Strona 8 z 12

Re: Sny i wywieranie wpływu

Post: 28 cze 2016, 13:01
autor: czarnyMag
OneNight pisze:A więc dziś w nocy pierwsza próba.


Zapraszam! tylko że ja za noc uważam 02,00 :D wcześniej nie potrafię :lol:

Re: Sny i wywieranie wpływu

Post: 28 cze 2016, 13:06
autor: OneNight
O matko. Obiekt na którym eksperymentowałem kładł się o 23 i przyjął ten nawyk. No trudno - zaczekam :D

Re: Sny i wywieranie wpływu

Post: 28 cze 2016, 13:26
autor: czarnyMag
OneNight pisze:O matko. Obiekt na którym eksperymentowałem kładł się o 23 i przyjął ten nawyk. No trudno - zaczekam :D


a propos: nigdy mnie nie odczułeś - bo próbowałem się do Ciebie dostać zanim mnie "coś" nie wepchało za ścianę mego zwizualizowanego tunelu :) tam do świata gdzie wszyscy są "równi wobec siebie" :twisted:

Re: Sny i wywieranie wpływu

Post: 28 cze 2016, 13:45
autor: OneNight
Kompletnie nic - spałem sobie spokojnie. Przecież mówiłem, że w ten sposób do mnie nie wejdziesz. Niektórzy mają nawet po 4 strażników.

Re: Sny i wywieranie wpływu

Post: 28 cze 2016, 13:58
autor: czarnyMag
OneNight pisze:Kompletnie nic - spałem sobie spokojnie. Przecież mówiłem, że w ten sposób do mnie nie wejdziesz. Niektórzy mają nawet po 4 strażników.


Tak słyszałem o tych strażnikach duszy ale zawsze należy samemu sprawdzić i to co się wtedy stanie przyjąć za subiektywne doświadczenie. Tylko że ja Ciebie nie chciałem broń Boże skrzywdzić - chciałem się po dżentelmeńsku "pokłonić" :)
Ale cóż wepchali mnie w ścianę i pozbawili ziemskiego ciała - dlatego polecam tego typu doświadczenia (poza ciałem).

Re: Sny i wywieranie wpływu

Post: 28 cze 2016, 14:02
autor: OneNight
Wepchali? To ilu ich było? Ja widziałem u siebie tylko jednego.

Re: Sny i wywieranie wpływu

Post: 28 cze 2016, 14:11
autor: czarnyMag
OneNight pisze:Wepchali? To ilu ich było? Ja widziałem u siebie tylko jednego.


Nikogo nie widziałem wtedy! Ale zakładam że jest ich kilku - bo w tunelu świetlistym gdy do mnie podchodzili było ich 3-ch. Ale tylko jeden z nich wziął mnie na "wycieczkę" :) I jak podchodziło tych trzech to ci którzy mnie aktualnie "bawili" rozmową (czarne byty) się cofały a ostatecznie rozwiewały (tak to odnotowałem przynajmniej i tak zapamiętałem)!
Ale co do tego zwizualizowanego tunelu to zarąbista sprawa - wezwałem tam 3 duchy (kobiety z mej rodziny) a jak weszła jedna ("cień" wszedł) to mnie ciarki przeszły aż sam nie zrzuciłem swej niematerialnej powłoki - wtedy gdy mnie mijała ja się już jej nie bałem - czułem się jej równy - ale to było uczucie niemiłe.

Re: Sny i wywieranie wpływu

Post: 28 cze 2016, 14:21
autor: OneNight
Czegoś tu nadal nie rozumiem - to tylko wizualizacja.

Re: Sny i wywieranie wpływu

Post: 28 cze 2016, 14:31
autor: czarnyMag
OneNight pisze:Czegoś tu nadal nierozumiem - to tylko wizualizacja.


no ale popatrz na to w ten sposób: jesteś cząstką Boga! Masz w sobie boską cząstkę (dusza ma!). A ja nie zdawałem egzaminu na bycie licencjonowanym medium :) Moja matka i babka i pradziad i pra pra babka też :) A wszyscy (coś tam widzieli i kryli to co widzą przed światem zewnętrznym) - więc? :) skoro potrafisz np. przez OOBE opuścić ciało to w czym masz problem?!
Ja w czasie takiego wyjścia zostałem przeniesiony przed oblicze Jezusa a KK uznał to "przeniesienie" po wnikliwym badaniu za fakt :) więc? :) Ilu znasz takich którzy przeszli wnikliwe badania kapłanów kościoła katolickiego ? :) A mi na tym nie zależało akurat - nie mi!

Re: Sny i wywieranie wpływu

Post: 28 cze 2016, 15:03
autor: OneNight
Ja to robiłem w nieco inny sposób - tak jak było zapisane. Najpierw linkujesz, przechodzisz przez tunel, otwierasz symboliczne przejście, wchodzisz i zasypiasz. Następnie 'budzisz się' w głowie tej osoby lub w miejscu, w którym jesteś karcony. Nie przypominam sobie, aby cokolwiek się w tym tunelu działo - to tylko moja wizualizacja.