autor: vinitor » 14 kwie 2010, 04:15
Wielka pani
Wśród nocnej ciszy pycha chadza,
W ulicznym zgiełku podnosi czoło,
Wciska się w oczy, wszędzie nos wsadza,
Patrzy z wysoka, urąga żywiołom.
Dumna wyzwanie rzuca światu;
Wie, że przewagę ma pokaźną,
Człek nie odczuwa dziś jej braku,
Pierś pręży, jest personą ważną.
Ona panuje, dzierży prymat,
Nie straszne dla niej uroki.
Zawsze jak indor się nadyma,
Kłaniają jej się obłoki.
Ona jest hojna jak róg obfitości,
Tuląc swe skarby niby walory
I chętnie ludzi u siebie gości,
Żeby podsycać próżne humory.
Pycha przebiegła, nic tylko kicha,
Mrowie mikrobów dokoła sieje.
Na tych, co prości, butnie prycha
A ze szczerości się jawnie śmieje.
Spróbuj z niej zadrwić, zaraz się dąsa,
I zza pazuchy broń wyciąga.
Wściekła jak osa rani i kąsa
I mocą władzy zgnieść chce wroga.
Żyjcie w przyjaźnie z wielką panią,
Pierś niech się pręży, wzrok błyskawica.
Dajcie się ponieść chytrym planom,
Zaznacie wnet rozkoszy życia.
Pycha wciąż kusi, jest jak magnes,
I nie przebiera w środkach.
Ten kto jest słaby bywa jak jagnię,
Dla wilka zdobycz jakże słodka.
Życzliwość jest jej przeciwna,
Troska o innych w dal ją odsuwa,
Dusza otwarta więzy zrywa,
Będąc bez niej szczęśliwa.
Któż oporze się strojnej pani,
Kto przyjmie z chęcią siostrę i brata,
Kto nie odepchnie od przystani,
Gdzie cumy rzuca dobro świata?
vinitor
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore