Strona 1 z 1

Zgodność z postępem

Post: 08 sty 2010, 07:18
autor: vinitor
Zapoznając się z „Księgą Duchów”, już na początku dowiadujemy się, że jest ona dziełem powstałym przy współpracy z wieloma wyższymi Duchami i obydwa wydania ówczesnych czasów zostały przez nie sprawdzone. I dobrze.
Moim zdaniem brakuje jej jeszcze czegoś, szczegółów o charakterze bardziej profesjonalnego podejścia do źródła. Odpowiedzi na pytania dotyczące głównie ludzi naszego globu powinny zawierać imiona Duchów i daty. Dlaczego aż tyle? Proste z trzech powodów:

1. Wskazane jest, w miarę możliwości, „odświeżać” konkretne punkty księgi przez te same Duchy.

2. Na podstawie posiadanej wiedzy specjalistów naszego gatunku możemy spodziewać się niezupełnie identycznych odpowiedzi na zadany temat. Problemem jest, jak zauważyły Duchy, nasze słownictwo mające cechy wieloznaczności. Pokazane jest to na przykładzie znaczenia duszy. Wypowiedzi ludzi mogą być podobne i sens ich również ale dobór słów nieco inny a to już przez tego czy innego człowieka może być zrozumiane jednak nie tak samo.

3. Czasy się zmieniają i mówimy o jakimś postępie.
Przykład.
cthulhu87 napisał:

„Tak, jest zupełnie naturalne, że dla człowieka drugiej połowy XIX wieku - epoki wojen między mocarstwami europejskimi i brutalnego kolonializmu - kwestia zrozumienia dla idei pacyfizmu i braterstwa narodów nie była oczywista w stopniu takim, jak dla człowieka XXI wieku”

Ocena Duchów i ich odpowiedzi mogły bardziej pasować do tamtejszych czasów. Nie ma zamkniętej furtki i zakazów sprawdzania w kwestiach odnoszących się do ludzi, a w najbliższej przyszłości dalsza analiza i niejako nowe spojrzenie na niektóre pytania bardziej zbliżone i widziane pod katem aktualnego rozwoju.

Re: Zgodność z postępem

Post: 10 sty 2010, 18:09
autor: Luperci Faviani
Duchy nie przywiązują wagi do imion, więc np. za Napoleona może przyjść ktoś inny, podpisujący się w ten sam sposób. Ponadto, gdy pojawia się znane nazwisko łatwiej jest dać się oszukać. Ważna jest treść komunikatu, a nie autor.

Re: Zgodność z postępem

Post: 10 sty 2010, 19:29
autor: vinitor
Luperci Faviani pisze:Ważna jest treść komunikatu, a nie autor.

Tak. O wartości człowieka nie decyduje ubiór. Wymieniając ten szczegół kierowałem się przyszłościowym kontaktem właśnie z tym Duchem, który dostarczył komunikat. Miałby on znaczenie w razie dostrzegalnych zmian rozwojowych pozwalających na wprowadzenie aktualizacji. Wiadomo przecież, że i na Ziemi musi kiedyś dojść i częściowo dochodzi do znaczących przemian.

Re: Zgodność z postępem

Post: 11 sty 2010, 14:23
autor: Luperci Faviani
Jasne, że można raz jeszcze zadać św. Ludwikowi pytania Kardeca, ale nigdy nie będziesz miał pewności, że komunikujesz się właśnie z Ludwikiem. Ten brak pewności w dużym stopniu przekreśla sens przeprowadzenia takiego eksperymentu.

Re: Zgodność z postępem

Post: 11 sty 2010, 14:59
autor: vinitor
Luperci Faviani pisze:Jasne, że można raz jeszcze zadać św. Ludwikowi pytania Kardeca, ale nigdy nie będziesz miał pewności, że komunikujesz się właśnie z Ludwikiem. Ten brak pewności w dużym stopniu przekreśla sens przeprowadzenia takiego eksperymentu.

Naczytałem się, że Duchy na wysokich szczeblach nie kłamią. Skąd niewiara, że to może nie być św. Ludwik? Jeżeli w takim momencie wyłania się zwątpienie, to dlaczego nie dotyczy ono także treści przekazu? Uczono mnie, iż jedno małe kłamstwo podważa prawdziwość całości. Co prawda osoba nie ma istotnego wpływu na sens informacji ale w podanym przypadku nie może być mowy o 100% pewności. Nie kierujmy się sugestiami, że jak święty, to idealne źródło poznania całej prawdy. Nie współpracowałem z Kardekiem i brak mi dostatecznych szczegółów, żeby móc wyrazić jednoznaczną opinię, co do wyboru Duchów. Podaję własne uwagi.

Re: Zgodność z postępem

Post: 12 sty 2010, 14:05
autor: Luperci Faviani
Jakiś Duch słabo rozwinięty może podać się za Ludwika - dlatego nie ma pewności.

Re: Zgodność z postępem

Post: 13 sty 2010, 21:29
autor: konrad
Zgadzam się z LF. W przypadku Duchów zbytnie przywiązywanie wagi do imion nie ma sensu... Dlatego też w sumie bezcelowe jest próbowanie nawiązywania kontaktu z wielkimi postaciami np. z Napoleonem, Juliuszem Cezarem itp. Dlaczego jest to bezcelowe? Po pierwsze wiemy za mało o tych wielkich postaciach, by sprawdzić ich tożsamość. Po drugie jaki miałyby one powód, by z nami się kontaktować? Niewielki... Zresztą nie wiemy, co w tej chwili się z nimi dzieje - być może nie mogą się z nami skontaktować z niezależnych od nich powodów?

Zupełnie inaczej jest w przypadku kontaktu z osobami nam bliskimi. Tutaj o wiele łatwiej jest nam sprawdzić tożsamość danego Ducha, a poza tym, o ile lubił nas za życia ;) zapewne i on będzie chciał nawiązać z nami kontakt i dać nam znać o swojej obecnej sytuacji.

Re: Zgodność z postępem

Post: 13 sty 2010, 21:54
autor: vinitor
Luperci Faviani pisze:Jakiś Duch słabo rozwinięty może podać się za Ludwika - dlatego nie ma pewności.

Z jednej strony, jak pisze Kardec, tożsamość Ducha jest problemem ale z drugiej nie ma ona jakoby wielkiego znaczenia. Twierdzi, że liczy się charakter nauki zawartej w komunikacie. Sytuacja nie wygląda klarownie, bo może prowadzić do powstania błędu łatwowierności. Treść przekazu może odpowiadać odbiorcy i przyjmie ją bez wahania jak swoje własne zdanie na ten temat. Mając na uwadze już samą niepewność w identyfikacji Ducha, czystość przesłania ma prawo budzić pewne podejrzenia. Skoro Duch zmyśla swoje imię lub może to zrobić , to czy nie podsuwa na myśl nieszczerości i matactwa? Na zdrowy rozum, jeżeli nie znałbym swojego, to przyznałbym się a nie wymyślał. Czy człowiek zdolny jest wyczuć intencje rozmówcy a do tego niewidzialnego?
Należy żałować, że nie dysponuję innymi książkami Kardeca, żeby przyjrzeć się temu z bliska. Obecnie takie są moje odczucia, ponieważ nieznane nie przyjmuje się z otwartymi ramionami. Zbyt często ma się do czynienia z nieuczciwością i brudnymi kombinacjami. Ludzie, pomimo upływu tysięcy lat, nie oddalili się zanadto od kłamstwa i naiwności. Wciąż popełniają te same błędy i prowadzą nieczystą grę. Klasyfikacja Duchów nie jest idealna. Czyż wśród ludzi nie ma przypadków dających mylne wrażenie, że są uczciwi i pełni pięknych zasad? Ten rodzaj rozumowania ma rację bytu także w odniesieniu do Duchów. Kardec z takimi ewentualnościami jakby się nie liczył, a wnoszą one zagrożenie wniknięcia fałszu.

Re: Zgodność z postępem

Post: 05 cze 2010, 23:10
autor: Nikita
Zaczelam czytac Ksiege Duchow...dzieki Konradowi ;)

Czytam powoli po trochu na ile pozwoli mi czas.

Nasuwaja mi sie rozne pytania, np podzial duchow. Mowi sie, ze niewyksztalcone osoby maja wieksza sklonnosc do zla. Ale moim zdaniem nie zawsze tak jest. Niewyksztalcone osoby sa zwykle tymi od "brudnej roboty" ale za kazda wojna czy ideologia stoja inteligentni ludzie. To oni nakrecaja spirale przemocy. Prawdziwie niebezpieczni sa ci inteligentni, ktorzy udaja dobrych a tak naprawde sa pozbawieni ludzkich uczuc. Przyklady to : nazisci hitlerowscy, papieze, rasisci, wielkie koncerny przemyslowe, itd. Czasami ci glupi nie sa az tak niebezpieczni od tych inteligentnych i cwanych, ktorzy za pomoca jakis hasel i ideologii werbuja ciemna mase do swych niecnych praktyk.

I dlaczego duchy mowia czesto : " My Wy"?? Jako osoby swiadome musza wiedziec, ze my tez jestesmy duchami ale wcielonymi. Wiec po co ten sztuczny podzial?
Zauwazylam tez, ze te duchy czesto same dobrze nie wiedza jak odpowiedziec na pytanie. W jakis sposob czuc, ze to sie dzialo w XIX wieku...