Strona 1 z 2

Adopcja na odległość...

Post: 19 cze 2014, 19:19
autor: dlaczego
Mam propozycje konkretnej pomocy i szukam chętnych do zaangażowania się, do współpracy.... Moglibyśmy jako grupa spirytystów zaadoptować na odległość dziewczynkę o imieniu Blessy Mwende z afrykańskiej wioski Laree, która na tej stronie

http://czynmydobro.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=55&Itemid=148 czeka na adopcję.

W praktyce oznaczałoby to, że miesięcznie będziemy przekazywać w sumie 70 zł na pomoc dla tej dziewczynki. Nasza adopcja mogłaby być czasowa i trwać 1 rok. Pieniądze mogłyby przechodzić przez konto PTSS (jeśli Konrad się zgodzi). Licząc minimalną wpłatę 10 zł. miesięcznie, potrzebne jest do tego 7 osób. Jestem pierwszą osobą która daje 10 zł, więc potrzeba jeszcze 6 takich osób. Optymistycznie liczę, że znajdzie się 6 osób (chcących praktykować takie działanie charytatywne) spośród 784 zarejestrowanych użytkowników tego forum. Jeśli ktoś się zdecyduje proszę o informację (na priv) z emailem kontaktowym.

Re: Adopcja na odległość...

Post: 19 cze 2014, 21:22
autor: atalia
Ja już mam adoptowanego syna Emanuela z Rwandy, to juz prawie dorosły facet, ma 16 lat. :)

Re: Adopcja na odległość...

Post: 19 cze 2014, 22:16
autor: Pablo diaz
Wysłałem Ci email na priv.zobacz czy doszedł,jakoś dziwnie wysłała mi się wiadomość stąd ta niepewność.Pozdrawiam :)

Re: Adopcja na odległość...

Post: 20 cze 2014, 06:43
autor: dlaczego
Dzięki Pablo ! Potrzebne jest jeszcze 5 takich osób jak TY. Mam nadzieję, że wszystkie napisane na tym forum słowa o praktykowaniu miłosierdzia nie są tylko pustymi słowami i że znajdzie się tutaj jeszcze 5 spirytystów (lub niespirytystów) zainteresowanych działaniem a nie tylko gadaniem. Można dużo mówić/pisać o działaniach charytatywnych a moja propozycja jest konkretnym tego sprawdzianem. Czyny o wiele więcej znaczą niż słowa więc zachęcam do działania :) Brakuje jeszcze 5 osób, kto się pisze?

Re: Adopcja na odległość...

Post: 20 cze 2014, 08:16
autor: Pablo diaz
Kochani to tylko i aż 10 zł.Także wspomagam i uczestniczę w wielu działaniach charytatywnych wiem,że pycha o tym mówić ,ale również mam adoptowane dzieci ...tak że może jednak ktoś dołączy? :) To tylko przysłowiowa dyszka :)

Re: Adopcja na odległość...

Post: 20 cze 2014, 08:19
autor: dlaczego
Brakuje jeszcze 4 osoby... Jeśli ktoś ma już zaadoptowane dziecko, tak jak Atalia to nic nie stoi na przeszkodzie aby mieć drugie :)

Re: Adopcja na odległość...

Post: 20 cze 2014, 14:29
autor: Nikita
chetnie sie dolacze...powiedzcie tylko czy ta fundacja jest uczciwa?

Re: Adopcja na odległość...

Post: 20 cze 2014, 15:31
autor: dlaczego
Wg. mnie fundacja jest uczciwa, mówię tak choć nie byłem w Afryce aby to sprawdzić osobiście. Można tam jechać i spotkać się z adoptowanym dzieckiem, mniej kosztowną opcją jest spotkanie z koordynatorką projektu, która co jakiś czas tam jeździ. Jakkolwiek by było ja decyduję się zaryzykować, najwyżej zostanę oszukany. Uważam, że lepiej zostać oszukanym niż, przez swoją podejrzliwość nie udzielić pomocy osobie potrzebującej. Gdyby wszędzie doszukiwać się podstępu i oszustwa nie można by pomóc chyba nikomu.

Potrzebne są jeszcze 3 osoby :)

Re: Adopcja na odległość...

Post: 22 cze 2014, 14:52
autor: Darel
Nie wiem czy temat jeszcze aktualny, ale jeśli tak to ja również chętnie się zaangażuję

Re: Adopcja na odległość...

Post: 22 cze 2014, 21:11
autor: Krzysztoff
Super !
Kochani zgłaszajcie się , jeszcze nam Was potrzeba