Wegetarianizm

Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Re: Wegetarianizm

Postautor: Brutal Kołolsky » 09 sty 2014, 18:27

Nie będę się powtarzał. Na to pytanie już odpowiadałem.
To co z tymi kurczakami? Może na ten temat się wypowiesz?
Spokojnie powoli
Przechodzicie obok
Nic was nie boli
Obojętnie spokojnie
Przechodzicie w pobliżu
Ktoś umiera na krzyżu

Post Regiment
Awatar użytkownika
Brutal Kołolsky
 
Posty: 115
Rejestracja: 18 gru 2013, 21:33
Lokalizacja: Kendal

Re: Wegetarianizm

Postautor: Xsenia » 09 sty 2014, 18:44

A jeszcze się nie wypowiedziałam?? :)
Nie toleruję mieszania się genetycznego ludzi w dzieło Boga. Skoro Bóg tak zrobił kury, i tak zaprojektował kukurydzę czy pszenicę, to nie powinno się w to ingerować. Ale ludzie ingerują się, i niestety odbije się to na nas wszystkich. Dlatego jestem przeciwna GMO, przeciwna sztucznemu dokarmianiu ptactwa hodowlanego, i innych zwierząt hodowlanych. I jestem przeciwko ingerowaniu w mózgi tych zwierząt. I ktoś to już wcześniej napisał, ale rzeczywiście to prawda, że najsmaczniejsze mięso jest od zwierząt, które były dobrze traktowane. Dlatego też staram się nie kupować z dużych masarni, ale właśnie z tych małych. I wybór jajek też nie jest dla mnie taki prosty, też szukam tych z 0 na początku.
A mleko uwielbiam prosto od krowy. I mam to szczęście, że rodzice koleżanki z pracy mają swoją mleczarnię, wiec mam świeże, przebadane mleko prosto z mleczarni. Jak więc widzisz zdrowa żywność też jest dla mnie bardzo ważna, a chemiczna czy genetycznie modyfikowana nie ma u mnie szans. Tym bardziej, że moje dzieci są uczulone na sztuczne barwniki i aromaty.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Wegetarianizm

Postautor: Nikita » 09 sty 2014, 20:12

Ciekawy wyklad pani technolog zywnosci, ktora popiera swoja wypowiedz badaniami naukowymi : https://www.youtube.com/watch?v=v5jl-Be5UjQ
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Wegetarianizm

Postautor: juniperus » 10 sty 2014, 15:10

Wiecie co, drodzy wegetarianie? Wasza filozofia zaczyna mi się podobać i z tej okazji postanowiłam wzbogacić i tak już bogatą pod względem ilości warzyw i owoców, moją dietę o kiełki z własnej hodowli. Nakupowałam dziś nasion i będę siać, choć siewem tego nazwać do końca nie można :D Czekam tylko na wiosnę i znów zacznę z zapałem działać w moim ogródku warzywno-ziołowo-sadowniczym.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Wegetarianizm

Postautor: Nikita » 10 sty 2014, 19:27

Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Wegetarianizm

Postautor: Brutal Kołolsky » 10 sty 2014, 21:50

A co z duszą kurczaków z odciętym układem nerwowym? :)
Spokojnie powoli
Przechodzicie obok
Nic was nie boli
Obojętnie spokojnie
Przechodzicie w pobliżu
Ktoś umiera na krzyżu

Post Regiment
Awatar użytkownika
Brutal Kołolsky
 
Posty: 115
Rejestracja: 18 gru 2013, 21:33
Lokalizacja: Kendal

Re: Wegetarianizm

Postautor: Xsenia » 11 sty 2014, 00:57

Nikita piosenka genialna :)
I żal mi tylko wszystkich Eskimosów, bo oni muszą się żywić rybami by przeżyć :P
A co z duszami roślin, które jecie na kilogramy?? :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Wegetarianizm

Postautor: kalatala » 11 sty 2014, 22:22

Rośliny mają zalążki duchowe, takie prymitywne duszyczki. One po zaniknięciu funkcji życiowych rośliny idą se do świata duchowego i ponownie są wcielane. Ciekawe są liczne doniesienia o tym, że dieta obfitująca w surowe (czyli żywe i półżywe organizmy roślinne) jest niesłychanie bardziej korzystna dla organizmu człowieka. Takie jabłko przecież gdy je jemy ciągle ma w sobie życie. Zastanawia mnie na ile i w jaki sposób pożywianie się organizmami z wcieloną jeszcze duszyczką ma znaczenie dla naszego zdrowia. Bo że mięso takiej duszyczki nie ma to chyba nie muszę wspominać.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Wegetarianizm

Postautor: Brutal Kołolsky » 11 sty 2014, 22:54

Dlatego kiełki są takie zdrowe, bo budzą się do życia i się po nich nie pierdzi.

Z tym pytaniem o rośliny spotkałem się setki razy. Z reguły na twarzach widziałem "I tu Cię mam kolego".
Nikt nie udowodnił, że roślina czuje ból. Odbiera bodźce ale nie koniecznie odczuwa ból fizyczny. Jeśli jednak by tak było to nie zmieniłoby to mojego podejścia bo dla tych którym zależy redukowanie cierpienia do minimum a nie machnięcie ręką na to wszystko i pójście na całego, jest swojego rodzaju walką. Walką o to, żeby robić dobrze w bardzo niedoskonałym świecie. Jeśli nie możemy robić dobrze to róbmy jak najlepiej.
Roślina ma aurę i lepiej rośnie jeśli często jest jej puszczana muzyka poważna. Poza tym są ludzie przy których rośliny lepiej rosną a są ludzie, którzy źle na nie działaj. Potrafią więc odbierać fluidy ale o tym już było.
Doszukiwanie się pierdół nie ma chyba sensu. Jak ktoś nie chce zrozumieć to nie zrozumie.
Zabijanie = Zło
Czasem czuję się winny pisząc lub mówiąc o wegetarianiźmie. Myślę, że burzy to komfort niektórych osób.

Nikt jednak ze spirytystów nie chce się wypowiedzieć na temat duszy stworzenia z wyłączonym układem nerwowym lecz w sztuczny sposób podtrzymywanym przy życiu... Jest ona połączona z ciałem i cierpi?
Spokojnie powoli
Przechodzicie obok
Nic was nie boli
Obojętnie spokojnie
Przechodzicie w pobliżu
Ktoś umiera na krzyżu

Post Regiment
Awatar użytkownika
Brutal Kołolsky
 
Posty: 115
Rejestracja: 18 gru 2013, 21:33
Lokalizacja: Kendal

Re: Wegetarianizm

Postautor: Nikita » 12 sty 2014, 12:11

Tak rosliny dusze maja ale malo rozwinieta, napewno mniej rozwinieta niz zwierzeta...dlatego jak mowi Brutal Kolowski nalezy wybrac "mniejsze zlo". Bo jesc trzeba....

Nie jem miesa od stycznia....czuje sie wysmienicie....nie jestem glodna...mimo, ze jest zima....Ostatnio jem duzo ziemniakow....kocham pyry....mieszkalam kilkanascie lat w Poznaniu i milosc do pyr pozostala...


Apropos tych sztucznynie podtrzymywanych kurczakow to uwazam, ze to jest zbyt okrutne bo nigdy do konca nie bedziemy wiedzeic, czy to zwierze cos czuje cy nie czuje czy cierpi....Jestem przeciwna doswiadczeniom na zwierzetach....mysle, ze ludzkosc zaplaci za to znecanie sie nad zwierzetami...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Różne różności

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość