koła spirytystyczne

Forum poświęcone informacjom dotyczącym rozwoju Spirytyzmu w Polsce. Tu znaleźć można zapowiedzi wykładów, spotkań, a także wszelkie ciekawostki dotyczące historii ruchu spirytystycznego w naszym kraju.

koła spirytystyczne

Postautor: troll1 » 06 lip 2009, 09:16

na stronie http://www.paranormalne.eu/forum/obserw ... t3722.html

były próby stworzenia kola spirytystycznego ale jakoś nic z tego nie wyszło.

może na innych forach są takie kola ? jakby ktoś znalazł to mógłby napisać....

kola spirytystyczne dawniej
http://apologetyka.katolik.net.pl/content/view/330/71/
spirytysta jest jak murarz, teoretyk nic nie zbudował i nie zbuduje bo mu nikt domu postawić nie da tylko weźmie doświadczonego specjalistę, a nie "kozaka z książek".
Awatar użytkownika
troll1
 
Posty: 133
Rejestracja: 01 lip 2009, 14:44

Re: koła spirytystyczne

Postautor: Jul » 24 lip 2009, 21:32

W tym pierwszym kółku byłem kiedyś krótko, ale rzeczywiście nic z tego nie wyszło ;)
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: koła spirytystyczne

Postautor: troll1 » 25 lip 2009, 10:41

może w jakimś innym kole spirytystycznym jestes ? czesto uczestniczysz w seansach ?
spirytysta jest jak murarz, teoretyk nic nie zbudował i nie zbuduje bo mu nikt domu postawić nie da tylko weźmie doświadczonego specjalistę, a nie "kozaka z książek".
Awatar użytkownika
troll1
 
Posty: 133
Rejestracja: 01 lip 2009, 14:44

Re: koła spirytystyczne

Postautor: Jul » 26 lip 2009, 23:18

Nie jestem w innym kółku i nie uczestniczę w seansach.
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: koła spirytystyczne

Postautor: Orson » 22 sie 2009, 10:54

Ale czym, przepraszam bardzo, miałoby zajmować się takie koło?
Orson
 
Posty: 14
Rejestracja: 22 sie 2009, 10:41

Re: koła spirytystyczne

Postautor: Jul » 22 sie 2009, 21:07

Chyba głównie, jak się zdaje, propagowaniem wiedzy spirytystycznej. Wydaje mi się jednak, że powstałe PTSS może skutecznie to robić.
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: koła spirytystyczne

Postautor: konrad » 23 sie 2009, 02:47

Myślę, że w przypadku grup spirytystycznych można wyróżnić kilka typów grup, kół, stowarzyszeń:

1) Grupa spirytystyczna, która zajmuje się głównie studiowaniem spirytyzmu. Taka grupka to mogą być dwie-trzy osoby, często po prostu rodzina. Ja i moja żona na przykład co niedzielę czytamy fragment Ewangelii według Spirytyzmu i wspólnie go sobie komentujemy. Tego typu spotkania spirytyści nazywają "Domowym czytaniem Ewangelii", "God at home" itp. Chodzi po prostu o to, by regularnie czytać książki i wzajemnie je omawiać. Grupki takie są najczęściej podstawą późniejszych stowarzyszeń i ośrodków spirytystycznych.

2) Stowarzyszenia spirytystyczne: jest to mniej więcej etap, na którym znajdujemy się my; stowarzyszenia z założenia podobnie jak grupy opisane w pierwszym punkcie powinny zajmować się przede wszystkim studiowaniem spirytyzmu i utrwalaniem zdobytej wiedzy; ich zadaniem jest jednak również rozpowszechnianie spirytyzmu poprzez organizowanie wykładów, uczestniczenie w spotkaniach, dyskusjach, działalność w internecie; na tym etapie pracy ma również sens rozpoczęcie działalności medialnej skierowanej na: 1) pomoc ludziom w kontakcie z bliskimi; 2) pomoc ludziom chorym i cierpiącym, których problem wynika z wpływów z zaświatów; 3) pomoc duchom błąkającym się i cierpiącym, poprzez wyjaśnienie im ich sytuacji; 4) kontakt z duchami wyższymi umożliwiający lepsze zrozumienie spirytyzmu, świata duchów i realiów życia po śmierci itd. Oczywiście celem stowarzyszenia jest też prowadzenie działalności charytatywnej - materialnej i niematerialnej np. pomaganiu ludziom w momencie śmierci bliskich

3) Ośrodki spirytystyczne: to już rozszerzona wersja stowarzyszenia; można powiedzieć, że podstawową różnicą jest to, że ośrodek powstaje w sytuacji, gdy stowarzyszenie dysponuje budynkiem, czy lokalem, w którym przez większość czasu prowadzone są jakieś prace i działania: wykłady, spotkania mediów, organizacja pomocy charytatywnej, praca edytorska itp. Na dzień dzisiejszy tego typu ośrodki można znaleźć jedynie w Ameryce Południowej, głównie w Brazylii.

4) Federacje spirytystyczne: organizacje zrzeszające grupy, stowarzyszenia i ośrodki; ich celem jest przede wszystkim wspieranie działań, dzielenie się doświadczeniami, organizowanie wspólnych przedsięwzięć (kongresy np. kongresy medycyny i duchowości, które popularne są w Europie zachodniej); federacje takie reprezentują też kraj na arenie międzynarodowej i współpracują z federacjami z innych krajów

To w dużym uproszczeniu to, jak wyglądają działania spirytystów na świecie. Jeśli chodzi o Polskę, jesteśmy na dzień dzisiejszy na początku wcielania w życie punktu nr 2. Powstało stowarzyszenie, które z założenia ma właśnie zajmować się wszystkimi rzeczami opisanymi w tym punkcie właśnie, a także wspierać rozwój grup spirytystycznych (punkt 1), które z czasem pojawiać się będą w całym kraju... Swoją drogą być może ciekawym pomysłem byłoby opracowanie broszurki ze wskazówkami, jak taką grupkę zorganizować, na co zwracać uwagę (np. żeby nie rozpoczynać za wcześnie pracy medialnej) itp. Oczywiście wszystkie te informacje znaleźć można, ale brak jest jakiegoś tekstu, który mógłby je zebrać w jedną całość.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: koła spirytystyczne

Postautor: Orson » 25 sie 2009, 02:14

1) Grupa spirytystyczna, która zajmuje się głównie studiowaniem spirytyzmu. Taka grupka to mogą być dwie-trzy osoby, często po prostu rodzina. Ja i moja żona na przykład co niedzielę czytamy fragment Ewangelii według Spirytyzmu i wspólnie go sobie komentujemy. Tego typu spotkania spirytyści nazywają "Domowym czytaniem Ewangelii", "God at home" itp. Chodzi po prostu o to, by regularnie czytać książki i wzajemnie je omawiać. Grupki takie są najczęściej podstawą późniejszych stowarzyszeń i ośrodków spirytystycznych.

Wybaczcie, że cytaty będą tak obszerne, ale inaczej się nie da. Przynajmniej nie w tym przypadku (możliwe, też, że godzina 3:00, kiedy to piszę tego posta, to nie przypadek;)). Poziom 1) wydaje mi się być jeszcze nieszkodliwy. Ot, grupka ludzi dzieli się między sobą daną filozofią. Powiedzmy, że nie widzę w tym nic specjalnie negatywnego.

2) Stowarzyszenia spirytystyczne:

I tu już zaczynają się schody.
1) pomoc ludziom w kontakcie z bliskimi;

Rozumiem, że z tymi, którzy zmarli, tak? Otóż nie da się nawiązać kontaktu ze zmarłymi. O ile czysto teoretycznie modlitwa jest rozmową z Bogiem, o tyle seans ma wymiar realistyczny. Nie da się wywołać zmarłego, z racji na pochodzenie zjawiska ,,ducha".
2) pomoc ludziom chorym i cierpiącym, których problem wynika z wpływów z zaświatów

Pragnę zapewnić, że ludzie chorzy i cierpiący, jeśli już na coś cierpią, to jedynie na przyziemne choroby. Nie ma i nie było udokumentowanego przypadku, aby niematerialna energia pośmiertna powodowała anomalie zdrowotne. Oczywiście, jeśli ktoś się opiera na relacjach pochodzących z ust egzorcystów, czy legendarnych opowieści, może to do niego przemawiać.
3) pomoc duchom błąkającym się i cierpiącym, poprzez wyjaśnienie im ich sytuacji

Energia pośmiertna uaktywnia się nie ze względu na nieznajomość stanu, w którym się znalazła (wszak jest tylko energią, echem procesu biologicznego), a wedle wszystkich zbadanych przypadków, mają tutaj wpływ czynniki pośrednie.
4) kontakt z duchami wyższymi umożliwiający lepsze zrozumienie spirytyzmu, świata duchów i realiów życia po śmierci itd.

Uważam, że jeśli ktoś wierzy w istnienie świata bytów, duchów i zjaw, badania nad zjawiskami spirytualistycznymi nie są dla niego. Jeśli zakładamy istnienie ,,wyższych duchów" (cokolwiek to nie znaczy i jakiekolwiek źródła nie posiada to słowo), to powinniśmy wziąć pod uwagę również gobliny, zombie, strzygi, kelepie, mamuny i nimfy.
Istnieje drastyczna różnica, pomiędzy wiarą w istnienie duszy, a wiarą w możliwość jej wywołania. Pierwsze przekonanie pozostaje bezdowodowe, czysto teoretyczne. I jako takie może funkcjonować. Drugie wymaga praktyki i dowodów- a taki się jeszcze nie znalazł. Wątpię, by ukrywano bo w tajemnicy. Jego po prostu nie ma, zresztą wszelkie zbadane przypadki aktywności energii pośmiertnej, będące rzeczowymi dowodami, nijak się mają, do leżących u podnóża legendarno-mistyfikacyjnej (2/3 grymuarów) wiedzy, twierdzeń mediów.
Reszty nie ma sensu omawiać, przynajmniej moim zdaniem.
Orson
 
Posty: 14
Rejestracja: 22 sie 2009, 10:41

Re: koła spirytystyczne

Postautor: konrad » 25 sie 2009, 02:31

Orson pisze:Otóż nie da się nawiązać kontaktu ze zmarłymi.


Spirytyzm pokazuje właśnie, że się da :) Bardziej niż nam się zdaje...

Orson pisze: Nie ma i nie było udokumentowanego przypadku, aby niematerialna energia pośmiertna powodowała anomalie zdrowotne.


Jeżeli nie ma, to dlaczego w brazylijskich szpitalach psychiatrycznych tworzone są specjalne oddziały, które zajmują się właśnie pomocą spirytystyczną? Mówię w Brazylii, bo w tamtym kraju spirytystów jest najwięcej i wiedza spirytystyczna nie jest traktowana po macoszemu. Wśród spirytystów jest więcej lekarzy niż mogłoby się wydawać. A to o czymś świadczy.

Orson pisze:wszak jest tylko energią, echem procesu biologicznego


Duch jest czymś więcej niż tylko energią. Dlatego też spirytyści nazywają go "duchem" właśnie.

Orson pisze:Jeśli zakładamy istnienie ,,wyższych duchów" (cokolwiek to nie znaczy i jakiekolwiek źródła nie posiada to słowo), to powinniśmy wziąć pod uwagę również gobliny, zombie, strzygi, kelepie, mamuny i nimfy.


"Duchy wyższe" to innymi słowy Duchy rozwinięte intelektualnie i moralnie, stojące wyżej w hierarchii ewolucji niż pozostałe. Co do pozostałych wymienionych, to folklorystyczne echo tego, czym są "Duchy niższe", czyli, jak można się domyślać, Duchy mniej rozwinięte, często złośliwe, niemądre itd.

Orson pisze:Istnieje drastyczna różnica, pomiędzy wiarą w istnienie duszy, a wiarą w możliwość jej wywołania. Pierwsze przekonanie pozostaje bezdowodowe, czysto teoretyczne. I jako takie może funkcjonować. Drugie wymaga praktyki i dowodów- a taki się jeszcze nie znalazł


Zapraszam do poczytania dzieł Kardeca, Delanne'a, Denis, Crookesa, Wallace'a, Bozzano, Lombroso, Lodge'a, Doyle'a, Ochorowicza, Geleya, Aksakowa itd. Jeżeli ktoś nie znalazł jeszcze naukowych dowodów, to po prostu dlatego że nie zna prac wyżej wymienionych autorów.

Orson pisze:Wątpię, by ukrywano bo w tajemnicy.


Tutaj nie chodzi o ukrywanie czegokolwiek. Dowody są znane, a to że świat naukowy przymyka na nie oczy, to już jego sprawa :) Ciężko jest przyznać "Masz rację, to ja się myliłem", a takie słowa muszą wypowiedzieć wszyscy sceptycy po tym, jak zbadają zjawiska spirytystyczne. Najlepszy przykład - wśród wymienionych wyżej osób, większość była z początku sceptykami a nawet gorliwymi przeciwnikami spirytyzmu, o czym świadczą ich wczesne dzieła na ten temat. Później, gdy zdecydowali się zbadać temat, całkowicie zmienili swoje początkowe zdanie.

Orson pisze:Jego po prostu nie ma, zresztą wszelkie zbadane przypadki aktywności energii pośmiertnej, będące rzeczowymi dowodami, nijak się mają, do leżących u podnóża legendarno-mistyfikacyjnej (2/3 grymuarów) wiedzy, twierdzeń mediów.


Czy mógłbyś powiedzieć na jakich badaniach opierasz swoją wiedzę? Czy chodzi tylko o Twoje przemyślenia, czy też są one poparte badaniami naukowymi?

Z Twoich postów wynika, że:
1) wierzysz w to, że energia, którą niektórzy utożsamiają z duszą, istnieje dalej po śmierci i jest aktywna (w jaki sposób?)
2) z energia tą kontaktu nawiązać nie można
3) dopuszczasz możliwość rozmowy z Bogiem poprzez modlitwę

Jest to o tyle ciekawe, że punkty 1 i 3 przez większość naukowców nie są uznawane za słuszne.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: koła spirytystyczne

Postautor: Orson » 25 sie 2009, 03:09

Spirytyzm pokazuje właśnie, że się da :) Bardziej niż nam się zdaje...

Zdawać to się może. Nic poza tym. Dowody proszę, oprócz mętnych tłumaczeń mediów i naiwniaków? Nagrania, potwierdzone relacje i weryfikacje?
Jeżeli nie ma, to dlaczego w brazylijskich szpitalach psychiatrycznych tworzone są specjalne oddziały, które zajmują się właśnie pomocą spirytystyczną? Mówię w Brazylii, bo w tamtym kraju spirytystów jest najwięcej i wiedza spirytystyczna nie jest traktowana po macoszemu. Wśród spirytystów jest więcej lekarzy niż mogłoby się wydawać. A to o czymś świadczy.

W tym samym kraju tworzy się także szpitale psychiatryczne dla spirytystów. Zresztą, gdybyś poczytał, są to oddziały spirytystyczne jedynie z nazwy. Pracują tam głównie hipnoterapeuci, a w niektórych, niestety, księża egzorcyści.
Tak BTW, sprawdzałeś może raport WHO w sprawie tych oddziałów? Nikt nie wyzdrowiał, te mrzonki jedynie pogłębiają chorobę. Czytaj, pisz. Nie inaczej, mój drogi:).

Duch jest czymś więcej niż tylko energią. Dlatego też spirytyści nazywają go "duchem" właśnie.

Mogą sobie nazywać czym chcą, skoro nie mają o nim pojęcia.

"Duchy wyższe" to innymi słowy Duchy rozwinięte intelektualnie i moralnie, stojące wyżej w hierarchii ewolucji niż pozostałe. Co do pozostałych wymienionych, to folklorystyczne echo tego, czym są "Duchy niższe", czyli, jak można się domyślać, Duchy mniej rozwinięte, często złośliwe, niemądre itd.

Istnieje znacznie więcej relacji dotyczących owych ech folklorystycznych, niż teorii, którą opisałeś. Teorii, która nie ma nigdzie potwierdzenia, ani uzasadnienia. Zatem bardziej prawdopodobne jest to, że spotkam goblina, który ma swoje źródło w kulturze, niż ducha wyższego, który ma swoje źródło w popreligii, papce, którą spirytyści wyciągnęli z systemów filozoficznych.

Zapraszam do poczytania dzieł Kardeca, Delanne'a, Denis, Crookesa, Wallace'a, Bozzano, Lombroso, Lodge'a, Doyle'a, Ochorowicza, Geleya, Aksakowa itd. Jeżeli ktoś nie znalazł jeszcze naukowych dowodów, to po prostu dlatego że nie zna prac wyżej wymienionych autorów.

No cóż, wymieniając te nazwiska, równie dobrze mógłbyś wymienić Danikiena. Mam wrażenie, że naprawdę nie czytałeś publikacji tych ludzi, a jeśli czytałeś, to nie wiesz czym jest nauka. Przykro mi.

Tutaj nie chodzi o ukrywanie czegokolwiek. Dowody są znane, a to że świat naukowy przymyka na nie oczy, to już jego sprawa :)

I niestety, nie umiem dyskutować z zwolennikami teorii spiskowych. Ale Umberto Eco powiedział kiedyś, że religia bądź nurt, który chwyci się owej teorii spiskowej, jest niczym więcej jak żartem egzystencji. Bo tutaj można się tylko śmiać. Wybacz.
Nie ma dowodów, nie było i nic nie wskazuje na to, że nie będzie. A jeśli są, to pokaż je. Udokumentowane przypadki w myśl spirytystyczną, a nie baśnie.
Orson
 
Posty: 14
Rejestracja: 22 sie 2009, 10:41

Następna

Wróć do Spirytyzm w Polsce

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości