Niepokoi mnie tylko wypowiedź reżysera: Historia potraktowana jest z dużym dystansem. My jej nie odtwarzamy, ale tworzymy
Napawa mnie to lekkim przerażeniem




Krzysztoff pisze:Zastanawiam się czy nie warto by było zainterweniować , to jest utrwalanie jakiegoś nieprawdziwego wizerunku spirytyzmu , niech nazywają tych ludzi jakimiś "ezoterykami" czy magami

konrad pisze:Widzę to bardzo dobrze po mojej rodzinie, która kiedyś do tematu podchodziła bardzo stereotypowo, a nawet negatywnie, a dziś wszyscy zaczytują się w książkach, pożyczają znajomym i pytają się o więcej. I wszystko bez żadnej nachalności czy dyskutowania. Po prostu robiłem swoje, a oni się w końcu zainteresowali i doszli do wniosku, że skoro temat zgłębiam już tak długo, to może być w nim coś interesującego

Krzysztoff pisze:hehe a ile to Ci zajęło ?

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości