Nie do końca przekonany.

Re: Nie do końca przekonany.

Postautor: Ewa Fortuna » 10 sty 2011, 00:03

Pare lat temu kiedy bylo mi bardzo ciezko,wykrzyczałam...
- Boze co dalej mam robic!!??
i wlasnie z TV padla odpowiedz. :D
A raz krzyknełam kiedy wreszcie sie to skończy i uslyszalam jak facet w tv w tym momencie powiedzial - ZA 6 LAT! i co do joty sie sprawdziło. :D
Wiele razy jeszcze dostawalam takie odpowiedzi,podpowiedzi.Czasem cos przeczytałam,czasem uslyszalam "przypadkiem" od kogos na ulicy.... ;)
Żyjemy, póki ktoś o nas pamięta
Awatar użytkownika
Ewa Fortuna
 
Posty: 233
Rejestracja: 27 paź 2010, 11:01

Re: Nie do końca przekonany.

Postautor: Zbyszek » 10 sty 2011, 00:32

Dla mnie najlepszym sposobem jest obserwowanie wszystkiego co się dzieje na około mnie, odpowiedzi otrzymuje w rożny sposób. Tak było, jak pisałem już z poznaniem książek Kardeca, był moment w moim życiu ze czułem się całkowicie zagubiony, nie przekonywały mnie żadne książki które kupowałem. Zaczynałem je czytać ale po kilku rozdziałach traciły dla mnie na wartości, odkładałem jedna przechodząc do drugiej i zawsze powtarzało się to samo. Mam ich wiele zaczętych i nie wiem czy kiedykolwiek znajdę czas i zainteresowanie nimi do tego stopnia by je skończyć czytać. Podświadomie czułem ze znajdę odpowiedz na ten zastój i rozwiązanie przyszło w Kongresie Spirytystycznym i w dziełach Kardeca. Myślę ze to było przejście na wyższy stopień rozwoju z mojej strony.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 621
Rejestracja: 19 lis 2010, 01:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Nie do końca przekonany.

Postautor: soldado » 14 lis 2014, 23:34

Ewa Fortuna pisze:Pare lat temu kiedy bylo mi bardzo ciezko,wykrzyczałam...
- Boze co dalej mam robic!!??
i wlasnie z TV padla odpowiedz. :D
A raz krzyknełam kiedy wreszcie sie to skończy i uslyszalam jak facet w tv w tym momencie powiedzial - ZA 6 LAT! i co do joty sie sprawdziło. :D
Wiele razy jeszcze dostawalam takie odpowiedzi,podpowiedzi.Czasem cos przeczytałam,czasem uslyszalam "przypadkiem" od kogos na ulicy.... ;)


Nie ma przypadków...
One nie istnieją.
Czym dłużej żyję, tym bardziej się o tym przekonuję ;)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 2188
Rejestracja: 05 lis 2014, 00:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Nie do końca przekonany.

Postautor: 000Lukas000 » 15 lis 2014, 16:44

soudak pisze:
Ewa Fortuna pisze:Pare lat temu kiedy bylo mi bardzo ciezko,wykrzyczałam...
- Boze co dalej mam robic!!??
i wlasnie z TV padla odpowiedz. :D
A raz krzyknełam kiedy wreszcie sie to skończy i uslyszalam jak facet w tv w tym momencie powiedzial - ZA 6 LAT! i co do joty sie sprawdziło. :D
Wiele razy jeszcze dostawalam takie odpowiedzi,podpowiedzi.Czasem cos przeczytałam,czasem uslyszalam "przypadkiem" od kogos na ulicy.... ;)


Nie ma przypadków...
One nie istnieją.
Czym dłużej żyję, tym bardziej się o tym przekonuję ;)


Moje życie jest pełne przypadków, przypadków które wskazują drogę którą nie chciałbym pójść. :?
Chyba wolał bym wierzyć w przypadki :)
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1685
Rejestracja: 13 kwie 2011, 12:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Nie do końca przekonany.

Postautor: Nikita » 15 lis 2014, 21:21

Przypadki ale nieprzypadkowe przypadki...wszytsko co nas spotyka to skutek naszych mysli, slow i czynow z przeszlosci lub terazniejszosci...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5022
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Nie do końca przekonany.

Postautor: soldado » 19 lis 2014, 23:07

000Lukas000 pisze:
soudak pisze:
Ewa Fortuna pisze:Pare lat temu kiedy bylo mi bardzo ciezko,wykrzyczałam...
- Boze co dalej mam robic!!??
i wlasnie z TV padla odpowiedz. :D
A raz krzyknełam kiedy wreszcie sie to skończy i uslyszalam jak facet w tv w tym momencie powiedzial - ZA 6 LAT! i co do joty sie sprawdziło. :D
Wiele razy jeszcze dostawalam takie odpowiedzi,podpowiedzi.Czasem cos przeczytałam,czasem uslyszalam "przypadkiem" od kogos na ulicy.... ;)


Nie ma przypadków...
One nie istnieją.
Czym dłużej żyję, tym bardziej się o tym przekonuję ;)


Moje życie jest pełne przypadków, przypadków które wskazują drogę którą nie chciałbym pójść. :?
Chyba wolał bym wierzyć w przypadki :)


To co wydaje nam się na pierwszy rzut oka złe, albo to co odbieramy, jako kolejną rzuconą nam pod nogi kłodę, w istocie może dla nas być czymś bardzo nam pomocnym i przydatnym, sprawiającym, że np. da nam to na tyle do myślenia, że zaczniemy się inaczej zachowywać.
Zatem zmienić może się dzięki temu nasze myślenie i postępowanie, a w rezultacie może to przynieść niewymierne dla nas korzyści w późniejszym czasie.
Możemy znaleźć się dzięki temu w punkcie dla nas na tyle zwrotnym, że zmieni się nasze życie i dokładnie wszystko, co nas otacza.
Wiem o czym piszę, bo jestem tego przykładem...
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 2188
Rejestracja: 05 lis 2014, 00:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Nie do końca przekonany.

Postautor: Nikita » 20 lis 2014, 14:14

W sytuacji gdy te klody lerza pod nogami od wielu lat i nie widac konca czlowiek zaczyna powoli miec dosc...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5022
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Nie do końca przekonany.

Postautor: Arronax » 21 lis 2014, 13:30

Dokładnie się zgodzę z tymi słowami. Chyba, że naprawdę co innego nam przeznaczone ale wtedy nie jesteśmy już Panami własnego "Losu" ...
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 672
Rejestracja: 30 paź 2014, 15:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Nie do końca przekonany.

Postautor: Mirek » 21 lis 2014, 16:33

Wszystko z czegoś wynika. Te ciągłe rzucane nam kłody, też nie są dziełem przypadku. Widocznie brniemy w czymś i podążamy niewłaściwą drogą, a te kłody mają nam to uświadomić.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nie do końca przekonany.

Postautor: soldado » 21 lis 2014, 23:20

Nikita pisze:W sytuacji gdy te klody lerza pod nogami od wielu lat i nie widac konca czlowiek zaczyna powoli miec dosc...


Może warto wtedy postarać się dojść do tego, kim naprawdę jesteśmy i po co tutaj jesteśmy ? :)
Zmiana swojego podejścia do życia, a poprzez to przyciąganie do siebie wszystkiego tego, co pozytywne, spowoduje nieodwracalne zmiany w naszym życiu ;)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 2188
Rejestracja: 05 lis 2014, 00:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

PoprzedniaNastępna

Wróć do Księga Duchów

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość