lerefant pisze:Czy macie tak, że niby przypadkiem trafiacie na jakiś fragment filmu, muzyki, książki czy czegokolwiek innego, co dotyczy naszej sytuacji, jest tak jakby spojrzeniem z trzeciej osoby na nasze obecne życie, nasze problemy? I coś was pcha ku temu by wracać do nich nawet dziesiątki czy setki razy by odnaleźć w nich klucz do rozwiązania jakiegoś problemu?
Dokładnie tak mam, jak wszystko u mnie przyspiesza, jeśli chodzi o zrozumienia jakiegoś tematu.
To tak jakby ktoś chciał, żeby dane zagadnienie szybko zrozumieć, bo czeka następne.
Na samym początku, gdy się u mnie wszystko zaczęło, to tak bardzo często miałem.
Bardzo dużo praktyki, wrzucenie na głęboką wodę i podsuwane zaraz wyjaśnienia w ten sposób jak piszesz, żebym się w tej wodzie nie utopił.