Strona 1 z 1

Hipnoza do zycia miedzy wcieleniami Lbl(life between life)

Post: 25 lut 2019, 15:46
autor: jario

Re: Hipnoza do zycia miedzy wcieleniami Lbl(life between lif

Post: 28 lip 2019, 01:01
autor: jario
Dla tych co nie wiedza na czym polega ten rodzaj hipnozy ,bardzo ogolnie opisze poszczegolne jej etapy.

Cala hipnoza moze miec wplyw na poszerzenie swiadomosci ,zrozumienie sensu naszego istnienia oraz odpowiedzi na wiele nurtujacych nas pytan zwiazanych z naszym prywatnym zyciem jak i swiatem,rozwojem duchowym,rozwojem ziemi i wiele innych ktore mozemy poprostu zadac.Hipnoze ta niektorzy nazywaja "hipnoza duchowa".Podczas niej poznajemy nasze poprzednie zycie lub zycia scisle powiazane z aktualnym oraz odwiedzamy swiat dusz z ktorego pochodzimy.Mozemy dowiedziec sie jaki jest cel naszego aktualnego zycia i jakie zadania,doswiadczenia,nauki sobie na to zycie wybralismy.Mamy mozliwosc poznania naszego przewodnika oraz bliskich dusz z naszej grupy duchowej ktorzy sie czesto w naszym otoczeniu wcielaja.Podczas hipnozy dowiadujemy sie tez miedzy innymi co odczuwamy w momencie smierci i co widzimy i czujemy zaraz po niej.Nad calym procesem hipnozy czuwa (najlepiej z certyfikatem instytutu M.Newtona)hipnoterapeuta ale rowniez nasz przewodnik duchowy.


Na poczatku cofamy sie poprzez regresje wieku do czasu kiedy znajdujemy sie w lonie matki.Nastepnie przenosimy sie do poprzednich wcielen w ktorych mozna odnalezc wiele watkow i zaleznosci powiazanych z naszym obecnym zyciem.W zyciach poprzednich pojawiaja sie czesto osoby z ktorymi mamy do czynienia w obecnym zyciu a z ktorymi relacje czesto sa zwiazane z wydarzeniami z tamtych poprzednich zyc.

Nastepnym etapem poprzez przezycie smierci w ostatnim z przedstawionych wcielen przenosimy sie do swiata dusz.Tam odwiedzamy miejsce ,nazwijmy to umownie"kinem" w ktorym mozemy dowiedziec sie o glownych celach naszego obecnego zycia.Kolejnym miejscem jest "biblioteka akaszy" gdzie znajduje sie ksiega naszego istnienia w ktorej sa nasze wszystkie przeszle wcielenia,obecne,czasami rowniez mozna zajrzec w przyszle wydarzenia.Nastepnie idziemy do miejsca w ktorym spotykamy nasze najblizsze dusze z naszej grupy dusz,mozemy tam spotkac osoby zmarle jak i te ktore zyja obecnie z nami.Odkrywamy tam tez miedzy innymi czym sie zajmujemy w swiecie dusz.
Ostatnim etapem tej podrozy jest tzw"rada starszych" stajemy pzed taka rada bardzo zaawansowanych istot Te mądre istoty są bardziej zaawansowanymi nauczycielami. Swoją „rangą” przewyższają nawet naszych przewodników w kontekście wiedzy, zrozumienia i doświadczenia.
Potrafia nam dac bardzo trafne wskazowki i rady odnosnie naszego rozwoju oni rowniez odpowiadaja na nasze pytania ktore przygotowujemy sobie przed nasza hipnoza.

Wszystkiemu towarzyszy poczucie bezwarunkowej pieknej milosci ,szacunku, jednosci i pelnego zrozumienia z tamtej strony.

