Problem-okropne sny

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

Problem-okropne sny

Postautor: Ewaaa » 26 sty 2026, 09:57

Dzień dobry.
Jestem Ewa, podczytuje Wasze forum od jakiegoś czasu ale dopiero dziś odważyłam się napisać bo to wymyka się już spod kontroli.
Opiszę po krótce sytuację:
Mam 42lata i jestem ok 10 lat po rozwodzie. Z byłym mężem (żeby było śmieszniej nazywa się Adam) mamy synka 11 letniego z autyzmem, który jest dla mnie całym światem. Z mężem byłam od zawsze, zaczęliśmy się spotykać jak mieliśmy po 17 lat. Rozwód był z mojej inicjatywy ponieważ między nami od lat bardzo źle się działo, był alkohol i wieczny stres, odeszłam by synek miał dobre dzieciństwo, wyprowadziłam się daleko do rodziny on został tam.
Z Adamem i byłymi teściami utrzymuję dobre relacje i kontakt. Jesteśmy serdeczni wobec siebie.
Nigdy po rozwodzie nie myślałam by wrócić, nie było to nigdy opcją ani ze względu na potrzebę emocjonalną ani żadną inną.
Jednak od kilku już lat, nie wiem czy nie nawet od rozwodu mam męczące sny z mężem i czasami z teściami w roli głównej. Mam je niemal co noc, rzadko kiedy śni mi się coś innego. W nich jesteśmy znów razem i najczęściej znów jest piekło. Czasem śni mi się ze ponownie bierzemy ślub z moim okropnym przeczuciem że znów będzie to życie nie do zniesienia.
Jednak od kilku dni Adam śni mi się inaczej, że mnie kocha i ze ja kocham jego. Do tego stopnia, że ja zaczęłam się dobrze czuć na jawie, nie wiem jakim cudem zaczęły wracać dobre uczucia czułam, że moglibyśmy spróbować się do siebie zbliżyć poczuć znowu tą miłość, bliskość, czułość (nie myślałam w takich kategoriach od lat).
Do dzisiejszej nocy.
To był najgorszy sen jaki kiedykolwiek miałam, był bardzo długi i skomplikowany, tak po krótce:
Najpierw była miłość i powrót do siebie, jednak za chwię zaczęło się mocno psuć było tak negatywnie jak tylko mogło być, teściowie też tam byli i wszyscy zaczęli do mnie mówić krzyczeć, że nie wierzą mi, że to ja jestem wszystkiemu winna, umniejszali moją wartość, krzyczeli, że jestem nikim, dnem i wiele innych strasznych słów, wszyscy po kolei mnie atakowali. We śnie miałam oprócz synka jeszcze młodszą córeczkę, straszyli mnie, że mi dzieci zabiorą, że już ich nie zobaczę. No i zabrali, odcięli mnie od nich. Teraz trochę skrócę bo zaraz zrobi się z tego postu wypracowanie. Koniec końców Adam mnie zabił. Wbił mi nóż w czoło a potem jeszcze dla zabawy dźgał mnie po brzuchu.
Po obudzeniu nie mogłam dojść do siebie, rzadko płaczę ale teraz płakałam...
Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta i może napisze...cokolwiek
Ewaaa
 
Posty: 2
Rejestracja: 26 sty 2026, 08:41

Re: Problem-okropne sny

Postautor: Pablo diaz » 26 sty 2026, 20:06

Cześć Ewcia :)

W spirytyźmie mówi się, że przerażające sny o zabijaniu lub byciu zabitym mogą wskazywać na brak równowagi emocjonalnej,
długi karmiczne z poprzednich wcieleń, napływ opętańczych duchów lub duchowe doświadczenia poza ciałem o negatywnych konsekwencjach. Często symbolizują one potrzebę wewnętrznej transformacji, duchowego oczyszczenia i przezwyciężenia lęków, z zalecaną zasadą „módl się i czuwaj”..
Powtarzające się i intensywne koszmary senne mogą być oznaką zestrojenia się z opetujacymi duchami, odzwierciedlając walkę na płaszczyźnie duchowej, podczas gdy ciało fizyczne śpi.
Może również wskazywać na wspomnienia z poprzednich wcieleń : Sen o własnej śmierci może być refleksyjnym wspomnieniem zdarzeń z poprzednich wcieleń, wymagającym wybaczenia i akceptacji.
Dusza również może doświadczać zdarzeń podczas snu w środowisku duchowym (umbral)o niskich wibracjach, co może wywoływać wrażenia strachu i przemocy.

