Strona 1 z 1

nauka w służbie "duchom"

Post: 06 paź 2016, 16:01
autor: neuron
nie wiem gdzie to dac wiec taki tam temat od czapy , ale moze kogos zainteresuje

dostałem od jednej osoby z grupy na innym forum .... ciekawe informacje dotyczace zjawiska ......

"Po 100 latach opublikowano pamietniki Bronislawa Malinowskiego - slynnego badacza ludow pierwotnych. Skrajny racjonalista, okazalo sie ze pierwotnie nie byl juz taki pewny racjonalizmu jak ,jako naukowiec chcial sie pokazac. Otoz w czasie badania obrzedow wywolwania duchow, bodajrze u jakiegos ludu Aborygenow,Malinowski wszystko dokladnie zapisywal, prowadzil notatki ze wszystkich badan. W pewnym momencie gdy Szaman zacząl wywalywac ducha w ktorego wierzy to plemie i gdy ...duch sie pojawial Malinowski w notatkach zapisal "Teraz przestaje notowac bo przeciez to co widze jest nie mozliwe, to halycynaja. Jesli wroce do realnych obserwacji, znowu bede kontynowal badania" ... TA krotka notatka wywolala burze w swiecie antropologow. Okazuje sie ze nauka ..."Z gory skresla takie zjawiska" dla Paradygmatu naukowego sa to rzeczy "zbyt smieszne by badac" to "szum lisci na tle prawdziwych tematow naukowych" itp. Czy aby napewno badacz powinien tak postepowac? To oczywiście nie dowodzni istnienia duchow, - a jedynie dowodzi ze nauka - jak i kazdy inny paradygmat - ma swoje ograniczenia w podejsciu do roznych zjawisk. Co do Malinowskiego zas napisal "Zycie sexuane dzikich:" gdzie byl skrajnie racjonalny i zdobyl za to wiele nagrod."

i z innej beczki ....... to juz filozofia ....swego czasu Koło Wiedeńskie rozważając pojęcie "empirii" mocno dyskutowało możliwość (ewentualnej) empirii spirytystycznej.
Część uczestników uważała taką empirię za wykluczoną z góry, ale część ( m.in. Neurath) za niesprzeczną możliwość, którą należy potraktować poważnie i badać.

o czymś to jednak świadczy , w każdym razie nie można przejść obok tego obojętnie .........

Re: nauka w służbie "duchom"

Post: 07 paź 2016, 09:06
autor: cthulhu87
neuron pisze:i z innej beczki ....... to juz filozofia ....swego czasu Koło Wiedeńskie rozważając pojęcie "empirii" mocno dyskutowało możliwość (ewentualnej) empirii spirytystycznej.
Część uczestników uważała taką empirię za wykluczoną z góry, ale część ( m.in. Neurath) za niesprzeczną możliwość, którą należy potraktować poważnie i badać.

o czymś to jednak świadczy , w każdym razie nie można przejść obok tego obojętnie .........


Neuron, jest jakaś literatura na ten temat, żeby móc pogłębić ten temat? Wiem, że wielu filozofów na przełomie XIX i XX w. interesowało się metapsychiką w większym lub mniejszym stopniu (i z większą lub mniejszą aprobatą), w Polsce np. Witwicki, Twardowski, Rubczyński, we Francji Bergson oczywiście. Wiem, że Wundt krytykował parapsychologię, a Freud żałował, że nie ma czasu, by poświęcać się tym badaniom. Natomiast informacja o Kole Wiedeńskim zaskoczyła mnie trochę, mam nadzieję, że podasz jakieś wskazówki, gdzie szukać dalszych informacji.

Re: nauka w służbie "duchom"

Post: 07 paź 2016, 11:31
autor: neuron
cthulhu87 pisze:mam nadzieję, że podasz jakieś wskazówki, gdzie szukać dalszych informacji.


jasne , ogarne pozniej jak sie pozbieram po dzisiejszej nocy .....
mam cos tam w pdf to wrzucę gdzies i dam linki ......

Re: nauka w służbie "duchom"

Post: 07 paź 2016, 12:24
autor: czarnyMag
Aborygeni jak i nie aborygeni palili zioło - tu nikt nie ma wątpliwości - a co widzieli bez tegoż zioła?! nie ważne - chodzi o to żebyście zobaczyli to samo ale bez narkotyku :)

Re: nauka w służbie "duchom"

Post: 07 paź 2016, 19:28
autor: neuron
cthulhu87 pisze:Natomiast informacja o Kole Wiedeńskim zaskoczyła mnie trochę, mam nadzieję, że podasz jakieś wskazówki, gdzie szukać dalszych informacji.


daj mi chwile bracie , nie mam głowy dziś , jestem zmiazdzony ........ moze jakos zasne wczesniej dzis .....
jutro mam wolne caly dzien i jestem sam w calym domu ,sobie panem .....to bede grzebał w plikach


czarnyMag pisze:Aborygeni jak i nie aborygeni palili zioło - tu nikt nie ma wątpliwości - a co widzieli bez tegoż zioła?! nie ważne - chodzi o to żebyście zobaczyli to samo ale bez narkotyku


wszyscy coś palimy , ja wlasnie zaczalem 4 paczke fajek od wczoraj rana i co ??
palimy sie w ogniu miliona martwych słońc

Re: nauka w służbie "duchom"

Post: 07 paź 2016, 22:07
autor: cthulhu87
Spokojnie, nie ma pośpiechu :), aha w moim wywodzie nie wspomniałem jeszcze o Jungu, którego praca doktorska nosi tytuł: "O psychologii i patologii tzw. zjawisk tajemnych" :)