sigma pisze:Załóżmy że nikt tu nie oszukuje z zimną krwią. Z gorącą zresztą też nie. Po prostu nie oszukuje. Przy spełnieniu tego założenia kwestia ile kto za co bierze pozostaje istotną. W tym celu należy po prostu dokonać porównania.
Korespondencyjny kurs karate czy jogi kosztuje ponad 1000,- PLN (z tym że trwają długo). Nie wiem czy to właściwe porównanie. Takie znalazłem.
Znajomość zaświatów pozwala stwierdzić, co następuje:
1) Duchy komunikują się kiedy chcą lub kiedy mogą. W przypadku dusz naszych bliskich, te najczęściej nie mogą się z nami komunikować - tak po prostu jest.
2) Duchy wyższe niechętne są płatnemu mediumizmowi, gdyż prowadzi on do nadużyć i oszustw.
Co za tym idzie, każdy, kto twierdzi, że może skontaktować się z dowolnym Duchem na zawołanie albo za pieniądze przekazuje przesłania od przewodników z zaświatów, jest oszustem, bo to po prostu niemożliwe.
To trochę tak jakby ktoś obiecał, że za np. 200 zł załatwi Ci autograf Stevena Spielberga. Najczęściej by Ciebie po prostu oszukał, bo załatwienie takiego autografu graniczy z cudem...
Porównanie z kursem karate nie jest tu akurat właściwe, bo przede wszystkim instruktor nie obiecuje czegoś, co nie zależy ani od niego, ani od Ciebie.