Na tym konczy sie nasza podroz i hipnoterapeuta wybudza nas z hipnozy
Caly proces takiej sesji hipnotycznej moze trwac kilka lub kilkanascie godzin i moze tez byc z tego wzgledu podzielony na 2 dni.
Hipnoterapeuta powinien cala hipnoze zapisywac na nosniku audio lub video ktory dostajemy ze soba.Jest to pozniej dla nas przydatne.
To tak bardzo skrotowo na temat tego rodzaju Hipnozy.Kazdy oczywiscie przezywa ja na swoj wyjatkowy sposob tak samo jak kazdy z nas jest inny i wyjatkowy.
Wiecej szczegolow na pewno mozna sie dowiedziec z ksiazek Dr.M.Newtona "wedrowka dusz" i innych z jego serii


Cala ta podroz jest niesamowicie transformujaca , sam przez nia przeszedlem i jezeli ktos mialby jakies pytania to postaram sie odpowiedziec.

Re: Hipnoza do zycia miedzy wcieleniami Lbl(life between lif

Post: 30 lip 2019, 18:40
autor: odnowa
Ja to chyba jestem oporny na hipnozę. Próbowałem różnych nagrań hipnotycznych i zawsze mogłem "wyrwać się" z prowadzenia przez nagranie.

Re: Hipnoza do zycia miedzy wcieleniami Lbl(life between lif

Post: 30 lip 2019, 19:09
autor: jario
okolo 95%ludzi ma podatnosc na hipnoze ale pozniej to rozkalada sie na glebokosc stanu hipnotycznego nie kazdy potrafi wejsc w gleboki stan.Co masz na mysli "wyrwania sie"

Re: Hipnoza do zycia miedzy wcieleniami Lbl(life between lif

Post: 30 lip 2019, 19:54
autor: odnowa
jario pisze:okolo 95%ludzi ma podatnosc na hipnoze ale pozniej to rozkalada sie na glebokosc stanu hipnotycznego nie kazdy potrafi wejsc w gleboki stan.Co masz na mysli "wyrwania sie"

Po prostu zaprzestanie wykonywania poleceń, powrót do normalnej rzeczywistości. Ewentualnie po prostu nie wszedłem jeszcze ani razu w hipnozę...

Re: Hipnoza do zycia miedzy wcieleniami Lbl(life between lif

Post: 30 lip 2019, 21:34
autor: jario
autohipnoza to niby podobne ale jednak nie to samo i potrzeba troche treningow,przede wszystkim musisz byc pozytywnie nastawiony i rozluzniony i bez zadnych obaw,jezeli bedziesz sie bal i bedziesz mial negatywne podejscie to mozezsz sie wybudzac.Jednak puszczanie sobie autohipnozy z odtwarzacza a hipnoza z hipnoterapeuta to dosc wielka roznica ,bo on cie obserwuje i reaguje na kazdy gest,mimike i sytuacje i dostosowuje wszystko do niej,tego nie masz podczas nagran.Poza tym medytacja pomaga we wchodzenie w trans.

Re: Hipnoza do zycia miedzy wcieleniami Lbl(life between lif

Post: 31 lip 2019, 16:02
autor: odnowa
jario pisze:Poza tym medytacja pomaga we wchodzenie w trans.

Istnieje bardzo dużo technik medytacyjnych i szczerze powiedziawszy nie spotkałem się z taką która pomogłaby mi wejść w trans. Możesz podać jakąś przykładową technikę?

Re: Hipnoza do zycia miedzy wcieleniami Lbl(life between lif

Post: 31 lip 2019, 16:21
autor: jario
Nie chodzi o jakas konkretna technike tylko o to ze ludzie ktorzy medytuja w swojej codziennosci,latwiej podczas hipnozy wchodza w trans.

Re: Hipnoza do zycia miedzy wcieleniami Lbl(life between lif

Post: 02 sie 2019, 19:49
autor: odnowa
jario pisze:Nie chodzi o jakas konkretna technike tylko o to ze ludzie ktorzy medytuja w swojej codziennosci,latwiej podczas hipnozy wchodza w trans.

Myślałem że jest w "drugą stronę", tzn. że medytujący jest bardziej "zagnieżdżony" w teraźniejszości, ale przekonałem się dziś że "odpływam" podczas medytacji. Pojawiały się jakieś krótkie (1-2 sekundy) "wizje", czasami łapałem się na tym że byłem jakby w "półśnie" (jeszcze nie sen, choć też nie jawa).

Trochę to chaotycznie opisałem, ale w skrócie - masz rację :)