Można to tłumaczyć jako przemiana wewnętrzna : Symbolicznie śmierć we śnie może oznaczać koniec cyklu lub konieczność „zabicia” starych nawyków i wad moralnych (przemiana).

Co w takim przypadku robić (zalecenia spirytystyczne):
Modlitwa i czujność:
Pielęgnuj dobre myśli i modlitwy przed snem, tworząc pozytywną atmosferę duchową .
Możesz poszukać pomocy poprzez uzdrawianie -medium uzdrawiające,studiowanie doktryny spirytystycznej
Księga Duchów , Ewangelia według Spirytyzmu w celu odsunięcia możliwych wpływów duchów i rozwoju moralnego.

Z doświadczenia powiem,że duchy nam wrogie podczas snu potrafią w bardzo podstępny sposób manipulować naszymi uczuciami,emocjami, których efekty utrzymują się bardzo długi czas .
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Problem-okropne sny

Postautor: soldado » 26 sty 2026, 23:03

Ewaaa pisze:Dzień dobry.
Jestem Ewa, podczytuje Wasze forum od jakiegoś czasu ale dopiero dziś odważyłam się napisać bo to wymyka się już spod kontroli.
Opiszę po krótce sytuację:
Mam 42lata i jestem ok 10 lat po rozwodzie. Z byłym mężem (żeby było śmieszniej nazywa się Adam) mamy synka 11 letniego z autyzmem, który jest dla mnie całym światem. Z mężem byłam od zawsze, zaczęliśmy się spotykać jak mieliśmy po 17 lat. Rozwód był z mojej inicjatywy ponieważ między nami od lat bardzo źle się działo, był alkohol i wieczny stres, odeszłam by synek miał dobre dzieciństwo, wyprowadziłam się daleko do rodziny on został tam.
Z Adamem i byłymi teściami utrzymuję dobre relacje i kontakt. Jesteśmy serdeczni wobec siebie.
Nigdy po rozwodzie nie myślałam by wrócić, nie było to nigdy opcją ani ze względu na potrzebę emocjonalną ani żadną inną.
Jednak od kilku już lat, nie wiem czy nie nawet od rozwodu mam męczące sny z mężem i czasami z teściami w roli głównej. Mam je niemal co noc, rzadko kiedy śni mi się coś innego. W nich jesteśmy znów razem i najczęściej znów jest piekło. Czasem śni mi się ze ponownie bierzemy ślub z moim okropnym przeczuciem że znów będzie to życie nie do zniesienia.
Jednak od kilku dni Adam śni mi się inaczej, że mnie kocha i ze ja kocham jego. Do tego stopnia, że ja zaczęłam się dobrze czuć na jawie, nie wiem jakim cudem zaczęły wracać dobre uczucia czułam, że moglibyśmy spróbować się do siebie zbliżyć poczuć znowu tą miłość, bliskość, czułość (nie myślałam w takich kategoriach od lat).
Do dzisiejszej nocy.
To był najgorszy sen jaki kiedykolwiek miałam, był bardzo długi i skomplikowany, tak po krótce:
Najpierw była miłość i powrót do siebie, jednak za chwię zaczęło się mocno psuć było tak negatywnie jak tylko mogło być, teściowie też tam byli i wszyscy zaczęli do mnie mówić krzyczeć, że nie wierzą mi, że to ja jestem wszystkiemu winna, umniejszali moją wartość, krzyczeli, że jestem nikim, dnem i wiele innych strasznych słów, wszyscy po kolei mnie atakowali. We śnie miałam oprócz synka jeszcze młodszą córeczkę, straszyli mnie, że mi dzieci zabiorą, że już ich nie zobaczę. No i zabrali, odcięli mnie od nich. Teraz trochę skrócę bo zaraz zrobi się z tego postu wypracowanie. Koniec końców Adam mnie zabił. Wbił mi nóż w czoło a potem jeszcze dla zabawy dźgał mnie po brzuchu.
Po obudzeniu nie mogłam dojść do siebie, rzadko płaczę ale teraz płakałam...
Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta i może napisze...cokolwiek


Cześć

Żeby cokolwiek zrozumieć, powinniśmy zacząć od zrozumienia siebie i tego kim jesteśmy.
Nasze prawdziwe Ja jest duchowe, to energia, nasze ciało, jest niczym ubranie - avatar, którym poruszamy się w tej rzeczywistości.
Jesteśmy więc energią, która po wyłączeniu ciała - ( ciało wyłączamy podczas snu ), ma wielorakie zdolności.
Nasza energia jest niczym światło, które przechodząc przez pryzmat, rozszczepia się na wiele wiązek.
Właśnie tak wchodzimy w wiele żyć, w wiele wcieleń jednocześnie.
A gdy śnisz odwiedzasz swoje Odpowiedniki, w innych rzeczywistościach.
W jednej z nich wiedziesz szczęśliwe życie, w innej niestety nie.
To wszystko możesz zrobić w śnie, gdy jesteś uwolniona, bo Twoje ciało śpi, a to właśnie one ogranicza Cię tylko do odczuwania tej jednej rzeczywistości.
W snie jesteś wolna i Twoje prawdziwe ciało energetyczne, może przemieszczać się, odwiedzając różne poziomy egzystencji w tym te, w które weszły Twoje Odpowiedniki.
Jesteś Starą Duszą, byłaś już tutaj wielokrotnie, młode dusze, mniej rozwinięte nie rozszczepiają swojej energii.
To wszystko ma na celu to, żebyś zrozumiała kim naprawdę jesteś.
Z jakiegoś powodu odsunęłaś się na długi czas od wszystkiego tego, co duchowe.
Twoja Dusza jednak tego wręcz łaknie, dlatego weszłaś na to forum.
Straciłaś z oczu główny cel, dla którego tutaj jesteś.
Dlatego te sny, to próba niekierowania Cię na właściwy tor.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Problem-okropne sny

Postautor: Xsenia » 27 sty 2026, 19:50

A ja myślę trochę inaczej. To, że ty byłaś inicjatorką rozstania nie oznacza, że nie przechodzisz żałoby po związku. Rozwód jest jedną z najsilniejszych strat psychicznych w życiu — bo kończy się nie tylko relacja, ale też: wizja przyszłości, tożsamość „my”, poczucie bezpieczeństwa, marzenia, które już się nie spełnią. I mózg reaguje na to tak samo jak na śmierć. To co teraz przechodzisz, to według mnie, właśnie żałoba po rozstaniu. To może trwać latami, tak samo jak żałoba po stracie bliskiej osoby. Ale pocieszę cię, te sny się skończą. Gdy zaakceptujesz rozwód, to że możesz polegać już tylko na sobie, wtedy te sny ustaną.
Nie napisałaś tego, ale wyczytuję w twoich słowach, że teściowie też dali ci popalić i też wsiedli ci na psychikę. Od nich też się uwalniasz. To trochę syndrom sztokholmski. Byłaś przywiązana do swoich oprawców, a teraz Ty, twoje wewnętrzne Ja, się z nimi rozstaje. Czasem, przed akceptacją, może być gorzej i z tego co opisujesz, jesteś właśnie na tym etapie. Moja rada: poczekaj jeszcze trochę, wytrzymaj jeszcze, a będzie lepiej :) Trzymam za ciebie kciuki :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Problem-okropne sny

Postautor: danut » 27 sty 2026, 22:43

Jak zwykle mogę się w pewnym stopniu zgodzić tylko z soldado w tym temacie. :D Napisał, "gdy śnisz odwiedzasz swoje Odpowiedniki, w innych rzeczywistościach" - oczywiście nie zawsze i nie każdy taki sen to są takie "odwiedziny", ale dużo elementów tego snu na to wskazuje. Jest podobny np. do znanej mi serii snów, w których kobieta ma dziecko, a ono w kolejnym śnie rośnie i występuje w różnym swoim wieku, tak chronologicznie. Nie patrzyłabym tutaj wcale poprzez reinkarnację. To są rzeczywiście oni w innym ciągu wydarzeń od tego naszego, a nie występujący w innych okolicznościach i wyglądach. Jeśli tam rozegrała się taka drastyczna scena z zabójstwem, to od tej pory autorka postu zerwała z tamtą rzeczywistością kontakt i dobrze by było nie wracać już do tego związku w tej rzeczywistości. Chociaż zrodził się duchowy i filozoficzny problem, co z młodszą córeczką z tamtej rzeczywistości? Pozdrawiam!
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Problem-okropne sny

Postautor: Ewaaa » 27 sty 2026, 23:07

Bardzo dziękuję za odpowiedzi :)
Pablo
" W spirytyźmie mówi się, że przerażające sny o zabijaniu lub byciu zabitym mogą wskazywać na brak równowagi emocjonalnej,
długi karmiczne z poprzednich wcieleń, napływ opętańczych duchów lub duchowe doświadczenia poza ciałem o negatywnych konsekwencjach. Często symbolizują one potrzebę wewnętrznej transformacji, duchowego oczyszczenia i przezwyciężenia lęków, z zalecaną zasadą „módl się i czuwaj”.

Problemy emocjonalne- no tak przyznaję od zawsze (od dzieciństwa) borykam się z depresją i nerwicą. Czasem lepiej czasem gorzej ale generalnie na tym etapie mam to (być może chwilowo) opanowane. Długi karmiczne też możliwe, z Adamem byliśmy bardzo mocno związani, wielokrotnie próbowaliśmy się ze sobą rozstać ale nie byliśmy w stanie. Dopiero rozwód przypieczętował sprawę ale wtedy miałam priorytet - dziecko. Zawsze myślałam ze to właśnie syn mnie uratował - dał mi powód, zebym dokonała zmiany.

Soldado
"Z jakiegoś powodu odsunęłaś się na długi czas od wszystkiego tego, co duchowe.
Twoja Dusza jednak tego wręcz łaknie, dlatego weszłaś na to forum.
Straciłaś z oczu główny cel, dla którego tutaj jesteś."

Faktycznie czuję się trochę wyjałowiona duchowo ale ostatnio bardzo zainteresowało mnie Wasze forum. Zmagam się z niepewnością co do naszej dalszej egzystęcji po śmierci - boję się o bliskich.

Xenia
Może tak być. Ja po prostu po rozwodzie się tak zablokowałam na ludzi, ze na myśl o ewentualnym nowym związku aż mnie odrzucało, nie chciałam nikogo, skupiłam się na dziecku. tym bardziej dziwi mnie ten nagły przypływ uczuć do ex.
Ewaaa
 
Posty: 2
Rejestracja: 26 sty 2026, 08:41

Re: Problem-okropne sny

Postautor: Xsenia » 28 sty 2026, 21:27

Ewaaa pisze:Może tak być. Ja po prostu po rozwodzie się tak zablokowałam na ludzi, ze na myśl o ewentualnym nowym związku aż mnie odrzucało, nie chciałam nikogo, skupiłam się na dziecku. tym bardziej dziwi mnie ten nagły przypływ uczuć do ex.

Każdy potrzebuje innej, bliskiej osoby, innego dorosłego. Pamiętaj że dziecko nie zastąpi ci wszystkich twoich potrzeb. Potrzebujesz dorosłych, chociażby do rozmów. Wygląda na to, że twoje ciało tak daje ci znać o tej potrzebie.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec


Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości