Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Xsenia » 03 lut 2016, 16:07

Kris pisze:A już miałem pomyśleć że jesteś zołza.

:lol: Jestem zołza, jeszcze tego nie wiesz :lol: :lol:

Kris pisze:Humor mi dopisuje, a dlatego napisałem, że w Twoim poprzednim poście było dużo nie miłego.

Hm, to nie miało być niemiłe. Ale głowa mnie boli od 2 tygodni i może inaczej odbieram własne posty.

Kris pisze:Jako prezent dodam że duży wpływ na twój zły humor ma świadomość zawarta we wdychanym powietrzu, wiedząc o tym myślę że sobie z tym poradzisz.

Jasne, że sobie poradzę. W końcu po coś wymyślono Ibuprom :D

Kris pisze:Będę skanował co i jak wpływa na komórki i świadomość człowieka, to może napisze o tym jeszcze, jeśli nie będzie takich "przyjacielskich"postów.

Już ci kiedyś pisałam byś sie nie przejmował co ludzie piszą na temat twoich postów, tylko żebyś robił swoje. Moich postów też to dotyczy :)

Kris pisze:Przecież ja nie piszę żeby komuś zrobić nazłość, tylko żeby się podzielić swoimi spostrzeżeniami.
Nie latam po czyichś tematach i raczej nie wszczynam świętych wojen w imię nie wiadomo czego.

Nienawidzę wojen, tylko jakoś ciągle mi one wychodzą samoczynnie, pomimo iż tego nie chcę. To też mnie zawsze zastanawia. Np. teraz, nie miałam nic złego na myśli, ani dogryzania, ani ośmieszania, ani wytykania czegokolwiek, a ty Kris tak to odebrałeś i zareagowałeś negatywnie. Czy już zawsze ludzie nie będą potrafili odczytać moich intencji? Aż tak bardzo różnię sie od innych, że każdy myśli najgorsze o mnie?

A co do zatruwania organizmu. Doszłam do wniosku, że nie ma sensu sie oczyszczać, poprawiać energię, wibrację czy co tam jest. Ponieważ ona ciągle i ciągle na nowo się brudzi i zatruwa. Syzyfowa praca, która i tak niczego nie zmienia. Pogodziłam sie już, że kiedyś umrę i co za różnica czy z czystą wibracją czy "zabrudzoną".
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 05 lut 2016, 17:18

Dzień za dniem skupiam się na odczytywaniu naszej energetycznej rzeczywistości, na tym jak funkcjonuje, jakimi prawami się rządzi i co też się się w niej obecnie dzieje.
Co prawda sporo na ten temat napisano, tak prawdy jak i nie prawdy i dlatego trudno się w tym rozeznać i pozostaje mozolne sprawdzanie wszystkiego po kolei.
Trochę tego co się dowiedziałem opisałem, a że zbliżam się do, można by napisać, jakiegoś kluczowego etapu więc jest o czym pisać.
W zasadzie powinniśmy się rozwiać, uczyć i dziać jako osobne dusze i wcielenia, ale stało się coś co to wszystko zburzyło, bo ludzie nauczyli się włamywać do dusz innych ludzi a że żyjemy niewyobrażalną ilość razy, to zamiast osobnych dusz, osobiście odpowiedzialnych za swoje czyny, zrobiła się coś jak zbiorowa odpowiedzialność, z tym, że jedni nauczyli się swoje winy zwalać na innych i zasilać się ukradziona im energią, bo sami tak daleko odeszli od nazwijmy to Boskiego zasilania, że już się z niego nie zasilają i wszystko to kradną tym którzy takie zasilanie jeszcze mają.
Mowa tutaj miedzy innymi o tak zwanej srebrnej nici, która nas zasila w tę najwyżej wibracyjną, najbardziej dobroczynną energie.
Obecnie następuje rozdzielenie dusz i każdy pozostaje z taką srebrną nicią jaką sobie wypracował, co bardzo często znaczy że z tym czego jeszcze nie zdążył zmarnować.
Rekordziści mają ją grubą, a raczej bardzoooo cieniutką, czyli jakieś tam ułamki milimetra, setki miejsc po przecinku.
To nie zapewnia już żadnego dopływu energii pozwalającego bytować na jakichś znośnych, bez cierpienia warunkach.
Potocznie nazywane jest to piekłem, czarną otchłanią, czeluścią, ale najbardziej pasuje tutaj wieczne potępienie.
Na takie bytowanie w cierpieniu skazali się najbardziej okrutni ludzie i u nich w czasie rozdzielnia dusz nastąpiło całkowite przerwanie tych znikomych nici, to nawet trudno dokładnie określić , bo są tak cieniutkie że prawie nie nie ma różnicy czy są jeszcze czy już ich nie ma.
Ci którym się nie zerwały, będą się jeszcze od nowa inkarnować w świadomościach choćby atomów, bo takie im nici pozostały jakie ma atom.
Każdy spadnie do takiego ciała, jaką ma grubość jeszcze zachowana jego srebrna nić.
Tutaj nie można w zasadzie mówić że ktoś tam, jakiś hipotetyczny Bóg kogoś ukarał, bo wszystko jest regulowane prawami duchowej fizyki i nikt na to nie ma wpływu, jak jedynie sam zainteresowany, czyli co sobie wypracowałeś, to to uczciwie przy Tobie zostaje i lądujesz na takim poziomie świadomości jaki osiągnąłeś w sumie dotychczasowych inkarnacji.
Podam kilka przykładów.
Nie będę operował nazwiskami, ale jedna moja znajoma z okolic Warszawy będzie sobie pewnie co jakiś czas w następnej inkarnacji wyła do księżyca bo będzie miała ciało wilka.
Inny znajomy będzie atomem w ziarnku piasku i jak dobrze pójdzie to za około 10 000 000 lat może dorobi się na powrót ciałka człowieka, inny jeszcze głębiej wpadł bo został atomem jakiegoś gazu i tak by można dalej , ale takie wglądy są nieco męczące, wiec sobie na tym poprzestanę.
Co do tych którzy mają na tyle silne nici że pozostaną w ciałach ludzi, w zależności jakie tam mają zasługi, mogą dość do czegoś co można by nazwać człowiekiem nowej generacji z wszelkimi zdolnościami tak zwanymi paranormalnymi.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 06 lut 2016, 16:52

fruwla pisze:
czarnyMag pisze: wszyscy będziecie czekać na takich jak ja i moi koledzy :lol:

Czarny Magu, czy moglbys mi rozjasnic KIM jestes Ty i kim sa Twoi koledzy ?
pozdrawiam :)


Jesteśmy OKULTYSTAMI - ale oni wolą gdy mówi się o nich czarni magowie a ja jestem racjonalny - jestem po prostu okultystą czyli człowiekiem który choć nie ma zdolności medialnych (ale nie sprawdzałem tego - bo po co) widział światy - odbył podróże poza ciałem i widział co widział a wg. spirytyzmu (nie ma prawa kto nie medium nic widzieć - i nie pomagam duchom!). :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 06 lut 2016, 16:58

Kris pisze:Kochany Czarny magu, może opisz mi to piekło i bestię z punktu widzenia magów, żebym mógł tam trafić jakoś, no i wiedzieć o co Ci chodzi i jak to rozpoznać, bo naprawdę mnie zaciekawiłeś.
Myślę że mnie nie kusisz nadaremnie. :lol:


Jesteś Kris jedynym w swoim rodzaju bo zupełnie niewierzący w nic widzą "bestię" o której pisze w Apokalipsie Jan Ewangelista ale widzą ją "namacalnie" - twarzą w twarz" - I najpierw ją widzą a potem się dowiadują że podobnie ją widział autor Nowego Testamentu :) A Ty Kris nigdy jej nie widziałeś??? A ja i moi koledzy ją widzieli :) No widzisz :) Wyegzorcyzmuj ją z łaski swojej :) ale widzisz jak tam trafisz przez Lucyfera to będzie ciężko, jak za pośrednictwem anioła "świetlistego" to też wątpię :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 06 lut 2016, 16:59

Kris, chyba nie odpowiedziałeś, czym mielibyśmy się żywić :) .
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 06 lut 2016, 17:32

czarnyMag pisze:
Kris pisze:Kochany Czarny magu, może opisz mi to piekło i bestię z punktu widzenia magów, żebym mógł tam trafić jakoś, no i wiedzieć o co Ci chodzi i jak to rozpoznać, bo naprawdę mnie zaciekawiłeś.
Myślę że mnie nie kusisz nadaremnie. :lol:


Jesteś Kris jedynym w swoim rodzaju bo zupełnie niewierzący w nic widzą "bestię" o której pisze w Apokalipsie Jan Ewangelista ale widzą ją "namacalnie" - twarzą w twarz" - I najpierw ją widzą a potem się dowiadują że podobnie ją widział autor Nowego Testamentu :) A Ty Kris nigdy jej nie widziałeś??? A ja i moi koledzy ją widzieli :) No widzisz :) Wyegzorcyzmuj ją z łaski swojej :) ale widzisz jak tam trafisz przez Lucyfera to będzie ciężko, jak za pośrednictwem anioła "świetlistego" to też wątpię :)


Co ty piszesz? Słyszałeś może coś o symbolach bardzo często wykorzystywanych do szybszego zobrazowania sytuacji przez tamten świat przy komunikacji z tym światem? powołujesz się na Biblię mając na myśli występującą Bestię w Apokalipsie? A czy wiesz, że niejaki Jan Ewangelista powoływał się prawie na te same symbole co dużo wcześniej przed nim niejaki prorok Daniel ? I to właśnie on wyjaśniał bardzo dokładnie tę symbolikę, to kim jest Bestia? :D http://www.nastrazy.pl/drukuj.php?t=The ... nesara.htm
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 06 lut 2016, 18:42

Nie ma na razie możliwości nie jedzenia, a chodzi mi o to, żeby zatroszczyć się o świadomości naszego pożywienia, bo zalegając w nas są uciążliwe.
Można to robić za pomocą energii srebrnego sznura, ale trzeba go mieć odpowiednio rozbudowanego.
Jeśli zapotrzebowanie na jego energie odpowiada średnicy co najmniej 3 mm, a ludzie mają milionowy ułamek tego i bardziej go jeszcze zatężają, to w zasadzie co można poradzić, tylko jedno, poszerzajcie go, a to można zrobić podnoszeniem wibracji, a jest odwrotnie.
Mała część ludzi zachowała go na odpowiednim poziomie, bo dbają o wibracje, ale ogromna większość w następnych wcieleniach będzie na takim poziomie jakie ma te srebrne nici, ale o tym pisałem już.
Co do bestii to ludzie nimi są i możecie mi tu pisać trele morele, ale to niczego jakoś nie zmienia.
To czy ktoś się uważa za okultystę , maga czy boga nie ma znaczenia, bo jedynym wyznacznikiem jego duchowego statusu jest stan srebrnej nici.
Ze smutkiem muszę stwierdzić że z całego tego forum w następnych inkarnacjach status człowieka zachowa tylko 6, słownie sześć osób i tylko dlatego tutaj piszę że oni tutaj są.
Nie ma też wpływu to ile kto ma fakultetów, doktoratów i technicznej wiedzy, bo jak będzie na przykład ziarnkiem piasku, to mu ta wiedza nie pomorze, bo jego dysk twardy jej nie zapisze z uwagi na totalnie niską świadomość i mała pojemność.
W sumie zdaję sobie sprawę że tak na prawdę w większości rozmawiam z takimi ziarenkami, ale nie jestem wybredny. :lol:
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 06 lut 2016, 18:46

Bestią są ludzie i by było śmieszniej to najwięcej mają z nią wspólnego ci, którzy się jej obawiają :D
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 07 lut 2016, 15:49

Jestes troche Kris jak ostatni sprawiedliwy, a my ziarenka piasku :).
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 07 lut 2016, 15:56

Arronax pisze:Jestes troche Kris jak ostatni sprawiedliwy, a my ziarenka piasku :).


Jeździec apokalipsy tylko nie wiem który. :D
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość