transcommunication

Forum poświęcone informacjom dotyczącym rozwoju Spirytyzmu w Polsce. Tu znaleźć można zapowiedzi wykładów, spotkań, a także wszelkie ciekawostki dotyczące historii ruchu spirytystycznego w naszym kraju.

Re: transcommunication

Postautor: Loxlei » 15 sie 2010, 03:03

Ależ nie potem :P Teraz chcemy :P
Loxlei
 
Posty: 48
Rejestracja: 03 sie 2010, 02:01

Re: transcommunication

Postautor: atalia » 08 paź 2010, 12:17

Kochany Panie Marku,
Wczoraj otrzymałam płytkę,za co jeszcze raz przepięknie dziekuję i wyrażam wdzieczność za to,że bezinteresownie Pan pomaga ludziom.
Odtwarzałam ją wczoraj wielokrotnie na komputerze i w słuchawkach i mogę powiedzieć,że barwa nagranego głosu JEST rzeczywiście barwą głosu mojego syna,ale niestety potrafiłam zrozumieć tylko zwroty "kocham cię" i "nie przynoś kwiatów".Muszę tu przyznac,ze nie mam zbyt dobrego słuchu i "słoń mi na ucho nadepnął",natomiast Pan ma na pewno lepszy słuch oraz wprawę i potrafi wyłowić słowa z tych przerywanych dźwieków.
Może powinnam odtwarzac w jakiejś innej technice?
Dziś po południu wyjeżdżam i nie będzie mnie ok.tygodnia,tak więc proszę sie nie denerwowac,ze nie odpowiadam.
Serdecznie pozdrawiam z wyrazami wdzięcznosci. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: transcommunication

Postautor: Nikita » 08 paź 2010, 12:28

Ja wierze w zdolnosci jasnowidzow ale w tej sprawie zaginietej Iwony Wieczorek to jasnowidze nie mogli pomoc...Nawet pan Jackowski z Czluchowa.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5155
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: transcommunication

Postautor: sooleyman » 09 paź 2010, 11:17

Drogi Panie Marku! Proszę się nie przejmować kwestiami ortografii i interpunkcji! Parę dobrych lat przepracowałem w sektorze badającym empirycznie sprawy ludzkiej psychiki, postrzegania rzeczywistości etc. i ośmielam się postawić tezę, że być może Pańskie zdolności mediumiczne oraz wykorzystywane w tym celu obszary Pańskiego mózgu są dlatego tak czułe i pracują "na odpowiednich falach", gdyż nie są zajęte tym, co niby poukładane tak logicznie i składnie - czyli właśnie ortografią i tego typu sprawami. Niby jest tak, że pisząc dany tekst, nie zastanawiamy się, czy napisać "ż" czy "rz" - "u" czy "ó", ale pewne działania odbywają się, że tak powiem - w tle - nie absorbując świadomości, ale absorbując odpowiednie procesy i partie mózgu. Być może występująca u Pana - przepraszam za wyrażenie, może niezbyt fortunne - anomalia polegająca na dysleksji, powoduje, że właśnie w Pańskim przypadku, pewne obszary czy punkty w mózgu, są trochę inaczej zaprogramowane, dzięki czemu - np. prawidłowo piszący "osobnicy" lepiej działają na pewnych falach, a dyslektycy lepiej na innych. Np. nie-dyslektycy maja lepsze "fale długie", a dyslektycy - "fale ultrakrótkie" (przepraszam za radioamatorskie uproszczenia). Na Pana miejscu nie katowałbym mózgu ortografią, bo może się zdarzyć, że dany obszar będzie już inaczej pracować i pewne zdolności będą wyglądać inaczej. Proszę jeszcze spojrzeć na fenomen pisma automatycznego: media przekazujące orędzia Duchów piszą w transie bez przerw (powiedzmy, że spacji) , często z prawej na lewą, czy w jakiś jeszcze inny zakłócony sposób. A przecież nie chodzi o formę, tylko o treść. Nie chodzi o ugłaskaną ortografię, tylko o sedno przekazu. Ortografia jest głęboko wtórna wobec tego, co pierwotnie było ważne w kontakcie międzyludzkim, poza tym - ortografia - jak kobieta - jest zmienna. Jeszcze do niedawna pisało się "Jakób" zamiast dzisiejszego "Jakub", odmieniało się "lekcyj" zamiast "lekcji" i komu to przeszkadzało. Posłuchajcie narodowego Wieszcza, który w swych balladach krytykował naukowca "szkiełko i oko" - zamknijmy oczy i posłuchajmy, co mówi "Duch". Ortografia to zwiewna szata, choć może i przyjemna, ale skupiając się na niej - tracimy z oczu głębię. Swoje "szkiełka" zakładam na nos, gdy chcę coś przeczytać w książce czy gazecie. w sprawach duchowych - "szkiełko i oko" biorą rozwód, a oczy najzwyczajniej w świecie zamykam. Dlatego, Panie Marku, w górę serca i niech się Pan nie waży "trenować" w ortografii ;-) bo może dzięki temu widzi i słyszy Pan to, czego np. ja i wielu innych ludzi, uwikłanych w różne przerosty formy nad treścią - nigdy nie usłyszymy! A swoją drogą - brakuje rzetelnych badań nad możliwościami psychicznymi ludzi, którzy są dotknięci dysleksją czy dysgrafią, a także wszelkimi innymi anomaliami. Być może wyniki byłyby zaskakujące. Pozdrawiam serdecznie.
Awatar użytkownika
sooleyman
 
Posty: 80
Rejestracja: 16 lip 2008, 13:14
Lokalizacja: Toruń

Re: transcommunication

Postautor: cthulhu87 » 09 paź 2010, 13:11

Cześć Sooleyman, dawno się nie odzywałeś na forum :)
Bardzo liczę, że w końcu uda nam się spotkać i osobiście poznać Ciebie oraz Pana Zygmunta :)
Przydałby się jakiś zlot PTSS :)
(sorrki za offtop)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: transcommunication

Postautor: sooleyman » 14 paź 2010, 15:57

Cześć Cthulhu :-) nie da się ukryć, że wziąwszy pod uwagę ilość wypowiedzi na forum - Ty masz 10 razy więcej... Muszę jednak dodać, że jestem niesłychanie zabiegany w ostatnich miesiącach, wielu wątków nawet nie zdążyłem odczytać, a cóż dopiero wypowiedzieć się... Postaram się poprawić :-)
Awatar użytkownika
sooleyman
 
Posty: 80
Rejestracja: 16 lip 2008, 13:14
Lokalizacja: Toruń

Re: transcommunication

Postautor: Ewa Fortuna » 27 paź 2010, 20:14

transkomunikator pisze:witam i przepraszam wszystkich dotkniętych moją pisownią ale dyslektycy tak mają

Prócz nawiązywania kontaktu ze zmarłymi mamy jeszcze jedna wspólna ceche,dysortografie haha.
Od paru lat pisze w programie który podkreśla mi błedy,ale i tak nie wszytko wychwycę.
Najgorsze jest to,ze moja dysortografia z wiekiem sie pogłębia,moz faktycznie moje kontakty z tamtym światem ja potęgują?
Widziałam Twojego bloga i zrobił na mnie wrażenie!!
Pozdrawiam.
sooleyman ciekawe jest to co napisałes o dysortografii,dysleksji.
Żyjemy, póki ktoś o nas pamięta
Awatar użytkownika
Ewa Fortuna
 
Posty: 233
Rejestracja: 27 paź 2010, 11:01

Re: transcommunication

Postautor: atalia » 27 paź 2010, 20:19

Piszesz o swoich kontaktach z "tamtym światem".Jestem zaintrygowana-czy mogłabyś o tym napisac więcej?
Odnośnie ortografii-nie jesteśmy ludźmi małostkowymi i umiejętnosć pisania bez błędów nie jest dla nas miarą czlowieczeństwa. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: transcommunication

Postautor: Ewa Fortuna » 27 paź 2010, 20:53

Wiele lat temu sama miałam problemy z duchami. Ciagle cos widziała,słyszałam głosy,ciagle szeptem mówiło do mnie wiele głosów.Nie słyszała słów,słyszałam tylko szept. Ciagle w nocy cos mnie wybudzało,czułam potworny strach i wiele lat spałam przy zapalonym świetle.
Ponieważ od dziecka kocham wszytko co jest z duchami zwiazane,wiedziałam,ze to One sa odpowiedzialne za mój stan,ale nie wiedzialm,co z nimi zrobic. Nie wiedziałam,ze mozna je odprowadzić do Światla,że sa to zbłąkane dusze które z jakiegos powodu pozostały miedzy Niebem a Ziemią.
Trafiłam "przypadkiem" na ksiazke Wandy Prądnickiej.Pochłonełam ja w dwa dni,zadzwoniłam poprosiłam o pomoc i w czwartej dobie świat stał sie nagle jasnieszy,i poczułam,ze ktos zjał mi 100 kg z pleców. Część objawów ustapiła w ciągu paru dni,częśc po paru tygodniach. Jednak nie wysztko odeszło. Nic juz do mnie nie mówi,niczego sie nie boje,ale czasem cos mnie dotyka,cos widzę.
Chciałam sie sama nauczyć z nimi komunikowac i udało mi sie. :D
Od pewnego czasu zaprzestałam jednak PRAWIE całkowicie nawiązywanie kontaktów,bo jednak mnie to meczyło,zabierało sporo energii. Jednak czasem gdy czytam czyjąś prośbę, zobaczę zmarłego i opisuje w paru słowach co widziałam.
Wszytko archiwizuje na blogu.
http://ewafortuna.blogspot.com/
Żyjemy, póki ktoś o nas pamięta
Awatar użytkownika
Ewa Fortuna
 
Posty: 233
Rejestracja: 27 paź 2010, 11:01

Re: transcommunication

Postautor: Voldo » 27 paź 2010, 22:00

Ewa - a z "Księgą Mediów" A. Kardec'a się zapoznałaś?
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 15:58
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Spirytyzm w Polsce

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości