Myślę, że warunkiem zaliczenia kursu będzie jednak obecność na spotkaniach, choć oczywiście frekwencja nie musi wynosić 100%.
Samo ukończenie kursu oczywiście nie będzie dawać jakichś specjalnych przywilejów poza osobistą satysfakcją ze zdobytej wiedzy. Będzie jednak niezbędne do tego, by uczestniczyć w bardziej zaawansowanych szkoleniach, zwłaszcza tych związanych z rozwojem zdolności medialnych.
Generalnie sprawdza się to w Brazylii i stamtąd mam zamiar czerpać wzorce, dostosowując je na polski grunt. W tej chwili mają oni gotowe trzy duże kursy:
1) Kurs podstawowy składający się z trzech tomów, będący de facto analizą podstaw spirytyzmu i Księgi Duchów
2) Kurs rozwoju mediumicznego (dwa tomy)
3) Kurs rozszerzony składający się z dwóch części (analiza religijna i naukowa)
Mi marzy się stworzenie w przyszłości prawdziwego uniwersytetu spirytystycznego, w którym w kolejnych etapach prowadzilibyśmy zajęcia np. z historii spirytyzmu itp. równolegle do innych. Czyli wszyscy zaczynaliby od kursu podstawowego, a potem mogliby wybierać to, co ich interesuje, czyli część historyczną, naukową, filozoficzną, religijną, mediumiczną itp.
Myślę, że za jakiś czas uda się to zrealizować.
Dobrym pomysłem będzie też rozreklamowanie naszego kursu na Facebooku i portalu. Może znajdzie się nieco więcej chętnych. Ideałem byłaby kilkunastoosobowa grupka, która jest w miarę realna biorąc pod uwagę nawet samych forumowiczów. Na kurs można będzie się zapisywać jeszcze jakiś czas po jego rozpoczęciu, ale w pewnym momencie zamkniemy zapisy, a nowe osoby będą musiały poczekać na kolejną edycję. Ewentualnie można pozwolić im brać udział na zasadzie wolnych słuchaczy, którzy mogą podłączyć się i brać udział w zajęciach, ale nie będą w stanie zaliczyć kursu, jeśli nie przerobią całości materiału...
Spirytyzm wymaga cierpliwości i to właśnie tę cechę będziemy chyba przede wszystkim ćwiczyć
