Medytacja

Re: Medytacja

Postautor: 000Lukas000 » 28 sie 2012, 14:50

"1. To pierwsze nie jest moim zdaniem szaloną tezą, tylko próbą odpowiedzi na odwieczne pytanie, które stawiali sobie filozofowie - czy zasady etyczne mają źródło w transcendencji czy może są wynikiem organizacji społecznej i zmieniają się w czasie? Logiczne oraz historyczne argumenty można znaleźć i za tym, i za tym - każdy w swoim sumieniu powinien odpowiedzieć na to pytanie i dobrze je przemyśleć. Do mnie oczywiście przemawiają racje teistyczne, ale ateiści swoich racji też dowodzą drogą racjonalnego dyskursu - nie ma w tym nic szalonego."

Nie jest szaloną tezą? Tu nie chodzi o źródło nazwy dobra i zła ale o zrównanie krzywdy wyrządzonej człowiekowi z pomocą. Zrównanie Miłości i Nienawiści. Postawienie tych zachowań jako neutralne i nie mające na nic wpływu.

"Medytacja nie musi skutkować dojściem do tych stwierdzeń. Dowodem jest ten prosty fakt, że nie wszyscy (ani nawet nie większość medytujących) wyznaje tego rodzaju twierdzenia, jak choćby to o kosmitach. Być może do takich sformułowań może prowadzić cokolwiek innego, i nie wiem po co mieszać tu medytację. Jeśli osoby, z którymi rozmawiałeś są leworęczni, mógłbyś dojść do wniosku, że posługiwanie się lewą ręką skutkuje wiarą w zagrożenie ze strony kosmitów."

Nie mówiłem że medytacja czymś takim skutkuje, mówiłem że może i tym skutkować co w szerszym kontekście ukazuje że medytacja nie jest uniwersalnym środkiem do zrozumienia.

"Z tego co mówi Sigma, celem medytacji nie jest dochodzenie do jakichkolwiek wniosków. Dochodzeniu do wniosków służy myślenie - aby trzymało się to kupy, powinno być zgodne z zasadami racjonalnego namysłu, a więc indukcyjne albo dedukcyjne. Medytacja nie ma tu nic do rzeczy."

I z tym się w pełni zgadzam, medytacja może służyć naładowaniu duchowych baterii, uspokojeniu się człowieka co też pewnie jakiś skutek w jego zdolności pojmowania ma. Ale medytacja nie jest środkiem do zrozumienia, czego dowodzą podane przykłady wcześniej, ponieważ gdyby medytacja zapewniała zrozumienie to takie szalone tezy nie miały by u medytujących miejsca.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1685
Rejestracja: 13 kwie 2011, 12:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Medytacja

Postautor: Sebastian » 28 sie 2012, 15:53

Nie jest szaloną tezą? Tu nie chodzi o źródło nazwy dobra i zła ale o zrównanie krzywdy wyrządzonej człowiekowi z pomocą. Zrównanie Miłości i Nienawiści. Postawienie tych zachowań jako neutralne i nie mające na nic wpływu.

Dla mnie też wydaje się szalona, ale powstrzymałbym się od arbitralnej oceny tego. Kiedy mówimy coś na temat zła, łączymy to często z cierpieniem, a ono nie zawsze kategorycznie powoduje/jest skutkiem w 100% krzywdy. Ponadto niekoniecznie trzeba uznawać Miłość i Nienawiść jako "nie mające na nic wpływu". I tak szybko dojść można do wniosku, że to szerszy temat na filozoficzną debatę (a zapewne takich spisanych już jest wiele :D)
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 23:46
Lokalizacja: Łódź

Re: Medytacja

Postautor: atalia » 28 sie 2012, 18:25

Odnosnie punktów 2 i 3 ,czyli tego, że świat "materialny" jest iluzją i finalnie wszyscy rozpłyniemy się w jedności, nie byłabym pewna, czy tak nie jest w istocie.
No bo: z duchowego punktu widzenia z chwilą wcielenia się w ciało rozpoczynamy swoistą grę - wszyscy ogrywamy w teatrze życia role w większosci przez nas samych napisane, poza tym zgodnie z odkryciami mechaniki kwantowej nic takiego jak materia w rzeczywistosci nie istnieje ergo twarda materia jest iluzją stworzoną przez ograniczone funkcje narządów zmysłów.
Jeśli zaś idzie o rozpłynięcie się w jedności, mówi o tym wielu mistyków zarówno Wschodu jak i Zachodu - to, że nasze ego stanowczo protestuje przeciwko utracie swego "stanu posiadania", nie ma tu nic do rzeczy.
Na temat dobra i zła nie chciałabym się wypowiadać - zbyt wiele mam na ten temat pytań i wątpliwości.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: Medytacja

Postautor: cthulhu87 » 28 sie 2012, 20:01

Odnośnie przeżycia mistycznego, o którym wspomniała Atalia, chciałbym jeszcze nieco uściślić moją wypowiedź. Otóż nie jest do końca prawdą, że o medytacji czy mistyce nie można się wypowiadać w ogóle - możliwy jest opis poprzez negację, tzn. wskazanie czym medytacja nie jest, czym przeżycie mistyczne nie jest. Cóż, zdanie typu: medytacja nie jest kanapką z żółtym serem od biedy również niesie ze sobą pewną informację 8-)
Próba opisu tzw. pozytywnego jest tu z góry skazana na niepowodzenie z uwagi na subiektywność doznań i niemożliwość ich przełożenia w dyskusji, chociaż nawet w tym przypadku zastanawia zadziwiająca zgodność mistyków pochodzących z różnych kultur i wyznających różne religie.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4281
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Medytacja

Postautor: cthulhu87 » 28 sie 2012, 20:06

atalia pisze:No bo: z duchowego punktu widzenia z chwilą wcielenia się w ciało rozpoczynamy swoistą grę - wszyscy ogrywamy w teatrze życia role w większosci przez nas samych napisane, poza tym zgodnie z odkryciami mechaniki kwantowej nic takiego jak materia w rzeczywistosci nie istnieje ergo twarda materia jest iluzją stworzoną przez ograniczone funkcje narządów zmysłów.


Atalia, pewnie to już znasz, ale na wszelki wypadek baaaardzo polecam Berkeley'a "Trzy dialogi między Hylasem i Filonusem" - w kontekście twoich rozważań to po prostu wyśmienita lektura. :)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4281
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Medytacja

Postautor: 000Lukas000 » 28 sie 2012, 20:14

atalia pisze:Odnosnie punktów 2 i 3 ,czyli tego, że świat "materialny" jest iluzją i finalnie wszyscy rozpłyniemy się w jedności, nie byłabym pewna, czy tak nie jest w istocie.
No bo: z duchowego punktu widzenia z chwilą wcielenia się w ciało rozpoczynamy swoistą grę - wszyscy ogrywamy w teatrze życia role w większosci przez nas samych napisane, poza tym zgodnie z odkryciami mechaniki kwantowej nic takiego jak materia w rzeczywistosci nie istnieje ergo twarda materia jest iluzją stworzoną przez ograniczone funkcje narządów zmysłów.
Jeśli zaś idzie o rozpłynięcie się w jedności, mówi o tym wielu mistyków zarówno Wschodu jak i Zachodu - to, że nasze ego stanowczo protestuje przeciwko utracie swego "stanu posiadania", nie ma tu nic do rzeczy.
Na temat dobra i zła nie chciałabym się wypowiadać - zbyt wiele mam na ten temat pytań i wątpliwości.


Co co punktu drugiego to owszem wszystko jest energią, spirytyzm jak za pewne wiesz zwał to fluidem powszechnym, jednak materia materii nie równa, a iluzja to coś co nie istnieje, materia o której mówię istnieje, i jest na tyle skupiona i twarda że jest nawet w stanie pozbawić nasze ciało życia. Dlatego mówienie że materia nie istnieje \ jest iluzją jest czystym szaleństwem i logiczny umysł natychmiast odrzuci takie twierdzenie.

Co do rozpłynięcia się w powszechnej całości to jest to po prostu dłuższa teoria niebytu, trudni mi uwierzyć że wszystko co się dzieje nie ma znaczenia, że jesteśmy tylko kadrami z filmu które jeśli film się skończy przepadną bezpowrotnie. To jest strasznie niesprawiedliwe i okrutne, a skoro przyjmujemy że Bóg istnieje, i że jest doskonały, na co z kolei są dedukcyjne argumenty, to trudno założyć że stworzył taki szalony i okrutny system, to była by kara za nic, jak w micie o Syzyfie.
Na dodatek co z tą całością, mają z niej niby tworzyć się na nowo duchy? Wtedy chyba nie muszę mówić dlaczego było by to całkowicie irracjonalne stwierdzenie.

Co do buddyzmu, medytacja nie zapewnia zrozumienia, nawet dalajlama o tym wspomina w swoich dziełach, a pamiętajmy że dowodem na to, jest to że buddyzm jest filozofią ateistyczną. Co jest dosyć niskimi stanami.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1685
Rejestracja: 13 kwie 2011, 12:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Medytacja

Postautor: sigma » 28 sie 2012, 21:55

Nikt nie ma obowiązku medytacji. Ale czy wszyscy z Was którzy się tu wypowiadają mają jakiekolwiek doświadczenia medytacyjne ?
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Medytacja

Postautor: sigma » 28 sie 2012, 21:58

000Lukas000 pisze: ... buddyzm jest filozofią ateistyczną ...


:shock:

Dlaczego tak uważasz ?
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Medytacja

Postautor: atalia » 28 sie 2012, 22:35

C87, nie znam książki, o której mówisz, ale postaram się ją zdobyć.
Uwaga ogólna - aż do wieku XX wydawało się, że nauka została bardzo solidnie i niewzruszenie oparta na mechanice newtonowskiej i teorii ewolucji Darwina i nic nie jest w stanie tych zasad wzruszyć, jednak nowe odkrycia, w tym rzecz jasna teoria względności Einsteina oraz rozwój nowej dziedziny fizyki, mechaniki kwantowej, jasno dowiodły, że w nauce nie ma nic pewnego, a niektóre odkrycia wręcz zaszokowały swoim irracjonalizmem i brakiem jakiejkolwiek dotychczas znanej wszystkim logiki. Jak wiadomo, teoria Darwina również zawiodła na całej niemal linii, a poszukiwania "brakującego" ogniwa zakończyły się fiaskiem.
Tak wiec, Lukasie, z tą logiką i racjonalizmem byłabym ostrożna - wydaje się , a wręcz jest rzeczą pewną, że prawa Wszechświata z prawami logiki niewiele mają wspólnego.
To, co wydaje nam się logicznym i racjonalnym rozwiązaniem jakiejs kwestii, wcale nim być nie musi.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: Medytacja

Postautor: cthulhu87 » 28 sie 2012, 23:07

atalia pisze:C87, nie znam książki, o której mówisz, ale postaram się ją zdobyć.


ja mam to wydanie

http://allegro.pl/biblioteka-filozofow- ... 30692.html
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4281
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

PoprzedniaNastępna

Wróć do Księga Duchów

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość