Medytacja

Re: Medytacja

Postautor: sigma » 04 wrz 2012, 23:16

Dziś byłem na spotkaniu z nauczycielem buddyzmu tybetańskiego, było sporo na temat medytacji którą zakończyliśmy spotkanie. Było około dwudziestu osób. Jutro też się wybieram.

:o
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Medytacja

Postautor: cthulhu87 » 04 wrz 2012, 23:22

sigma pisze:Dziś byłem na spotkaniu z nauczycielem buddyzmu tybetańskiego, było sporo na temat medytacji którą zakończyliśmy spotkanie. Było około dwudziestu osób. Jutro też się wybieram.


good choice :)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4280
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Medytacja

Postautor: sigma » 05 wrz 2012, 07:58

cthulhu87 pisze: ... good choice :)


8-)
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Medytacja

Postautor: oran » 06 wrz 2012, 08:56

Sigma, a gdzie są te spotkania ?
Pozdrawiam :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 13:58

Re: Medytacja

Postautor: sigma » 06 wrz 2012, 11:35

oran pisze:Sigma, a gdzie są te spotkania ? ...


To, na którym ja byłem, miało miejsce w budynku Wyższej Szkoły Humanitas przy ul. Kilińskiego w Sosnowcu. Było to spotkanie z nauczycielem z Opola. Zaś wspólnota sosnowiecka spotyka się w lokalu przy ul. Wspólnej w Sosnowcu:

http://www.sosnowiec.buddyzm.pl/?id=home
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Medytacja

Postautor: Hilary » 15 wrz 2012, 02:57

Wybaczcie, nie przeczytałem wszystkich postów... wypowiem się w materii tego, co się kłóci z moimi doświadczeniami i wiedzą.
Medytacją jest wyciszanie się i pozwalanie umysłowi swobodnie i spokojnie płynąć, zamiast skakać z tematu na temat, jak to zwykle ma miejsce, co prawidłowo przeprowadzone nie tylko nas wycisza, ale również pozwala dostrzec to, czego wcześniej nie widzieliśmy, ponieważ nie koncentrowaliśmy się wystarczająco.
Medytacją jest rozmyślanie o czymś przy pełnym wyciszeniu innych myśli, wszystkiego co niepotrzebne zostaje oddalone, a my mamy "w ręku" przedmiot naszych rozważań, który świadomie oglądamy ze wszystkich stron przy zachowaniu czystego umysłu.
Medytacją jest... modlitwa. Moim zdaniem podczas głębokiej modlitwy nie myślimy o tym co niepotrzebne, nie ma znaczenia co dzisiaj zrobimy sobie na obiad, gdy się żarliwie (spłycone niestety określenie, ale wiadomo o co chodzi) modlimy. Mamy czysty umysł i na szkiełku mamy tylko to co ważne.

Osobiście łączę medytację z modlitwą, ponieważ dzięki temu czuję, że jest ona "głośniejsza", jeśli wiecie, co mam na myśli... czuję wtedy jak wypływa z głębi mnie, a nie tylko mózgu. W rezultacie głęboką modlitwę tak, jak każde skupienie się na jednej rzeczy utożsamiam z medytacją. Nawet myjąc samochód, szlifując deski albo robiąc kolczugę (chyba najbardziej, polecam :P ) można medytować. Wtedy jednak można jedynie(chyba jedynie, ale nie wykluczam czegoś więcej) oczyścić i uspokoić myśli, nie ma mowy o niczym wzniosłym.
Tak czy siak nie określiłbym medytacji jako skupienie się na sobie. Jest medytacja "ja", która wycisza i pozwala poczuć, że się istnieje, jednak... dla mnie to ona okazała się przełomowa, dała mi pewną ufność istnienia, która w chwili pojawienia się- pozwoliła poczuć miłość Boga... a to "robi wrażenie" i daje pewną świadomość.
Hilary
 

Re: Medytacja

Postautor: sigma » 15 wrz 2012, 07:46

Proponuję przemyśleć różnicę między medytacją a kontemplacją. Z tego co ja wiem to medytacja jest uwolnieniem od wszelkich emocji i myśli bez koncentracji na czymkolwiek, kontemplacja zaś taką koncentrację zakłada. Ale faktem jest że te dwa pojęcia (medytacja i kontemplacja) bywa, że są traktowane synonimicznie.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Medytacja

