Kris pisze:A już miałem pomyśleć że jesteś zołza.
Kris pisze:Humor mi dopisuje, a dlatego napisałem, że w Twoim poprzednim poście było dużo nie miłego.
Hm, to nie miało być niemiłe. Ale głowa mnie boli od 2 tygodni i może inaczej odbieram własne posty.
Kris pisze:Jako prezent dodam że duży wpływ na twój zły humor ma świadomość zawarta we wdychanym powietrzu, wiedząc o tym myślę że sobie z tym poradzisz.
Jasne, że sobie poradzę. W końcu po coś wymyślono Ibuprom
Kris pisze:Będę skanował co i jak wpływa na komórki i świadomość człowieka, to może napisze o tym jeszcze, jeśli nie będzie takich "przyjacielskich"postów.
Już ci kiedyś pisałam byś sie nie przejmował co ludzie piszą na temat twoich postów, tylko żebyś robił swoje. Moich postów też to dotyczy
Kris pisze:Przecież ja nie piszę żeby komuś zrobić nazłość, tylko żeby się podzielić swoimi spostrzeżeniami.
Nie latam po czyichś tematach i raczej nie wszczynam świętych wojen w imię nie wiadomo czego.
Nienawidzę wojen, tylko jakoś ciągle mi one wychodzą samoczynnie, pomimo iż tego nie chcę. To też mnie zawsze zastanawia. Np. teraz, nie miałam nic złego na myśli, ani dogryzania, ani ośmieszania, ani wytykania czegokolwiek, a ty Kris tak to odebrałeś i zareagowałeś negatywnie. Czy już zawsze ludzie nie będą potrafili odczytać moich intencji? Aż tak bardzo różnię sie od innych, że każdy myśli najgorsze o mnie?
A co do zatruwania organizmu. Doszłam do wniosku, że nie ma sensu sie oczyszczać, poprawiać energię, wibrację czy co tam jest. Ponieważ ona ciągle i ciągle na nowo się brudzi i zatruwa. Syzyfowa praca, która i tak niczego nie zmienia. Pogodziłam sie już, że kiedyś umrę i co za różnica czy z czystą wibracją czy "zabrudzoną".