Zwierzęta - bracia mniejsi ?

Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Zwierzęta - bracia mniejsi ?

Postautor: Obserwator » 31 paź 2014, 00:35

Zastanawiam się nad kwestią zabijania zwierząt.

Większośc osób nie ma potrzeby tego robić, kupując po prostu gotowe wyroby. Inni (na przykład hodowcy) zabijają je sami, jeszcze inni czerpią przyjemność z polowania na dziką zwierzynę. Zastanawiam się czy istnieje granica do której zabijanie zwierząt jest usprawiedliwione (zapokajanie głodu). W ktorym momencie zabijanie zwierząt jest złem ?
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
 Marilyn vos Savant
Awatar użytkownika
Obserwator
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 292
Rejestracja: 03 paź 2014, 23:48
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Zwierzęta - bracia mniejsi ?

Postautor: Xsenia » 31 paź 2014, 10:02

Obserwator pisze:W ktorym momencie zabijanie zwierząt jest złem ?

Przypuszczam, że w tym gdy człowiek zabija zwierzęta dla przyjemności, a nie z potrzeby.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2981
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Zwierzęta - bracia mniejsi ?

Postautor: Nikita » 31 paź 2014, 13:41

Ja uwazam, ze dzis czlowiek je za duzo miesa....Ilosc spozywanego miesa tworzy duze problemy ekologiczne i hodowlane ( masowa hodowla zwierzat) oraz zdrowotne. Nie potrzeba az tyle tego bialka. Gdyby kazdy zredukowal ilsoc spozywanego miesa to sytuacja zwierzat hodowlanych poprawilaby sie...

Jezeli zaraz ktos napisze aby mu to udowodnic to odrazu mowie: nie mam na to dowodow ale tak czuje....duchy mowia aby sluchac swojego sumienia i intuicji...wiec ja tak czuje....aczkolwiek sa tez pewne opracowania na ten temat....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5144
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Zwierzęta - bracia mniejsi ?

Postautor: Mirek » 31 paź 2014, 16:00

To jest tak jakbyś powiedziała, że gdy każdy z nas zacisnąłby pasa, to wyszlibyśmy z kryzysu.
Nikita na tym etapie nie zamierza zmieniać traktowania zwierząt ubojowych. Spadnie spożycie, zmniejszy się ilość zakładów, a metody pozostaną te sama. Z godnie z hasłem producentów: "Małym kosztem duży zysk".
A życie pokazuje, że na świecie więcej ludzi umiera z przejedzenia a niżeli z głodu. Czyli tak naprawdę w ogóle za dużo jemy i nie tylko mięsa.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zwierzęta - bracia mniejsi ?

Postautor: Obserwator » 01 lis 2014, 00:02

To prawda, brak umiaru we wszystkim szkodzi.

Jeśli chodzi o produkcję przemysłową, miałem kiedyś możliwość zobaczyć jak wygląda klatkowa hodowla drobiu. Od tamtej pory, mając taką możliwość sam hoduję kury dla siebie a półtusze kupuję od rolnika który choduje zwierzęta w tradycyjny sposób.

Zastanawia mnie jednak kwestia łowiectwa uważana za zabijanie zwierząt dla przyjemności. Poznałem tę tematykę dość dokładnie. Jako nastolatek strzelałem sportowo z broni małokalibrowej, a później znajomy starał się wciągnąć mnie do koła łowieckiego. Bardzo podobało mi się strzelanie precyzyjne, ze sztucera z lunetą. Na strzelnicy łowieckiej miałem naprawdę niezłe wyniki. W zasadzie to nie jest tak, że myśliwi strzelają do czego popadnie. Aby coś odłowić, najpierw trzeba się napracować - chodzi o :dokarmianie zwierząt, budowę paszników, zliczanie pogłowia, pilnowanie terenów łowieckich, aby nie działali tam kłusownicy. To też przypomina rodzaj hodowli, z tą różnica, że odbywa się w naturze i lesie.

W Księdze Duchów jednak spotkałem się z jednej strony z przekazem, że człowiek ma prawo odżywiać się zwierzętami, z drugiej jednak strony potępieniem zabijania dla przyjemności.

Teraz zastanawiam się do której z tych kategorii zaliczyć łowiectwo. Z jednej strony jest to hodowla a odstrzał jest wykonywany po to aby najzwyczajniej w świecie zjeśc zwierzęta. Z drugiej strony wiem, że tym co przyciągnęło mnie do łowiectwa było nic innego jak właśnie przyjemność strzelania z broni.
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
 Marilyn vos Savant
Awatar użytkownika
Obserwator
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 292
Rejestracja: 03 paź 2014, 23:48
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Zwierzęta - bracia mniejsi ?

Postautor: Xsenia » 01 lis 2014, 11:11

Kiedyś polowania były organizowane dla przyjemności. Teraz polowania muszą mieć cel. Żaden myśliwy z kółka łowieckiego nie idzie od tak sobie do lasu i strzela do czego popadnie. Są okresy ochronne dla danych zwierząt. Tak jak napisałeś Obserwatorze zwierzęta są dokarmiane, liczone, leczone jeśli jest taka potrzeba. Zawsze uważałam, że prawdziwy myśliwy szanuje zarówno zwierzęta, jak i naturę. Szkoda, że nie wszyscy myśliwi są dobrymi myśliwymi. Ale zgniłe jajka można znaleźć w każdym gnieździe.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2981
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Zwierzęta - bracia mniejsi ?

Postautor: Mirek » 01 lis 2014, 13:24

Tak mi wstyd, że w przyrodzie są drapieżniki i muszą zabijać inne zwierzęta. Wszystkie powinny być wegetarianami ;)
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zwierzęta - bracia mniejsi ?

Postautor: Achill » 01 lis 2014, 19:35

Xsenia pisze:Kiedyś polowania były organizowane dla przyjemności. Teraz polowania muszą mieć cel. Żaden myśliwy z kółka łowieckiego nie idzie od tak sobie do lasu i strzela do czego popadnie. Są okresy ochronne dla danych zwierząt. Tak jak napisałeś Obserwatorze zwierzęta są dokarmiane, liczone, leczone jeśli jest taka potrzeba. Zawsze uważałam, że prawdziwy myśliwy szanuje zarówno zwierzęta, jak i naturę. Szkoda, że nie wszyscy myśliwi są dobrymi myśliwymi. Ale zgniłe jajka można znaleźć w każdym gnieździe.

Niestety, ale tu się nie zgodzę.
Dziś nie ma myśliwych są egzekutorzy. Ich jedyna rolą jest kontrola populacji zwierzą (jak jest za dużo to odstrzeliwujemy). Żeby taki odstrzał miał chociaż jakieś cywilizowane ramy ale nie to po prostu sport i rozrywka.

Nie popadajmy w skarjaności, zwierzeta polują zazwyczaj na słabsze, chore osobniki, które i tak i tak wczesnie czy później by zmarły. Wyjątkiem sa okresy kiedy o pożywienie trudno. Na pewo jest to lepszy s[osób polowania niż takie przedłużanie sowjej męskości lufą karbinu.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 11:57

Re: Zwierzęta - bracia mniejsi ?

Postautor: Hansel » 21 lip 2015, 22:43

Obserwator pisze:Dawkins stawia na głowie pewne sprawy. Kto służy komu - gen człowiekowi, czy człowiek genowi ?

Gen całkowicie warunkuje rozwój człowieka to jego teza) - ale co z anomaliami które temu przeczą ? Zakładając, że zgodnie z ewolucją zwyciężają tylko agresywne i mało empatyczne osobniki dlaczego od tak wielu lat na świat przychodzą osoby zbędne z punkty widzenia ewolucji ? Empatyczne, współczujące i działające wbrew potrzebom swoich genów, czyli pomagające innym ? (trwoniące własne zasoby). Ewolucja już dawno powinna wyeliminować takie osobniki. Zgodnie z jego tezami teraz na świecie powinni być sami samce alfa i samice wybierające tylko i wyłącznie pięknych i bogatych.
A czy takie anomalie można zaobserwować również wśród zwierząt ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3740
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Zwierzęta - bracia mniejsi ?

Postautor: Achill » 21 lip 2015, 22:52

nie za bardzo rozumiem o jakich anomaliach mowa. ewolucja glosi ze przetrwa najlepiej dostosowany. Empatia i wspieranie slabszych w polaczeniuz inteligencja zwieksza szansę przezycia. A nawet w obrębie homonidów zawsze gineły w pierwszej kolejnosci te robustne i przez to silniejszej. homo sapiens jest ewolucyjnym odpadem gdyby przyjac teze Dawkinsa za prawdziwa, po drodze nasi przodkowie pokonali w walce o prym conajmniej 4 gatunki o znacznie masywniejszej budowie. A to roche jak miedzy szympansami a gorylami. nikt nie watpi ze goryl jest silniejszy ale to szympans ma wieksza intelignecje i potrafi z niej korzystać dla wyrównwania szans.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 11:57

Następna

Wróć do Różne różności

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości