Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 20 sty 2016, 14:39

Skad masz takie informacje Magu o sobie?

Mocne slowa Kris.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 20 sty 2016, 14:48

Przynajmniej jedna osoba która nie zaprzecza w żywe oczy.
Co do płci to nie jest ona taka ważna w astralu i tego nie sprawdzam.
Ten awatar to jak drugie nazwisko, nie jest za pozytywny jego wpływ i powinno się je dobierać z uwagą.
Przecież wiadomo ze słowa niosą ze sobą energie.
Ale co innego chciałem.
Może wkleję post który napisałem gdzie indziej to będzie więcej wiadomo jak to się kręci.
W każdym razie to co napisałem to stan na dzisiaj, ale i na przyszłość, bo jak sam piszesz, godzisz się z tym taka ona jest.

Osobowość to nasza wielowymiarowa świadomość czy wcielenie.
Duszę mamy zbiorczą, jakby jedna dla wszystkich, coś jak kula z wyciągniętymi rękami, w których dopiero my jesteśmy.
Każdy zabrudza te ręce, i to przez wszystkie wcielenia, więc są paskudnie czarne, i powiedzmy że to jest ta nasza część duszy, ale przez te nasze ręce zabrudzeniu ulega ta kula, czyli zbiorcza dusza a z niej znowu do wszystkich to dochodzi i to można by nazwać zbiorczą karmą.
Jeśli ktoś chce wyjść z tego, to chcąc, nie chcąc musi czyścić całość i dlatego tak trudno jest podnieść wibracje, bo ma się na karku całość wytworzonego zła.
Teraz uwaga, jeśli by ktokolwiek w naszym wszechświecie się wyrwał z tego zła, to była by czysta też dusza zbiorcza, ale jakoś nie jest.
Być możne są tacy którzy umieją się jakoś odgrodzić od reszty duszy i czyścić tylko swoja cześć, w sumie jest to możliwe na określoną skalę, ale nie na długo, nie wiem co tam inni umieją.
Oczyszczanie będzie tera łatwiejsze, bo po oczyszczeniu dużej grupy szarych, którzy niemiłosiernie zabrudzali nasz wszechświat, zrobiło się nieco przejrzyściej i okazuje się że to co nazywam sznurem aka nie jest tylko punktowe, a zajmuje całą naszą przestrzeń energetyczną, i możemy z tej energia Stwórcy czerpać wszystkimi czakrami na raz.
Czakr mamy tysiące, od głównych po najdrobniejsze, a dochodzą jeszcze maleńkie czakry komórek, które też składają się z jeszcze mniejszych komóreczek i mamy zgrubnie obraz sytuacji, co możemy sobie świadomie zasilać energią Stwórcy czy AKA.
Zło, czyli negatywne uczynki wszystkich potrafiły tak zabrudzić i odgrodzić w sumie wszystkich od energii Stwórcy że z uwagi na jej niedobór , bardzo trudno było proces zabrudzania odwrócić, coś jakby czarny amok.
Ten mrok jaki stworzono był i jeszcze jest specyficznym filtrem przez który można czerpać energię, ale mocno zabrudzoną, co praktycznie każdego zabrudzało.
Cywilizacje szaraków są mistrzami w tej materii i dają nam nieźle w kość, bo zaszli bardzo wysoko z hierarchii szerzenia nienawiści i życia na cudzy koszt.
Jeśli się wyrwiemy spod czarnej opieki szaraków i zablokujemy okradanie przede wszystkim naszych 2 dolnych czakr, z energią którymi oni się po prostu żywią, to szaraki chyba fizycznie wyginą z głodu.
Myślę że można by pójść inna droga niż oni i nauczyć się zasilać energią Stwórcy, co już w sumie robimy , tylko w ograniczonym zakresie, jeszcze.
Być może to opisywane oświecenie jest właśnie przejściem z fizycznego pożywienia na życie dzięki energii Stwórcy.


