Strona 4 z 6

Re: Nie do końca przekonany.

Post: 09 sty 2011, 14:48
autor: atalia
Oj,dzieci,dzieci...i tak mi nie podskoczycie... :lol:

Re: Nie do końca przekonany.

Post: 09 sty 2011, 15:23
autor: Voldo
atalia pisze:Oj,dzieci,dzieci...i tak mi nie podskoczycie... :lol:

Łoj tam, łoj tam ;)
<Podskakuje>

Re: Nie do końca przekonany.

Post: 09 sty 2011, 15:25
autor: Luperci Faviani
Tak na prawdę to, ja tu jestem najstarszy, ale tak dobrze się trzymam :D

Re: Nie do końca przekonany.

Post: 09 sty 2011, 15:43
autor: Zbyszek
Ewa Fortuna pisze:Nie wiem czy we wcześniejszych wcieleniach wiedziałam o reinkarnacji,ale wiem w tym i na samą myśl,że znów kiedyś bede musiała sie narodzić,podnosi mi ciśnienie

Podobnie tak jak opisujesz, moja droga przebiegła przez rożne dziedziny ezoteryczne, ale z tych wszystkich nauk, moja wiedza sprowadzała się do jednego i najważniejszego „wiary”Bez niej nie można osiągnąć niczego, gdyż wszystko co nas otacza nie istniało by bez niej. Zawsze miałem wystarczająco przekonania ze moje życie pójdzie do przodu, z pomocą mojego opiekuna.
Dlatego tez życzę wszystkim, tego co uważam ze jest najważniejsze w naszym życiu „Wiary”

Re: Nie do końca przekonany.

Post: 09 sty 2011, 17:39
autor: Ewa Fortuna
Wiem,ze wszystko czego doświadczamy,co nas spotyka jest po coś,ale ja miałam tak po "górkę",ze za zadne skarby juz bym tego nie chcial w zadnym wcieleniu przechodzić nawet jak by mi ktoś obiecal,ze dostane te same problemy ale jeszcze milion $ :roll: :oops:
Jedynie własnie wiara w to,że po coś to bylo daje ukojenie.

Re: Nie do końca przekonany.

Post: 09 sty 2011, 18:53
autor: Zbyszek
atalia pisze:Zbyszku,potwierdziłeś,że spotkaliśmy się w Walencji-serdecznie pozdrawiam

Ja tez pozdrawiam cie serdecznie atalio, nic nie pisaliście o uczestnictwie w kongresie wiec postanowiłem nie pisać o tym.

Re: Nie do końca przekonany.

Post: 09 sty 2011, 18:56
autor: sigma
Ewa Fortuna pisze: ... Jedynie własnie wiara w to,że po coś to bylo daje ukojenie.


Zdaniem niektórych, doświadczenia wcielenia służyć mają temu żeby je "pochłonąć" w sobie, przetrawić. Doświadczenie takie wówczas nie budzi emocji ponieważ jest, uwewnętrznione. Doświadczenie przeżyte ale budzące emocje zostało doświadczone ale nie zostało przetrawione, uwewnętrznione. Wciąż pozostaje zadaniem do odrobienia ...

Re: Nie do końca przekonany.

Post: 09 sty 2011, 19:04
autor: Zbyszek
Ewa Fortuna pisze:Wiem,ze wszystko czego doświadczamy,co nas spotyka jest po coś,ale ja miałam tak po "górkę"

To może świadczyć o tym ze następne wcielenie będzie dużo lepsze, dla ciebie. Jeżeli dobrze przerobiłaś to życie, może przeniesiesz się do świata dużo lepszego niż ten, a o tym będziesz pamiętać tylko jako duch, a duchy inaczej patrzą na swoje życie.

Re: Nie do końca przekonany.

Post: 09 sty 2011, 19:34
autor: Ewa Fortuna
No mam nadzieje ze będzie lepiej i będę miała lepsze wcielenie,bo mysle o tym i czasem sie boje.
Akurat jak to pisze to w TV facet śpiewa ...
"Aż strach pomysleć co bedzie dalej..."
Ha ha no stracha mam co bedzie dalej :lol:

Re: Nie do końca przekonany.

Post: 09 sty 2011, 22:58
autor: Zbyszek
Ewa Fortuna pisze:Akurat jak to pisze to w TV facet śpiewa ...

Na pewno to dobry znak, gdyż cudowny ojciec przemawia do nas w ten sposób, nie wiemy czasem z której strony przyjdzie pocieszenie.