Brazylijski pastor zmarł podczas oglądania "Pasji"

Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Re: Brazylijski pastor zmarł podczas oglądania "Pasji"

Postautor: Hansel » 12 gru 2015, 08:21

Achill pisze:
Hansel pisze:.
co rozumiesz przez "jedno i to samo"?
spirytyści i buddyści wierza w reinkarnację. czy to znaczy że są jednym i tym samym? nie. to ich łączy.
Tak też spirytyzm z chrześcijaństwem łączy przekonanie o ogromnej wartości nauk Jezusa.
ale powiedz mi szczerze czy wiara w reinakarncję, kontaktowanie się ze zmarłymi, inna wizje nieba i piekła nie odróżnia nas od chrześcijan?
zatem nie, to nie to samo, choć wiele nas łaczy.


Pamiętam że Kardec w Ewangelii według Spirytyzmu tak zawsze powtarzał...

Achill pisze:primo to torche żenujące, że media maja w zwyczaju bić pianę. dwa zawały to jeszcze nie powód do atakowania filmu.


A po ilu zawałach należało by zacząć się niepokoić ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3740
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Brazylijski pastor zmarł podczas oglądania "Pasji"

Postautor: Mirek » 12 gru 2015, 09:20

Przecież to nie film jest odpowiedzialny za zawały tylko stosunek jaki ma pojedynczy człowiek do danego filmu. "Pasję" widziałem kilka razy i ani razu nie miałem zawału ani podwyższonego ciśnienia. Może ten pastor nie umiał sobie poradzić z wyrzutami sumienia, które wypłynęły na wierzch, gdy oglądał ten film?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Brazylijski pastor zmarł podczas oglądania "Pasji"

Postautor: Achill » 12 gru 2015, 09:55

Mirek pisze:Przecież to nie film jest odpowiedzialny za zawały tylko stosunek jaki ma pojedynczy człowiek do danego filmu. "Pasję" widziałem kilka razy i ani razu nie miałem zawału ani podwyższonego ciśnienia. Może ten pastor nie umiał sobie poradzić z wyrzutami sumienia, które wypłynęły na wierzch, gdy oglądał ten film?

Słuszna uwaga, Ja bym się jadnak skupil na słowach świadkow, że zawał nie był spowodowany filmem lecz zaniedbaniem zdrowia ;)

Hansel czy przeczytałeś mojego posta uważnie?

Co Cie oburza w tej informacj, ze ktoś dostal zawał podczas filmu?

Mel Gibson jest znany jako reżyser dość szokujących, mocnych filmów okazujących wydarzenia bez pudrowania. Nikt tego nigdy nie ukrywał, a już na pewno nie tyle lat po premierze.
ktoś kto się wybiera na taki film powinien być tego świadomy. I myślę, że każda rozsądnie myśląca osoba odpuści jeśli poczuje się zbyt niekomfortowo podczas seansu. Przeciez nikt ich do fotela nie przywiązał i zapałek w oczy nie wsadził.

W każdym kraju rocznie zawałow dostaje od kilkudziesięciu tysięcy do kilkuset tysięcy osób, to 1 osoba co kilka minut.kilkadziesiąt sekund.
pomysl jak blado wyglądają dwa wypadki śmierci podczas filmu - gdzie rodzina sama wskazuje że powodem nie był film. Naprawde dasz się złapać dziennikarzynie na taką manipulację faktami?

Hansel pisze:Pamiętam że Kardec w Ewangelii według Spirytyzmu tak zawsze powtarzał...


Cała Ewangelia jest o tym jak to nauki J. wpisują się w wiedzę spirtystyczną (bądx na odwrót). słowem jak chrześcijaństwo powinno wyglądać - nie bez powodu spirytyzm kardecjański nosi również nazwe spirytyzmu chrześcijańskiego. Nie oznacza to jednak równorzędności tych pojęc w ich obecnym rozumieniu.

Zgodzisz się, że KK czy tez inne odłamy chrześcijańskie sa dość zgodne co do roli chrztu w zostaniu chrześcijaninem.
czyli osobą która wierzy m.in. w:
- zmartwychwstanie ciała cielesnego Chrystusa (Kardec tłumaczy to inaczej)
- roli obrządków np chrztu (Kardec wskazuje jednak na odrzucenie wszelkiej obrzędowości)
to tak pokrótce
To wszystko masz w ewangelii właśnie.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 11:57

Re: Brazylijski pastor zmarł podczas oglądania "Pasji"

Postautor: Hansel » 29 gru 2015, 01:12

Achill pisze:primo to torche żenujące, że media maja w zwyczaju bić pianę. dwa zawały to jeszcze nie powód do atakowania filmu. Zwłaszcza, że nikt nie ukrywal, że film jest dla osób o mocnych nerwach. Jeśli takie masz, nie oglądaj. A sam Mel Gibson zasłynął jako reżyser nie pudrujacy tematu, pokazujący sprawy takie jakimi były (no przynajmniej takie jakie wiemy w oparciu o wiedze historyczną że były) więc wiadomo było czego oczekiwać.
Swoją drogą mam duzy szacunek do Mela Gibsona za ten właśnie film. Trzeba mieć wiele odwagi aby ukazać te wydarzenia odarte z religijnego uniesienia.
Przez co treści Jezusa staja tym wyraźniejsze a jego postawa tym mocniej kontrastuje z ówczesna rzeczywistością. Dopiero gdy zdamy sobie sprawę z tego jak naprawdę moglo to wygladac, bez nowotestamentowego uniesienia, dociera do nas siła wiary J w słowa które głosił. Dlatego lubie ten film, jeśli można mówic o lubieniu dla tak krwawej inscenizacji ostatnich dni Jezusa. Dla osoby wierzącej powinien ten film być uzmysłowieniem sobie wagi jego słow. I jego konsekwencji w swoich przekonaniach, których nie złamały nawet takie katusze.
W moim skromnym przekonaniu osoba, która oburza się na ten film a uważa się za chrześcijanina chyba czegos nie rozumie w swojej wierze.
Jak dla mnie Gibson majac wybór zrobić kolejny film o Jezusie który chodzi i czyni cuda, a pokazać to co w bije i z jego nauk - niezłomnośc ducha, siłe wiary i woli w swojej naczystszej postaci. I wybrał prawidłowo. bo to jeden z nielicznych filmów przepełniony przemocą od początku do końca, który paradoksalnie pokazuje jej bezsensownośc i niemoc w obliczu swojej ofiary. Niezachwiana siła wiary i woli w obliczu miażdżącego cierpienia i bezsensownośc przemocy - o tym jest ten film.
Amerykanie by się z tobą nie zgodzili...
http://www.newsweek.pl/w-co-wierza-amer ... 6,1,1.html
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3740
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Poprzednia

Wróć do Różne różności

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości