Kraków, seans.

Forum poświęcone informacjom dotyczącym rozwoju Spirytyzmu w Polsce. Tu znaleźć można zapowiedzi wykładów, spotkań, a także wszelkie ciekawostki dotyczące historii ruchu spirytystycznego w naszym kraju.

Re: Kraków, seans.

Postautor: Luperci Faviani » 08 sie 2010, 12:10

W sobotę 21 sierpnia w Krakowie, odbędzie się małe spirytystyczne spotkanie. Z góry uprzedzam, że niczego, ani nikogo wywoływać nie będziemy, ale gdyby ktoś miał ochotę pogadać i zapoznać się z działalnością PTSS to zapraszam. Zbieramy się, tradycyjnie, przy Adasiu, o godz... (do ustalenia) 11:00.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2413
Rejestracja: 22 lip 2008, 17:23
Lokalizacja: Polska

Re: Kraków, seans.

Postautor: Meffisto » 11 sie 2010, 00:02

Luperci Faviani pisze:W sobotę 21 sierpnia w Krakowie, odbędzie się małe spirytystyczne spotkanie. Z góry uprzedzam, że niczego, ani nikogo wywoływać nie będziemy, ale gdyby ktoś miał ochotę pogadać i zapoznać się z działalnością PTSS to zapraszam. Zbieramy się, tradycyjnie, przy Adasiu, o godz... (do ustalenia) 11:00.


Ubolewam, ale przybyć nie mogę, niestety nie będę dostępny przez cały weekend.

Nikita pisze:mysle Arturze, ze zamiast zmieniac powinienes nauczyc sie akceptacji...
Nalezysz do wyznawcow Sai Baby? To pewnie musisz wiedziec, ze " jesli masz problem to pamietaj, ze to Twoj problem"...


Nie sztuką jest być tolerancyjnym lecz prawdziwą zdolnością jest oddzielanie ziaren od plew. Przesiewanie informacji nie jest łatwym zadaniem, skutkuje nadwrażliwością, ale lepiej spytać przyjaciela czy jest nim rzeczywiście, niż wpuścić wroga do twierdzy pełnej już moralnych doktryn i dobrych wartości. W dzisiejszych czasach granica między dobrem a złem jest ledwie wyczuwalna, trzeba być ostrożnym po stokroć.

artur pisze: wobec oznak satanizmu, czyli kultu szatana, zdecydowanie cechuje mnie nietolerancja.


Nie wspominałem o takowym zauroczeniu, padasz ofiarą własnej wyobraźni. Nie zło mnie fascynuje lecz piękna wymowna rycina. Udowodnij, że ,,zapraszam do swego serca zło" posługując się takim a nie innym nickiem oraz avatarem. Pamiętaj, że słowem można wprowadzić wiele zamętu. Duchy ostrzegają nie tylko przed kłamaniem, ale także pouczają, że jeśli wyrażona słowami myśl nie jest poparta rzeczowymi dowodami, lepiej milczeć.

Nie zdążyłem wypowiedzieć żadnej ze swej opinii, a już zostałem zaszufladkowany w jakiś nieznany mi sposób. Uważam, że jest to ślepy tor rozmowy i oddalamy się od zasadniczych problemów. Grozi nam rozbicie o mur nieporozumienia.
,,Samotność jest ceną wielkości i nie ma od tego ucieczki"
W. Łysiak
Awatar użytkownika
Meffisto
 
Posty: 12
Rejestracja: 29 lip 2010, 21:31

Re: Kraków, seans.

Postautor: atalia » 11 sie 2010, 09:10

Zostałes "zaszufladkowany",ponieważ posługujesz się konkretnym nickiem i avatarem.Jeżeli manifestujesz się w ten sposób,nie oczekuj niczego innego.Cóż można byłoby powiedzieć o osobie,która w avatarze umieszcza swastykę i podpisuje się jako Hitler?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: Kraków, seans.

Postautor: Meffisto » 11 sie 2010, 09:47

atalia pisze:Zostałes "zaszufladkowany",ponieważ posługujesz się konkretnym nickiem i avatarem.Jeżeli manifestujesz się w ten sposób,nie oczekuj niczego innego.Cóż można byłoby powiedzieć o osobie,która w avatarze umieszcza swastykę i podpisuje się jako Hitler?


Poniekąd masz rację, ale nie uważasz że imię Hitler przez dwa ,,t" nie brzmi poważnie?
,,Samotność jest ceną wielkości i nie ma od tego ucieczki"
W. Łysiak
Awatar użytkownika
Meffisto
 
Posty: 12
Rejestracja: 29 lip 2010, 21:31

Re: Kraków, seans.

Postautor: vinitor » 11 sie 2010, 10:19

Meffisto pisze:Cóż można byłoby powiedzieć o osobie,która w avatarze umieszcza swastykę i podpisuje się jako Hitler?

A co można powiedzieć o Duchach które podają zmyślone imiona i wierzy się im nie jakoby z powodu tego imienia ale treści przesłania. Dlaczego więc z taką zawziętością piętnuje się nick i avatar a nie to co ma do powiedzenia Meffisto? Widzę, że przedmioty bardziej działają niż mądrość nimi przesłonięta. Obawiam się, że przetarcie oczu nie poprawi widzenia prawdziwego oblicza. Smutne to czy żenujące?
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 08:58

Re: Kraków, seans.

Postautor: cthulhu87 » 11 sie 2010, 10:49

Vinitor, założę się, że bliscy nie wołają na Ciebie Vinitor. Ja też nie nazywam się cthulhu87. Mam nadzieję, że forumowicze nie czują się przez to okłamywani. A jakbym przez 1000 lat, w toku kolejnych inkarnacji, nosił 100 imion, naprawdę uznałbym to za kwestię zupełnie umowną.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Kraków, seans.

Postautor: vinitor » 11 sie 2010, 11:17

cthulhu87 pisze:Vinitor, założę się, że bliscy nie wołają na Ciebie Vinitor. Ja też nie nazywam się cthulhu87. Mam nadzieję, że forumowicze nie czują się przez to okłamywani.

Twierdzisz, że nie są okłamywani. To dlaczego przyczepiają się do nicka "Meffisto"? Przecież to nie jest jego imię. Do Duchów z tego samego powodu nie są wrogo nastawieni. Nie zapominaj: Kij ma dwa końce. Dostrzegasz jeden a ten drugi Cię uderza.
Co to za choroba wśród forumowiczów? Jednemu pozwala się kłamać a ten drugi zbiera cięgi. Czy tolerancja i poszanowanie innych nie dotyczy spirytystów? To że Duch jest niewidzialny przypisuje mu się tylko dobre intencje a człowieka stawia pod pręgierzem?
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 08:58

Re: Kraków, seans.

Postautor: cthulhu87 » 11 sie 2010, 14:25

Do Duchów z tego samego powodu nie są wrogo nastawieni


Mylisz się, bowiem chodzi o idee, z którymi utożsamia się duch, albo chce być utożsamiony. Gdybym podpisał się jako "lucyfer" "diabeł", "morderca", "oszust", czy "Adolf Hitler", świadczyłoby to o mnie źle. I na tym i na innym świecie. To mechanizm tak elementarny i oczywisty, że dziwię się jak możesz go nie rozumieć.

Twierdzisz, że nie są okłamywani. To dlaczego przyczepiają się do nicka "Meffisto"?


Właśnie z powodu zaznaczonego przeze mnie powyżej.

To że Duch jest niewidzialny przypisuje mu się tylko dobre intencje a człowieka stawia pod pręgierzem?


Nic podobnego. Kolejne insynuacje i manipulacja w Twoim wykonaniu.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Kraków, seans.

Postautor: Meffisto » 11 sie 2010, 15:39

Uważam, że większa część tej rozmowy powinna być przeniesiona do pierwszego tematu jaki napisałem(viewtopic.php?f=72&t=595) ponieważ nie ma żadnego związku z zadanym przeze mnie tytułem.

Każdy ma w dużej mierze rację, pytanie tylko czy moja jest bardziej ,,mojsza" aniżeli ,,twojsza".
,,Samotność jest ceną wielkości i nie ma od tego ucieczki"
W. Łysiak
Awatar użytkownika
Meffisto
 
Posty: 12
Rejestracja: 29 lip 2010, 21:31

Re: Kraków, seans.

Postautor: vinitor » 11 sie 2010, 16:33

cthulhu87 pisze:Gdybym podpisał się jako "lucyfer" "diabeł", "morderca", "oszust", czy "Adolf Hitler", świadczyłoby to o mnie źle. I na tym i na innym świecie. To mechanizm tak elementarny i oczywisty, że dziwię się jak możesz go

Osądzasz według słów a nie uczynków. Skojarzenia wywołują u Ciebie wstręt, bo ulegasz wcześniej przypisanym znaczeniom emocjonalnym. Ktoś podpisujący się "morderca" wcale nie musi nim być; 'aniołek" wcale nie musi być aniołkiem. Ulegasz źle rozumianemu mechanizmowi. Słowa mają znaczenie umowne a czynu dopuszczają się nie słowa lecz wypowiadający słowa czyli ludzie. Zbyt często wartość człowieka jest mierzona usłyszanymi słowami, chociaż naprawdę nic nie wiadomo kim naprawdę jest opiniowany.
Gdy usłyszysz pisk to nie od razu wiesz kto go wydał. Przypisywane mi insynuacje i manipulacje są czczym wymysłem. Pochopne oskarżenia i wyroki są chyba specjalnością człowieka szczycącego się umiejętnością myślenia o wszystkim za wyjątkiem sprawiedliwości.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 08:58

PoprzedniaNastępna

Wróć do Spirytyzm w Polsce

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości