Strona 1 z 2

Demot xD

Post: 10 sie 2010, 21:56
autor: Loxlei

Re: Demot xD

Post: 10 sie 2010, 22:05
autor: Sebastian
Cóż, w sumie do końca nie wiadomo co na to odpowiedzieć. Bo czyż nie ma w tym prawdy?

Re: Demot xD

Post: 10 sie 2010, 22:07
autor: konrad
Niekoniecznie... Wszystko zależy od intencji. Myślę, że lepsze jest czynienie dobra, by być szczęśliwym po śmierci niż jego nieczynienie. Ale w pewnym momencie nauczymy się pomagać innym bezinteresownie, odruchowo, nie myśląc zupełnie o tym, co uzyskamy w ten sposób.

Re: Demot xD

Post: 12 sie 2010, 09:17
autor: Luperci Faviani
konrad pisze:Ale w pewnym momencie nauczymy się pomagać innym bezinteresownie, odruchowo, nie myśląc zupełnie o tym, co uzyskamy w ten sposób.
No właśnie :)

Re: Demot xD

Post: 12 sie 2010, 09:53
autor: atalia
Wydaje mi się,że jeżeli ktoś jest z natury człowiekiem współczujacym,nie myśli w momencie wspomagania potrzebujacego"robię to,bo w ten sposób pójdę do nieba",tylko działa z impulsu serca.Nie wszystkie pobudki są altruistyczne,ale zarazem nie wszystkie egoistyczne.

Re: Demot xD

Post: 12 sie 2010, 10:22
autor: vinitor
konrad pisze:Ale w pewnym momencie nauczymy się pomagać innym bezinteresownie, odruchowo, nie myśląc zupełnie o tym, co uzyskamy w ten sposób.

W wielkim uproszczeniu. Nie powstała jeszcze szkoła czynienia dobra i jest rzeczą wątpliwą czy coś takiego ujrzy światło dzienne. Już teraz należałoby pokusić się na opisanie sposobów uczenia się pomagania i czy w ogóle jest coś takiego możliwe. Skuteczność naśladownictwa jest o wiele większa, gdy przebiega na przykładach praktycznych, gdy nauczyciel jest z krwi i kości a nie zapisaną kartką papieru, która może pełnić tylko funkcję pomocniczą. Cóż warte byłyby podręczniki spirytyzmu bez wprowadzania w czyn zapisanych tam rad? Czy cecha pomagania to indywidualizm czy lepsze wyniki daje działanie grupowe? Mam na myśli uczenie się pomagania innym.
Chciałbym zobaczyć jak współcześni widzą świat oparty na odruchu pomagania w skali masowej, bo jak na razie pachnie to czystą teorią. Co się robi i co zamierza robić w najbliższej przyszłości, aby ta przepiękna wizja poczęła stawać się wyrazista a nie rozpływającą się w strumieniu czasu legendą?

Re: Demot xD

Post: 12 sie 2010, 12:21
autor: Luperci Faviani
vinitor pisze:Nie powstała jeszcze szkoła czynienia dobra i jest rzeczą wątpliwą czy coś takiego ujrzy światło dzienne.
Błąd! Taka szkoła ujrzała już światło dzienne, dwa tysiące lat temu, a od tamtej pory dostaliśmy wiele przykładów do naśladowania.

Re: Demot xD

Post: 12 sie 2010, 15:47
autor: vinitor
Luperci Faviani pisze:Błąd! Taka szkoła ujrzała już światło dzienne, dwa tysiące lat temu, a od tamtej pory dostaliśmy wiele przykładów do naśladowania.


To, co wydarzyło się blisko 2 tysiące lat temu nie było szkołą w ścisłym tego słowa znaczeniu ale były w tym nauczaniu słuszne cele. A co do przykładów to chyba podałem czego brakuje dzisiaj. Przykłady z tamtego okresu są na papierze a na człowieka bardziej działają przykłady na żywo. I znowu do głosu dochodzi praktyka. Czytanie nigdy nie zastąpi ćwiczeń praktycznych a tych w przypadku pomagania jest naprawdę niewiele.
Nie raczyłeś się zastanowić nad końcowymi zdaniami, jakby nie warte były uwagi.
Oto one:
Chciałbym zobaczyć jak współcześni widzą świat oparty na odruchu pomagania w skali masowej, bo jak na razie pachnie to czystą teorią. Co się robi i co zamierza robić w najbliższej przyszłości, aby ta przepiękna wizja poczęła stawać się wyrazista a nie rozpływającą się w strumieniu czasu legendą?
Pominięcie tego rozumowania przeistacza pomaganie w epizod a nie dążenie do umasowienia, do wytworzenia u ludzi tego pożądanego odruchu.
2 tysiące lat chrześcijaństwa legitymuje się dość skromnymi sukcesami. To co spotkać można teraz było już wiele, wiele lat prze Chrystusem.

Re: Demot xD

Post: 12 sie 2010, 15:50
autor: Luperci Faviani
vinitor pisze:2 tysiące lat chrześcijaństwa legitymuje się dość skromnymi sukcesami.
Vinitorze, Ty w ogóle nie wiesz o czym piszesz.

Re: Demot xD

Post: 12 sie 2010, 16:30
autor: atalia
Stwierdzenie,że to co teraz można było spotkać wiele,wiele lat przed Chrystusem jest opinią,a nie faktem,w dodatku nie popartą żadnymi przykładami.