Xsenia pisze:Jak w twój wywód Achill wpasowuje się seryjny morderca, który z każdą kolejną zbrodnią jest doskonalszy? bardziej precyzyjny?
skąd ta pewnośc, że jest doskonalszy? wiekszość seryjnych morderców z każda koeljna zbrodnią cora zbardziej się odkrywają, detektywi zaciesniają krąg podejrzanych po powtarzalności popelnianych błedow jak i tych które wynikaja z profilu psychologicznego.
Poza tym Xseniu w jaki niby morderstwo mniej lub bardziej doskonałe ma wplywać na rozwoj duchowy jednostki? Taka osoba po prostu stoi w miejscu. Problemem nie jest to że dopuszcza się brutalniejszych zbrodni - bo te umiejętnośc mial zawsze. Rzecz w tym, że nie potrafi tych niskich żądz powstrzymać.
Jako przyklad podam ci taką sytuację. mamy osobę, niech to będzie kobieta, wykształcona, pracująca jako lekarz, jeżeli teraz poddamy ją cięzkim probom - jej życie się rozpadnie w dorbny mak, straci wszystko rodzine majątek i do tego zacznie byc nękana przez środowisko w ktorym przebywa to w iedługim czasie jej zdolnośc do powstrzymania się od dokonania przestępstwa spadnie drastycznie. Jeżeli przyprze się taką osobę do muru wtedy się dopiero okaże na jakim poziomie rozwoju ta osoba jest. Wysoki duch wcielony - powinien (tak mi się wydaje) przyjąć śmierć niż samemu dokonać zbrodni. Duchy o niższym poziomie rozwoju, odpowiedza agresją nawet jeśli jej skutkiem będzie morrderstwo.
Zatem jak napisałem, człowiek nie rodzi się zly, realizuje złe lubdobre zachowania pod wpływem tego co się z nim dzieje, w jakiej się znajduje się sytuacji.
Xsenia pisze:I jeszcze jedno: zgodzisz się chyba ze mną, że ludzie rodzą się z pewną dozą cech.
Tak, są to cechy zwierzęce. Wezmy na bliźniaki - oboje maja taką samą chęć spożycia pokarmu. Jednak już od pierwszej chwili ich rywalizacja i sposób w jaki matka ich zaspokaja determinuje, ktory z nich będzie się wykazywal lepszym wzrostem fizycznym czy większa pewnością siebie. Punkt wyjścia jest jednak równy (o ile nie ma komplikacji zdrowotnych)
Xsenia pisze: Później nabierają wraz z wiekiem i doświadczeniem innych cech. Ale pewne cechy są wrodzone. Zauważ, że nie piszę czy te cechy są dobre czy złe. Jeśli się ze mną zgodzisz, to w takim razie twoje słowa "Nikt nie rodzi się zly" nie mają uzasadnienia. Bo może urodzić się dziecko ze złymi cechami wrodzonymi. I nie chodzi mi tu o to kim się stanie to dziecko, gdy dorośnie.
jak już wcześniej napisalem za cechy wrodzone moge uznać cechy uważane za zwierzęce czy anatomiczne predyspozycje.
Nie dostrzegam tu jednak możliwości posiadania cech ludzkich - charakteru - będących wrodzonymi.
Dlaczego? otóż odnosze wrażenie że kłoci się to z filozofia spirytystyczną. Charakter ma dusza, ciało nie może go posiadać. Rzecz w tym, że dusza wcielona zaciera świadomośc świata duchowego w momencie narodzin i w pewnym sensie na nowo kieruje swoim rozwojem w oparciu o możliwości ciała jak i świadome, lub podświadome umiejętności duszy. Nie jeste też świadoma sowjego charakteru, dopiero z czasem się to okazuje.
Na koniec rozważ (wspomnianą już w innej formie) sytuację, kiedy człowiek będący pacyfistą, wykształocnym korzystającym ze wszelkich dobrodziejstw przyrody i nauki z szacunkiem i nalezytym umiarem, zostaje przyparty do muru np napadnięty na ulicy i pod wplywem chwili, emocji daje się im ponieść i zabija w obronie własnej. Zgodnie z f. spirytystyczną dokonał cięzkiej zbrodni. Takie wypadki się przecież zdarzają (może troszkę przejaskrawilem postać ale żeby wyraźnie pokazać ideę)
i teraz pytanie:
- czy tym krokiem unieważnił lub zaprzeczył całemu osiągniętemu przez zycie rozwojowi?
- Czy stał się przez to zły?
(sprobuj odpowiedzieć, sam odpowiem co o tym sądzę w następnym poście, żeby nie sugerować

)
moim zdaniem duchy wysoko rozwinięte po prostu nie potrafia dokonywac złych wyborów. maja świadomośc konsekwencji w tym równiez długofalowych (zauważcie, że czasem pomoc duchów poczakowo wydaje isę irracjonalna by koniec końców dac nam to czego potrzebujemy i to z nawiązką)
Nie można być dobrym czy zlym, mozna za to żyć dobrze lub źle.
Nikita pisze:Nie zgodze sie z tym, ze dusza od poczatku jest tylko dobra
nikt nie powiedział, ze jest dobra. Dobro i zło to nie stan, lecz wybór.