Strona 1 z 2
Przekazy dla grupy Bydgoskiej

:
13 wrz 2014, 10:46
autor: Krzysztoff
... pierwsza (chyba) powojenna grupa spirytystyczna, działająca w Bydgoszczy uzyskała takie bardzo ciekawe przekazy
http://www.portal.spirytyzm.pl/przekazy-bydgoszcz/
Re: Przekazy dla grupy Bydgoskiej

:
13 wrz 2014, 16:01
autor: Nikita
Dzieki Krzysztofie...
Re: Przekazy dla grupy Bydgoskiej

:
22 paź 2014, 04:21
autor: Obserwator
Czytałem o tych przekazach w "Opowieściach spirytystycznych". Zastanawiam się czy ten kontakt trwa nadal, czy też został przerwany po jakimś czasie funkcjonowania grupy. O ile pamiętam pierwsze przekazy uzyskano praktycznie już w czasie założenia grupy. Większość przekazów miała formę obrazów wykonanych przez osoby o uzdolnieniach medialnych.
Re: Przekazy dla grupy Bydgoskiej

:
22 paź 2014, 08:56
autor: Darel
Faktycznie piękne przekazy. Dzięki za tą wrzutkę

Re: Przekazy dla grupy Bydgoskiej

:
22 paź 2014, 13:09
autor: Krzysztoff
Z tego co mi wiadomo to grupa się rozpadła
Re: Przekazy dla grupy Bydgoskiej

:
27 paź 2014, 12:32
autor: konrad
Grupa bydgoska już od dłuższego czasu nie istnieje. Z tego, co słyszałem, ludzie po prostu się porozjeżdżali, czyli raczej zadecydowały prozaiczne powody.
Re: Przekazy dla grupy Bydgoskiej

:
27 paź 2014, 12:35
autor: atalia
Konradzie, gratuluję udanego wywiadu we "W Sieci"! Nawet zbytnio nie atakowali!
Re: Odp: Przekazy dla grupy Bydgoskiej

:
27 paź 2014, 18:41
autor: konrad
atalia pisze:Konradzie, gratuluję udanego wywiadu we "W Sieci"! Nawet zbytnio nie atakowali!
Polecam też Wysokie Obcasy Extra

Re: Przekazy dla grupy Bydgoskiej

:
20 mar 2016, 19:43
autor: cthulhu87
Co sądzicie o treści tego przekazu?
http://www.portal.spirytyzm.pl/przekazy-bydgoszcz/Cierpienie
Przyjmujcie cierpienie z pokorą i skruchą, dziękując za nie Ojcu, bo jest tak miłościwy, że zechciał was nauczyć przyjmować ból. To jest bardzo ważne w waszym ziemskim życiu. Módlcie się, a zostaniecie wysłuchani.
Re: Przekazy dla grupy Bydgoskiej

:
20 mar 2016, 19:53
autor: Pawełek
Każdy jest mądry po szkodzie. Nasz rozwój, a cierpienie w sumie dużo łączy, bo dzięki cierpieniu i analizie tego dlaczego cierpimy nas rozwija. Może o to chodzi? Gdyby Bóg nas nie nauczył odczuwać cierpienia, nie potrafilibyśmy odróżnić dobra od zła. Jednak jeśli chodzi o samo przyjmowanie, to możliwe że chodzi o przyjęcie tego cierpienia bez nienawiści do tego lub czegoś przez co cierpimy, tylko byli wyrozumiali i kierowali się miłością wobec tego czegoś bo wciąż błądzi i powoduje cierpienie? Oczywiście nie mówmy tu o kamieniu który spadł nam na łeb.