Medytacja

Re: Medytacja

Postautor: cthulhu87 » 09 lis 2010, 16:52

sigma pisze:Z kilku przyczyn. Np. dlatego że ktoś może woleć analizę KD od analizy problemów bytu, choćby dlatego. Pozatym ktoś może uważać że ponieważ Kardec nie praktykował medytacji to właściwie dlaczego akurat tu o niej pisać, przecież można gdzie indziej.


Z tego powodu nie rozmawiamy tu o telewizji. Kardec nie oglądał telewizji, więc można pisać o niej gdzie indziej ;)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4281
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Medytacja

Postautor: sigma » 09 lis 2010, 17:13

Nikita pisze: ... Ciekawe dlaczego wcielamy sie wlasnie do naszej rodziny ...


Mistrzowie życia duchowego podkreślają potrzebę wyjścia z otoczenia w którym człowiek przyszedł na świat. Piszą o tym że do Boga idzie się przez nieznane, że innej drogi nie ma.

cyt. za Biblią Warszawską, Łuk. 14, 26:

"Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, a nawet i życia swego, nie może być uczniem moim."

Pewnie że to dalekie od sielankowych wizji tworzonych przez Kościoły i poszczególnych ludzi, ale czy te (pseudo)sielanki nie są tworzone kosztem zakłamywania rzeczywistości ?

Jak to, panie dzieju, drzewiej bywało ... Młódź karną była, posłuszną ... Świat nie widział tyle zła co teraz ...

Jeżeli było tak dobrze, to skąd wiek XX ze swoimi tak licznymi demonstracjami zła ? Przecież, zwłaszcza pierwsza połowa XX wieku to wręcz eksplozja zła. A powiadają, że każdy skutek ma przyczynę ...

I może sens przyjścia na świat w konkretnym otoczeniu tkwi w rozumieniu tego otoczenia jako zadanie, wyzwanie ... Nie do nauczenia się na pamięć, absolutnie nie. Raczej do stawienia czoła temu co jednostka uważa za złe. Uważa ... subiektywnie, to prawda. Ale ci co mówią że są depozytariuszami prawdy objawionej, jedynie słusznej i właśnie obiektywnej już nieraz dali dowód że postrzegają rzeczywistość subiektywnie, nawet bardziej subiektywnie niż cała reszta.

A dlaczego akurat tu i teraz ? Pewnie wynika to z naszych poprzednich wcieleń.

Voldo pisze:Ja podejrzewam, że może być to spowodowane przez choćby... Naszą decyzję, czyli chęć podjęcia próby czy też karę lub próbę dla rodziców, albo po prostu mamy w tej rodzinie ludzi których kochamy, lecz o tym nie wiemy.


Dokładnie tak.

Ja to wszystko tak przynajmniej rozumiem.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Medytacja

Postautor: Nikita » 09 lis 2010, 17:48

patrzac na moje zycie to mam takie glebokie przeswiadczenie, ze jedna rzecz wlecze sie za mna juz od wielu wcielen, przekazywana przez cala generacje...i ze juz wczesniej pracowalam nad tym....tyle, ze nie udalo mi sie tego rozwaizac....w tym wcieleniu mam nadzieje jestem na dobrej drodze..
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5150
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Medytacja

Postautor: sigma » 09 lis 2010, 19:53

"Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,
Ten młody zdusi Centaury,
Piekłu ofiarę wydrze,
Do nieba pójdzie po laury."

Adam Mickiewicz, Oda do młodości

Ewa Woydyłło tym cytatem z Wieszcza rozpoczyna jedną ze swoich książek zatytułowaną "Poprawka z matury". Książki, nawiasem mówiąc, bardzo ciekawej.

Czy z własnej woli, czy nie, wcielony w konkretną rzeczywistość, człowiek spotka tam Hydrę ponieważ taka jest rzeczywistość doczesności. Niewielu urwie jej łeb w kołysce ... Ale przecież całe życie pozostanie na zmierzenie się z tą właśnie, nie inną, Hydrą.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Medytacja

Postautor: sigma » 09 lis 2010, 20:03

A, nawiasem mówiąc, to Wieszcz Adam w Odzie do młodości trochę dalej pisze tak:

"Zestrzelmy myśli w jedno ognisko
I w jedno ognisko duchy!..."

8-)

Dawno już natrafiłem gdzieś na spostrzeżenie dotyczące właśnie Ody do młodości Adama Mickiewicza. Że jak mało który utwór pokazuje że młodość nosi w sobie każdy ...

:)
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Medytacja

Postautor: Zbyszek » 05 gru 2010, 16:43

Pozwólcie ze wrócę do medytacji, która w pewnym stopniu wpłynęła na mnie bardzo pozytywnie.
Medytacje najlepiej zaczynać mając jakiś konkretny powód, tak było w moim wypadku. Pomogła mi ona uspokoić się wewnętrznie. Jak zaczynałem nie mogłem długo usiedzieć, gdyż coś paliło mnie w środku, trudno to wyjaśnić. Dopiero po kilku dniach, zacząłem odczuwać zmiany i wewnętrzny spokój. Czas medytacji nie gra roli, można poświęcać piętnaście minut w ciągu dnia. Choć im więcej medytujesz tym lepiej. Spotkałem się tu z opinia ze medytacja nic nie daje dla środowiska w którym się obracasz, jest to nieprawda. Zmieniając swoje wnętrze, zmieniasz swoje otoczenie. Przyjmujesz ludzi w inny sposób co wpływa na twoje stosunki z nimi i w ten sposób poprawiasz ich życie i swoje.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 641
Rejestracja: 19 lis 2010, 01:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Medytacja

Postautor: sigma » 06 gru 2010, 01:07

Zbyszek pisze: ... Zmieniając swoje wnętrze, zmieniasz swoje otoczenie. Przyjmujesz ludzi w inny sposób co wpływa na twoje stosunki z nimi i w ten sposób poprawiasz ich życie i swoje.


Ale żeby to rozumieć trzeba przynajmniej spróbować medytować. A nie, zamiast tego, mądrzyć się nie posiadając doświadczeń z medytacji wyniesionych.

ps.: Jeżeli mogę się ośmielić, to napiszę coś jeszcze. Otóż wnętrza nie da się zmienić, z tego co mi przynajmniej wiadomo - w znaczeniu usunięcia tego co tam jest. Jeżeli ktoś uważa inaczej to zapraszam do dyskusji :).
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Medytacja

Postautor: Nikita » 06 gru 2010, 10:48

zmienic sie? moze w tym sensie aby uspokoic rozgadany malpi umysl...
Medytacja to obserwacja procesow myslowych i wszelkich innych emocji....
Takze akceptacja tego co jest....

Kiedys czatalam taka historie o jakims mistrzu, ktory kazal swojemu uczniowi siedziec nad metna kaluza i czekac az wszytskie brudy i mul opadna na dno...i uczen siedzial tak i siedzial i na poczatku sie irytowal ale w miare siedzenia i obserwowania coraz bardziej sie uspokajal i wkoncu gdy woda byla juz czysta...on osiagnal spokoj umyslu...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5150
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Medytacja

Postautor: atalia » 06 gru 2010, 10:59

Spokój umysłu,czy spokój ducha...każdy go szuka na swój sposób-jedni w medytacji,inni w modlitwie,jeszcze inni w gromadzeniu dóbr doczesnych-ci ostatni najwyraźniej myślą,ze opasłe konto bankowe uchroni ich przed nieuniknionym.
Ja spokój ducha odnajduję w przeświadczeniu(które coraz bardziej umacniam,w miarę jak zagłębiam się w istotę rzeczy),że jestem istota niesmiertelną,a to całe życie to jedynie...mały pikuś.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: Medytacja

Postautor: Zbyszek » 06 gru 2010, 12:22

Tłumacząc zmiany jakie zachodzą w mojej osobie w czasie medytacji, można powiedzieć ze następuje tez zmiana mojej osobowości. Uspakajając się wewnętrznie otrzymuje więcej energii, która pomaga mi przyjmować życie bardziej spokojnie. Nie denerwują mnie tak jak dawniej, sytuacje życiowe, które dawniej wyprowadzały mnie z równowagi. Wyrzuciłem z siebie złość która dotychczas miałem nagromadzona.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 641
Rejestracja: 19 lis 2010, 01:01
Lokalizacja: Madryt

PoprzedniaNastępna

Wróć do Księga Duchów

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość