykluczone, że istnieją inne wymiary fizyczne, które możemy przenikać i penetrować, jednakże stan naszej obecnej wiedzy i techniki na to nie pozwala.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: "wielowymiarowość" świata

Postautor: Achill » 07 wrz 2014, 19:51

nazewnictwo i schematy myślowe to jedna sprawa i wbrew wszelkim moim pytaniom i wypowiedziom staram sie tego unikać. Probuję dotrzeć do sedna sprawy, jak najwięcej zrozumieć - zakładam równocześnie, że każdy z nas jeśli już musi uzywać jakieś nazwy decyduje się na coś analogicznego.
000Lukas000 pisze:Te stany mają swoje własne prawa, i wedle nich trzeba nauczyć się poruszać.

Już co nieco zaczynam eksperymetować, póki co ćwiczę z energią i dostrzeganiem aur. I juz zauważyłem, że to rzeczywiście wymaga pracy na innym poziomie świadomości. Nie jest to nasz naturalny poziom percepcji świata (na pewno nie był dla mnie), co za tym idzie jest to mocno niestabilne.
ale sie nie poddaje praktyka czyni mistrzem
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: "wielowymiarowość" świata

Postautor: Nikita » 07 wrz 2014, 20:32

Pracujesz nad otwarciem trzeciego oka? Ja jakos balabym sie zaglebiac w te sprawy....jak cos sie samo pojawi to ok ale nie chce na sile nic otwierac....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Poprzednia

Wróć do Różne różności

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości