Strona 5 z 7

Re: Buddyzm według Cejrowskiego

Post: 06 kwie 2015, 14:03
autor: Obserwator
To prawda o czym piszesz Hansel, ale ja pamiętam jeszcze pana Cejrowskiego z czasów, gdy prowadził "WC kwadrans". W stroju kowboja, uderzając co chwilę kubkiem w stół kreował się na narodowca i ... no w sumie nie wiem kogo. Stąd moja niezbyt pozytywna ocena jego osoby. Dla mnie jest tylko showmanem, zajętym kreowaniem własnej osoby na ikonę wszechwiedzy i jedynego recenzenta rzeczywistości.

Jeśli miałbym wskazać osoby które są dla mnie ciekawymi postaciami i prawdziwymi podróżnikami, byłoby małżeństwo: Tony Halik i Elżbieta Dzikowska. W sumie wychowałem się na ich programach podróżniczych, czytałem ich książki i zawsze podziwiałem za to, z jakim ciepłem i zrozumieniem podchodzili do ludzi z innych kultur i innego dla nas świata. Nie oceniali ich, nie recenzowali, nie opisywali ich zwyczajów jako dziwactwa tylko opowiadali o ich życiu. Według mnie pan Cejrowski musiałby jeszcze wiele zrozumieć i wiele się nauczyć, aby być kimś takim jak oni.

Re: Buddyzm według Cejrowskiego

Post: 06 kwie 2015, 15:27
autor: światowid
Podpisuje sie pod Twoimi słowami Obserwatorze.
Bardzo trafnie napisane.
Ta subtelna roznica powoduje bardzo dużą różnicę w odbiorze świata.. I podejściu do odmienności..

Re: Buddyzm według Cejrowskiego

Post: 22 maja 2015, 00:49
autor: Hansel
Ale kiedy robił program o Meksyku którego kulturę lepiej zna i rozumie to powiediał bardzo mądrze że gdyby konkwistadorzy gdyby postarali się lepiej zrozumieć Indian i zadali sobie trud nauczenia się ich języka to mogli by wszystko o wiele lepiej rozwiązać i wytłumaczyć Aztekom że nie muszą wcale składać ofiar z ludzi bo ich ukochany Quetzalcoatl którego oni nazywają Jezusem zrobił to już za nich...

http://pl.wikipedia.org/wiki/Quetzalcoatl

Re: Buddyzm według Cejrowskiego

Post: 22 maja 2015, 13:09
autor: Nikita
oj to chyba nie jest takie proste jak sie panu WC wydaje...

Re: Buddyzm według Cejrowskiego

Post: 22 maja 2015, 13:17
autor: Hansel
Nikita pisze:oj to chyba nie jest takie proste jak sie panu WC wydaje...
Czemu ?

Re: Buddyzm według Cejrowskiego

Post: 22 maja 2015, 13:58
autor: Nikita
wytlumaczyc Aztekom? he he to troche naiwne...

Re: Buddyzm według Cejrowskiego

Post: 22 maja 2015, 13:59
autor: Nikita
Oczywiscie nie popieram dzialan konkwistadorow. Moim zdaniem wogole nie powinni napadac na Ameryke i mieszac sie w obca kulture.

Re: Buddyzm według Cejrowskiego

Post: 22 maja 2015, 18:46
autor: Hansel
A myślisz że teolodzy katoliccy nie dogadali by się z Azteckimi kapłanami ?

Re: Buddyzm według Cejrowskiego

Post: 22 maja 2015, 19:20
autor: Obserwator
Myślę Hansel, że optymistycznie zakładasz że tamci teolodzy byli pokojowo nastawionymi sympatycznymi postaciami takimi jak na przykład Józef Tischner. ;) :)


Obawiam się że ówczesnym kapłanom, bliżej było do mentalności talibów niż filozofii Jezusa. Chociaż generalizowanie zwykle zakłamuje sytuację, bo przedstawia ją w czarno białych barwach. Jezuici którzy przybyli po konkwistadorach, zrobili sporo dobrych rzeczy dla Indian. Na terenie Amazonii budowali tzw. redukcje czyli osiedla w których Indianie przyjmowali chrzest i dobrowolnie pracowali oraz żyli we wspólnotach. To były prawdziwe wspólnoty, pracujące wspólnie i dzielące się wypracowanymi dobrami. Taka pokojowa próba zbudowania królestwa bożego na podbitych terenach. Z tego powodu dochodziło do sporych tarć pomiędzy konkwistadorami, którzy traktowali Indian jak niewolników, a Jezuitami, chcącymi ich ewangelizować. Częste ucieczki Indian pod opiekę Jezuitów powodowały zbrojne najazdy konkwistadorów i łowców niewolników na te osiedla. Król Hiszpanii na prośbę Jezuitów zezwolił (wbrew protestom białych kolonistów) na uzbrojenie Indian w broń palną, aby mogli się bronić. Ostatecznie jednak po przekazaniu Portugalii terenów zarządzanych przez Hiszpanię, chciwość kolonistów zwyciężyła. Jezuici musieli porzucić swoje dzieło.

Jeśli nie chcesz wertować nudnych książek, polecam ci film Rolanda Joffé „Misja”.
http://www.cda.pl/video/122646ee/Misja-1986-Lektor

Re: Buddyzm według Cejrowskiego

Post: 16 lip 2015, 15:26
autor: Hansel
Nikita pisze:Mnie tez buddyzm pociaga bo nie ma w nim tego chrzescijanskiego cierpietnictwa i sa jasne zasady....Dzis rozumiem , ze kazda sciezka jest dobra dla danego kregu kulturowego. Wroslam w kulturze chrzescijanskiej wiec ide ta sciezka ale mam wielki szacunek do innych wyznan.
https://www.youtube.com/watch?v=N3BCB9DvB-M