Postautor: Hilary » 15 wrz 2012, 13:41

Hmmm... no tutaj doceniam wikipedię, ładnie spisane najważniejsze informacje

Medytacja (łac. meditatio - zagłębianie się w myślach, rozważanie, namysł)
(...)
Wbrew łacińskiemu źródłosłowowi wschodnia medytacja niekoniecznie ma coś wspólnego z namysłem, często jest nawet jego przeciwieństwem, w niektórych szkołach filozoficznych wręcz zaleca się oczyszczenie umysłu z jakichkolwiek myśli i wyobrażeń, np. Jogasutry Patańdźalego w ten sposób definiują praktyki jogi: yogaś ćitta vritti nirodhah (joga to zatrzymanie aktywności umysłu). Ten rodzaj medytacji stanowi rodzaj spokojnej obserwacji, a jej nazwy nawiązują do "patrzenia": dhjana (od czasownika "dhiyate" - patrzeć umysłem), vipassana (od "vi-paśyate" - obserwować). Z kolei inne techniki polegają na aktywnej wizualizacji: bhawana (tworzenie), kalpana (budowanie). Wizualizacje są metodą szczególnie często wykorzystywaną w buddyzmie tybetańskim.

Są też wymienione najważniejsze odmiany ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Medytacja# ... _medytacji ) i choć jest to tylko wikipedia której ufać nie zawsze warto- w tym przypadku prawdę moim zdaniem głoszą ;)
Hilary
 

Re: Medytacja

Postautor: sigma » 15 wrz 2012, 15:22

No, znów się zaczyna. Kolejny mędrek czerpiący wiedzę na temat medytacji z lektury.

KONRAD, MODERACJA |||

Ja stąd sobie pójdę w p*** bo przecież uczestnictwo w tym forum przestaje mieć sens.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Medytacja

Postautor: Hilary » 15 wrz 2012, 17:09

Przepraszam, jeśli Cię czymś uraziłem... możesz mi powiedzieć czym konkretnie, że aż musisz mnie obrażać?

Nie widzę niczego złego w czerpaniu wiedzy z literatury. Po to została wymyślona i na tej samej zasadzie co książki spirytystyczne pochłaniamy- możemy też przeczytać coś innego. Faktem jest, że nigdy bym się nie dowiedział, że to co robię od kiedy pamiętam jest medytacją, w rezultacie moje poszukiwania i poznawanie jej zagadnień można by porównać do chodzenia we mgle. Literatura to dobra latarenka i choć nie trzeba chodzić tylko wytyczonymi ścieżkami, to może uchronić przed wpadnięciem w dziurę. A zacytowałem akurat wikipedię, bo jest łatwo dostępna, równie dobrze mogę sprezentować kilka tytułów książek.

Medytuję na wiele różnych sposobów, również na nieopisywane w znanej mi literaturze, ponieważ moim zdaniem każdy to robi tak jak chce i potrzebuje, medytacja jest procesem myślowym, więc ograniczeniem jest tutaj tylko umiejętność panowania nad własnym umysłem. Nie jestem człowiekiem który czyta i nic nie wiedząc o praktyce się wypowiada twierdząc inaczej, nie uważam by ścieżka samouctwa była gorsza albo lepsza... jest trudniejsza i myślę, że od pewnego momentu ryzykowna, jeśli ktoś ma głupie pomysły (seanse spirytystyczne są dobre, skoro dzięki nim powstało tyle dzieł które czynią nas lepszymi, ale przysłowiowi gimnazjaliści pod namiotem mogą sobie zrobić w ten sposób krzywdę).

Ponownie Cię przepraszam, ale jednocześnie proszę o nie obrażanie mnie. Jeśli koniecznie chcesz to zrobić- najuszczypliwiej jak się da wytknij mi błąd merytoryczny. Epitety psują krew, a chodzi przecież o to, by poszerzyć swoje horyzonty... rzuć mi w twarz argumentami, powal mnie moją własną głupotą i ignorancją, jeśli posiadasz taką możliwość, by wyprowadzić mnie z błędu! Paradoksalnie ucieszy mnie, że dowiedziałem się czegoś nowego.
Ale nie obrażaj, proszę.
Hilary
 

PoprzedniaNastępna

Wróć do Księga Duchów

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość