Strona 1 z 3

Kurs spirytystyczny - lekcje online

Post: 18 kwie 2013, 09:35
autor: cthulhu87
Jeśli Voldo nie ma nic przeciwko, będę tu wrzucał jego wykłady online:



W ogóle polecam ten materiał - można dowiedzieć się sporo o genezie spirytyzmu, a tak na marginesie stwierdzam, że Voldo jest coraz lepszym wykładowcą :)

Re: Kurs spirytystyczny - lekcje online

Post: 18 kwie 2013, 10:20
autor: kakofonia myśli

Re: Kurs spirytystyczny - lekcje online

Post: 18 kwie 2013, 10:31
autor: Voldo
A Marcin nie czyta forum! :lol:
Ale wrzucaj Ty, ja swój temat wykasuje, coby nie dublować :)

Re: Kurs spirytystyczny - lekcje online

Post: 18 kwie 2013, 13:12
autor: cthulhu87
rzeczywiście, już nie ogarniam tego forum... 8-)

Re: Kurs spirytystyczny - lekcje online

Post: 05 maja 2013, 21:21
autor: Voldo
Tak jakby się ktoś zastanawiał, to kolejne wykłady będą za kilka tygodni, bo muszę je przerobić.
A teraz wykłady będą co 2 tygodnie, nie co tydzień.

I powiedzcie no mi, jakim cudem na wykład na żywo na czacie przychodzą mi 4 osoby, a na mój wykład w radiu Paranormalium też "na żywo" (w sensie jest puszczona audycja) siedzi 41 osób? :P

Re: Kurs spirytystyczny - lekcje online

Post: 06 maja 2013, 04:55
autor: kakofonia myśli
Może te w radiu to odcieleśnione :lol: :lol: Sztuczny tłok robią :D

Re: Kurs spirytystyczny - lekcje online

Post: 06 maja 2013, 10:03
autor: konrad
Jeśli chodzi o ilość ludzi na wykładach, to sprawdza się prosty wzór:

WnT * WO * Prz * Po * H

WnT = Wiedza na dany temat
WO = Wiedza ogólna
Prz = Przygotowanie
Po = Pokora
H = Dawka humoru, żeby nie było nudno :)

Jeżeli którykolwiek z elementów wynosi zero, oczywiście liczba uczestników zacznie spadać. Jeżeli ktoś ma ogromną wiedzę, ale jest nudny, ludzie nie będą chcieli go słuchać. Jeżeli ma olbrzymią wiedzę na dany temat, ale jego wiedza ogólna jest bardzo słaba, przez co nie potrafi odnosić informacji do życia zwykłych ludzi, do sytuacji znanych każdemu, to również nikt nie będzie chciał słuchać jego wykładów. Jeżeli ktoś jest świetnie przygotowany, a brak mu pokory, efekt będzie ten sam. Jeżeli ktoś ma olbrzymią wiedzę, ale się nie przygotował, ludzie będą niezadowoleni.

Gdy widzimy, że coraz mniej ludzi chce nas słuchać, warto przeanalizować wszystkie 5 elementów i pomyśleć, który kuleje.

Prowadzenie wykładu to wielka sztuka. Niemal każdy potrafi przekazać jakieś informacje, ale zrobienie tego w taki sposób, by ludzie to zapamiętali, by zainspirowali się do działania, to już niełatwa sprawa, która wymaga praktyki, samoanalizy i ciągłego doskonalenia się w tym, co robimy.

Re: Kurs spirytystyczny - lekcje online

Post: 06 maja 2013, 15:01
autor: oran
a ja rozumuje w prostszy sposób...trzeba mieć talent mówcy,żeby ludzie chcieli tego co się ma do przekazania,słuchać...wiedza i chęci to dużo za mało...być moze da się tego nauczyć ale talent ma największe znaczenie-tak sądzę ale mogę się mylić :)

Re: Kurs spirytystyczny - lekcje online

Post: 06 maja 2013, 17:21
autor: Voldo
No ja mam chęci, to w sumie jak na razie trochę za mało :D

Re: Kurs spirytystyczny - lekcje online

Post: 06 maja 2013, 19:23
autor: konrad
Ze spirytystycznego punktu widzenia można by powiedzieć, że coś takiego jak talent w rzeczywistości jest sumą umiejętności nabytych w poprzednich wcieleniach. Nie ma czegoś takiego jak dar od Boga czy specjalny przywilej. Wszystko wypracowujemy sobie pracą. Zresztą tak jest i w muzyce, i w sporcie, i w innych dziedzinach... Wszyscy, którzy osiągają sukcesy, często twierdzą, że talentu mieli mniej niż inni, ale byli najbardziej wytrwali i zdyscyplinowani. A ci, którzy rzeczywiście wydają się mieć talent, bardzo często po prostu przynoszą umiejętności z poprzedniego życia. Tak było pewnie w przypadku wielkich kompozytorów... Być może także byli oni mediami, które odbierały muzykę z zaświatów... Ciężko to dziś potwierdzić, ale możliwości jest wiele.

Co do dobrego prowadzenia wykładów myślę, że wszystko opiera się o ciężką pracę i naśladowanie najlepszych wzorców. Ja np. gdy jakiś wykład mi się podoba, staram się dojść do tego, jak wykładowcy udało się to osiągnąć. Czy jego postawa lub charyzma wywołała taki efekt? Czy może sposób, w jaki mówił, opowiadał? Może to, jak był przygotowany... Podobnie kiedy wykład mi się nie podoba, staram się zrozumieć, dlaczego. Zauważyłem, że dobry wykład musi spełniać kilka elementów i staram się je w pewnym sensie umieszczać także w moich... Choć jestem jeszcze bardzo daleki od doskonałości w opowiadaniu o spirytyzmie, myślę, że w porównaniu z tym, co było kiedyś, wielu rzeczy już się nauczyłem. Moim zdaniem tymi warunkami dobrego wykładu są:

1) nieczytanie tekstu z kartki: mówca musi mówić, a nie czytać... Czytanie jest zazwyczaj szybsze niż mówienie, zdania są ułożone w sposób bardziej skomplikowany, więc ciężko za tym, co się czyta na głos, większości ludzi nadążyć. Można oczywiście posiłkować się notatkami, ale powinny być one pomocą, a nie podstawą.

2) wykład nie może być tylko odklepywaniem danego tematu, muszą być w nim odwołania do życia, prawdziwych lub fikcyjnych historii. Ludzie w dzieciństwie nauczyli się słuchać bajek, więc wokół takich opowieści warto budować nasz przekaz.

3) wykładowca musi nauczyć się właściwej postawy, wymowy, unikać nadmiernej gestykulacji, ale jednocześnie mówić w taki sposób, by angażowało to ludzi, by chcieli go słuchać. Gestykulacja jest tu pomocna, ale trzeba nauczyć się ją stosować. To jest właśnie najtrudniejsza część, bo zupełnie nieuświadomiona przez wykładowcę. Rzadko zwracamy uwagę na to, jak mówimy, jak wyglądamy, jak się poruszamy, a w tym przypadku takiej analizy dokonać trzeba.

4) w wykładach muszą być elementy humorystyczne, ale też takie, które inspirują do działania. Dobrze, by wykład niósł jakieś przesłanie.

5) w ciągu godziny nie da się powiedzieć wszystkiego, więc warto skupić się na jednym przesłaniu, które ludzie powinni wynieść z wykładu, a także czterech czy pięciu głównych punktach, które chcemy przekazać. Wokół tych punktów warto zbudować argumentację, dodać do nich jakieś opowieści, przykłady itp.

Zauważcie, że wykłady Divaldo podobają się bardzo, bo spełniają właśnie punkty powyżej. Są w nich ciekawe opowieści, anegdoty z jego życia, zawsze buduje je wokół kilku głównych punktów, ewentualnie jakiejś historii. Divaldo nigdy nie czyta z kartki. Jedyne notatki, z których korzysta to maleńka karteczka 3 cm x 3 cm, na której zapisuje sobie najtrudniejsze nazwiska bądź daty, do których chce się odwołać.

To chyba tyle :) Myślę, że temat bardzo ciekawy, bo warto szkolić spirytystycznych wykładowców. Im nas więcej, tym lepiej :)