Ok, ale ja jestem skołowany teraz.
Jako że teraz jestem na etapie rzeczy związanym z "Naszym Domem" i robieniem z tego wykładu, to chcę tam również wspomnieć o fluidoterapii...
Jednak... Zawsze myślałem, że fluidoterapia (passes) polega na przekazywaniu fluidów od Duchów (nie jest to wyczerpujące dla medium) ew. przekazywaniu fluidów od siebie (wyczerpujące)... A Ty mi tu mówisz, że passes to magnetyzm ale jakiś inny?
Artykuł pisze:"Wielu terapeutów stosujących metodę passes wierzy, że proste utrzymywanie rąk ponad głową pacjenta lub nad innymi czakrami może być wystarczająco dobrą praktyką uzdrawiania. Ten system jest intensywnie wykorzystywany w Reiki oraz w licznych centrach spirytystycznych. Lecz jeśli mówimy o magnetyzmie, takie postępowanie może faktycznie pogorszyć stan pacjenta, lub nawet spowodować zaburzenia doskonale funkcjonującego systemu fizjologicznego. Może się to wydarzyć zaraz po wykonanej terapii passes lub w bardziej oddalonej przyszłości (...)"
Czyli że co, nie można tego często stosować?
Czy jak to jest? Czy nie można magnetyzować w ten sposób, ale fluidoterpią można? Czy też nie można?
Fluidoterapia też ma takie skutki jak magnetyzm przy stosowaniu w jednym miejscu? Czy tylko magnetyzm?
To jest conajmniej dziwne dla mnie.
Czym w końcu jest magnetyzm, a czym fluidoterapia (passes)?
Czy też po prostu źle rozumiem ten artykuł i jest tak, że mamy magnetyzm (magnetyzer stosuje głaski magnetyczne, żeby uzdrowić pacjenta) oraz fluidoterpię (związaną z byciem medium leczącym)?
Bo w końcu media też są w stanie magnetyzować wodę... Więc zmieniać jej skład fluidami (w sensie robią to Duchy)... To kto to w końcu robi? Media leczące czy kto inny?