Weźmy że jednak zaczniesz coś robić w swojej sprawie, szczególnie że tylko 40% Twoich problemów to jest karma osobista, reszta została narzucona i tak zostanie jeśli się nie będzie pracowało aby to zmienić.
Może poczytaj sobie i się zastanów czy się poddajesz, czy walczysz o swoje.
Tyle już o tym napisałem i ręce opadają gdy nikt z tego nie wyciąga wniosków.
A co myślisz?, że jak miałem lepiej?, miałem już kilka razy nie żyć i się wybroniłem,
z tym ze mnie nikt nie pomagał, ale szkodników było tysiące.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 20 sty 2016, 15:32

Kris pisze:Ten awatar to jak drugie nazwisko, nie jest za pozytywny jego wpływ i powinno się je dobierać z uwagą.
Przecież wiadomo ze słowa niosą ze sobą energie.
Ale co innego chciałem


Ten "awatar i nik" to cóż może drugie ja :) To kwintesencja tego czym jestem, tego czym/kim byłem, przeszłości, doświadczeń...niestety negatywnych.

Kris pisze:Weźmy że jednak zaczniesz coś robić w swojej sprawie, szczególnie że tylko 40% Twoich problemów to jest karma osobista, reszta została narzucona i tak zostanie jeśli się nie będzie pracowało aby to zmienić.
Może poczytaj sobie i się zastanów czy się poddajesz, czy walczysz o swoje.
Tyle już o tym napisałem i ręce opadają gdy nikt z tego nie wyciąga wniosków.
A co myślisz?, że jak miałem lepiej?, miałem już kilka razy nie żyć i się wybroniłem,
z tym ze mnie nikt nie pomagał, ale szkodników było tysiące


A z tą "robotą w swej sprawie - to będzie trudno gdyż po ostatniej ingerencji wyższego bytu jest ze mną jak to jest napisane w Biblii - "Bóg sam zastawia przede mną stół pełen jedzenia" - i ja cóż - co ja mogę robić??? Cokolwiek robię i o cokolwiek proszę to z umiarem ale zawsze dostaję :) A ja nic nie robię tylko w myślach się do Nich zwracam jak "dziecko" do matki :) "Otwierają mi wszystkie drzwi i kruszą najbardziej zatwardziałe serca" DOSŁOWNIE!
Co do umierania - cóż też już nie powinienem żyć pięć razy (trzy pod respiratorem, jedno w astralu i jedno na własne życzenie:)
Będzie dobrze Kris - będzie dobrze.
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 20 sty 2016, 15:45

Przeciągają Cie na swoją stronę starym sposobem marchewki i kijka.
Żebyś Ty wiedział kto jest tym "wyższym bytem" to byś zemdlał ze strachu.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 20 sty 2016, 15:55

Kris pisze:Przeciągają Cie na swoją stronę starym sposobem marchewki i kijka.
Żebyś Ty wiedział kto jest tym "wyższym bytem" to byś zemdlał ze strachu.


Piszesz tak jakbyś uważał że wszystkie byty pozamaterialne są tylko złe, jakbyś uważał że ten świat (wszechświat) stworzyła zła istota która nas wszystkich nienawidzi i mami by nas potem "pożreć na śniadanie" :) Naprawdę uważasz że "wymknąłeś się śmierci" tylko przez swoje "moce"? A te "moce" dała ci ta zła istota byś się jej "wymknął"? :) A z skąd pewność że to Ty się akurat w tej ostatniej kwestii nie mylisz?
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 20 sty 2016, 16:08

Dobra, nie było tematu.
Szkoda mojej energii i czasu.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 20 sty 2016, 19:58

Kris, rozmawiaj z nami. Ta rozmowa ma sluszny cel.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 20 sty 2016, 21:34

Dobra, napisze jeszcze coś.
Mocy nikt mi nie dał.
Idzie mi już tak potocznie mówiąc siódmy krzyżyk wiec miałem czas się co nieco nauczyć, również tego jak budować swoja, jak to nazywacie mocy.
Bardzo ważne jest również uczenie się kodów zła, czyli tego w jaki sposób zabrudzana jest energia, to jest robione przez nasze wyższe ciała na naszą prośbę.
Bez tego nie ma możliwości oczyszczania się.
To tak jakby ktoś chciał w wodzie rozpuścić choćby skałę, nie rozpuści się, ale jeśli będą kody które nadadzą jej właściwości na przykład wody królewskiej to tak.
Im ktoś ma większe zdolności kodowania w nienawiść i pochodne energie, tym jest to groźniejsza osoba i aby się z jej rączek uwolnić, trzeba się nauczyć tego jak ona to robi
i wykonać odwrotną operacja, czyli dokładnie rozkodować to co zostało zakodowane.
Monża też to porównać do węzełków, które nam zawiązują, i żeby się uwolnić , trzeba je rozwiązywać.
Im się więcej pozna kodów, tym większa jest moc, i tym więcej mamy siły i odzyskanej energii, więcej odzyskanych wcieleń , a to przecież my, to się jednoczymy i znowu większa moc i tak dalej i dalej.
W siłę rośniemy też przetwarzając czakrami na odpowiednie częstotliwości energie sznura AKA.
Nie ma w tym żadnych czarów i czarowników, tylko żmudna długotrwała praca.
Jeśli już ktoś by coś nam zrobił, to raczej okradają, najbardziej w nocy, gdy się śpi, ale w dzień odbieramy.
Nie ma też żadnych hipotetycznych demonów czy innych maszkar, za to są konkretne osoby z ciałami czy bez, które umieją manipulować, okradać i krzywdzić.
Znają kody które wgrane w nasze komórki, powodują raka, arytmie, czy inne choroby.
Również nasze złe wcielenia którymi byliśmy, też nauczyły się takich kodów zła i nas nimi maltretują , co potocznie nazywamy karmą.
Co do cudownych uzdrowień, to często delikwenta tak zakodują że ma choćby raka, ale jak się zgodzi przejść w niewolę, to przecież ten kto to zrobił może to cofnąć i mamy cudowne uzdrowienie, ale też stajemy się niewolnikami, bo sami nie uczyliśmy się kodów i nie pomogliśmy sobie, za to ktoś to wykorzystał i nas sprytnie zniewolił, na co sami wyraziliśmy zgodę, i nie wiele pomoże, że pod presją śmierci.
Często takie coś nazywa się podpisaniem cyrografu.
Sam takie miałem w poprzednich wcieleniach i jak natrafię na coś takiego to zrywam, a tego co mnie do tego doprowadził unicestwiam energetycznie, przynajmniej na tych poziomach które już zdobyłem, , czy oczyściłem, to to samo, bo istniejemy na wielu poziomach, inaczej dalej by działały.
Niestety jeszcze nie rozszyfrowałem wszystkich kodów, wiec muszę dalej to robić, bo mam nadzieje że w tym życiu to zakończę, a choćby nie , to w nastopnym.
Każda rozkodowana energia uwalnia nas z jakiejś tam kolejnej przypadłości, wiec łatwiej dalej działać.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 21 sty 2016, 01:08

Kris pisze:Dobra, napisze jeszcze coś.
Mocy nikt mi nie dał.
Idzie mi już tak potocznie mówiąc siódmy krzyżyk wiec miałem czas się co nieco nauczyć, również tego jak budować swoja, jak to nazywacie mocy.
Bardzo ważne jest również uczenie się kodów zła, czyli tego w jaki sposób zabrudzana jest energia, to jest robione przez nasze wyższe ciała na naszą prośbę..


OK, Ok, okokokokokokokokokok :) r o z u m i e. A teraz jakiś konkret może poproszę.
Siedzisz nad kryształami w różnych odcieniach, kolorach, odstępach i.....????????? przesuwasz je wokół swojej osi niczym władca kamieni czy wpatrujesz się w wiadro wody i ono ci mówi że taki a taki duch to duch nieczysty?
Jezus np. to już jest podczepienie czy jeszcze nie :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 21 sty 2016, 07:56

Masz ponad 60 lat tak.

Zmudna praca, medytacja bo co mozna wiecej zrobic na razie to jakby sie uczylo latac bez helikoptera, ale czytajac podrecznik. Ale sam mowisz ze jest dobro, przeciwwaga. Wszystko nie moze byc zle, nawet jak kiedys musielismy pokonac etap zla. Bo chyba to zrobilismy? Trzeba badac, eksplorowac. Nasza sola milosci i chec niesienia dobra pokona zlo i nienawisc. Najwazniejsze zebysmybczuli wsparcie i milosc bliskich...
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości