Proszę o pomoc

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Proszę o pomoc

Postautor: karolina86 » 16 paź 2016, 20:53

Witam wszystkich,

Piszę do was z pewnym problemem, nie moim na szczęście, tylko mojej szwagierki.

Ale od początku... Aneta mieszkała do wczoraj w domu swojej mamy wraz z dwójką dzieci. W dniu dzisiejszym wraz z mężem (który mieszka i pracuje w Niemczech) przenieśli ostatnie rzeczy do nowo wyremontowanego mieszkania. Dzisiaj przy obiedzie opowiedziała mi i mężowi coś co wydarzyło się wczoraj w nocy. Oboje z mężem mieliśmy tzw "ciarki" gdy o tym mówiła. Przed godziną 24 gdy dzieci spały usłyszała szept, powiedziała, że jest pewna że nie spała po prostu to usłyszała. Ta istota kazała jej zrobić straszne rzeczy, powiedziała żeby wzięła poduszkę udusiła nią dzieci, po czym zaparzyła wodę i wrzątkiem oblała głowę psa, następnie miała nożem zabić królika. Młodszy półtora roczny syn zaczął płakać, nie chciał iść do Anety na ręce co wcześniej nigdy się nie zdarzało. Teściowa usłyszawszy płacz zeszła na dół i wzięła Bartusia na ręce, uspokoił się dopiero jak wyszła z pokoju. Szwagierka była w szoku i była przerażona tym co usłyszała. W życiu nie zrobiłaby krzywdy dzieciom, które są jej całym światem.

Z tego co mówiła to nie pierwsza taka sytuacja, podobno kiedyś już jej się zdarzyło słyszeć ten głos, ale nigdy nie było to coś tak strasznego jak wczoraj. Zapytałam ją czy kiedykolwiek w życiu miała styczność z duszami lub po prostu jakimiś zjawiskami paranormalnymi. Odpowiedziała, że nie ale kiedyś jak była młoda wywoływała duchy z koleżankami. Nie wiem czy ma to związek, ale pomyślałam że to napiszę.

Wiem, że może to się wydawać dla niektórych śmieszne, ale ja wierzę jej chociaż wolałabym usłyszeć, że to po prostu był zły sen. Nie wiem być może ma to związek z jej wyprowadzką. Ona sama jest osobą wierzącą i wierzy w świat duchowy.
Być może znajdzie się tutaj medium, które będzie mogło powiedzieć coś więcej. Będziemy wdzięczne.

Karolina
karolina86
 
Posty: 125
Rejestracja: 12 wrz 2014, 22:23
Lokalizacja: Gliwice

Re: Proszę o pomoc

Postautor: danut » 16 paź 2016, 21:33

Wiele było już takich spraw, gdzie słyszano taki głos, zwykle potem dopuszczający się haniebnych czynów/mordów w jakimś dziwnym transie tłumaczą swoje postępowanie tym, że to diabeł kazał im zabić, dzieci, matkę, siebie, itp. To jest bardzo niebezpieczna sprawa, bo nie wiadomo jak silną psychiką dysponuje szwagierka i pasowałoby by ona już podjęła jakieś przeciwdziałania w tym kierunku, co jest konieczne by zapobiec ewentualnemu nieszczęściu. Sprawa powiązana jest z chorobą psychiczną, obłędem, ale aspekt istnienia diabła, czy nie i przy współpracy z psychiatrami podlega dyskusji. W młodości zetknęłam się z relacją znajomej, której taki głos kazał włożyć malutkie dziecko do pralki automatycznej i je wyprać. Opowiadała, że w ostatniej chwili odparła te okropne myśli i ocknęła się, pozostając niesamowicie tym wystraszona. Leczyła się potem na depresję. Psychika ludzka jest niezbadana. Czasami jakiś czynnik wydobywa z niej najobrzydliwsze popędy, podłe pragnienia i to one stają się symbolem wielkiej mocy diabła. Przypuszcza się, że odpowiedzialne za to jest straszenie tymi diabelskimi i czarodziejskimi mocami małych dzieci praktykowane często w rodzinach fanatyczno - religijnych i ukrycie tego strachu głęboko w ich podświadomości. Myślę, że szukanie egzorcytów tu pogorszy jeszcze sprawę. Medium - hmm... łączenie się z takim tworem jest niewskazane dla żadnych kontaktowców, przecież on nic mądrego nie powie, będzie używać tego samego mściwego, paskudnego, morderczego i zajadłego języka i po co to komu by nawiązywać z tym kontakt? Zwyczajnie trzeba zamknąć mu do siebie dostęp. A najpierw nawet farmakologicznie uspokoić emocje.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Proszę o pomoc

Postautor: soldado » 16 paź 2016, 22:20

karolina86 pisze:Witam wszystkich,

Piszę do was z pewnym problemem, nie moim na szczęście, tylko mojej szwagierki.

Ale od początku... Aneta mieszkała do wczoraj w domu swojej mamy wraz z dwójką dzieci. W dniu dzisiejszym wraz z mężem (który mieszka i pracuje w Niemczech) przenieśli ostatnie rzeczy do nowo wyremontowanego mieszkania. Dzisiaj przy obiedzie opowiedziała mi i mężowi coś co wydarzyło się wczoraj w nocy. Oboje z mężem mieliśmy tzw "ciarki" gdy o tym mówiła. Przed godziną 24 gdy dzieci spały usłyszała szept, powiedziała, że jest pewna że nie spała po prostu to usłyszała. Ta istota kazała jej zrobić straszne rzeczy, powiedziała żeby wzięła poduszkę udusiła nią dzieci, po czym zaparzyła wodę i wrzątkiem oblała głowę psa, następnie miała nożem zabić królika. Młodszy półtora roczny syn zaczął płakać, nie chciał iść do Anety na ręce co wcześniej nigdy się nie zdarzało. Teściowa usłyszawszy płacz zeszła na dół i wzięła Bartusia na ręce, uspokoił się dopiero jak wyszła z pokoju. Szwagierka była w szoku i była przerażona tym co usłyszała. W życiu nie zrobiłaby krzywdy dzieciom, które są jej całym światem.

Z tego co mówiła to nie pierwsza taka sytuacja, podobno kiedyś już jej się zdarzyło słyszeć ten głos, ale nigdy nie było to coś tak strasznego jak wczoraj. Zapytałam ją czy kiedykolwiek w życiu miała styczność z duszami lub po prostu jakimiś zjawiskami paranormalnymi. Odpowiedziała, że nie ale kiedyś jak była młoda wywoływała duchy z koleżankami. Nie wiem czy ma to związek, ale pomyślałam że to napiszę.

Wiem, że może to się wydawać dla niektórych śmieszne, ale ja wierzę jej chociaż wolałabym usłyszeć, że to po prostu był zły sen. Nie wiem być może ma to związek z jej wyprowadzką. Ona sama jest osobą wierzącą i wierzy w świat duchowy.
Być może znajdzie się tutaj medium, które będzie mogło powiedzieć coś więcej. Będziemy wdzięczne.

Karolina


Bardzo często remont ,,budzi'' ducha, duchy, które są związane z danym miejscem.
Nie napisałaś, czy te głosy słyszała już po przeprowadzce właśnie na nowym mieszkaniu...
istoty demoniczne atakują, albo namawiają do ataku na najsłabsze osoby w rodzinie, bardzo często te, które najbardziej kochamy.
Na pierwszy rzut oka tak to wygląda, a poprzez wywoływanie duchów, Twoja szwagierka otworzyła drzwi, które mogą właśnie teraz wykorzystać.
Aneta może porozstawiać w domu relikwie, typu krzyże.
Jeżeli mamy do czynienia z istotami demonicznymi, to odpowiedzą bardzo szybko na tą prowokacje.
Mogą wtedy np. powywracać krzyże.
Jeżeli tam jest co najmniej jedna taka istota, to są w bardzo dużym niebezpieczeństwie, z którym sami sobie nie poradzą.
Jeżeli to zwykły duch, to można postarać się zrozumieć, czego chce i czy jego aktywność została sprowokowana remontem mieszkania.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Proszę o pomoc

Postautor: karolina86 » 17 paź 2016, 06:31

Stalo sie dosłownie w dzien przer przeniesieniem ostatnich rzeczy do nowego mieszkania. Aneta z dziećmi spała jeszcze w starym domu u swojej mamy. Soldado czy to dobry pomysł je w ten sposób prowokować? Trochę się obawiam bo jej mąż właśnie wrócił do niemiec i zostały same w tym nowym mieszkaniu.

Jezeli by okazalo się, że krzyze pozostana nie ruszone jak dowiedzieć sie czego chce ten duch.
karolina86
 
Posty: 125
Rejestracja: 12 wrz 2014, 22:23
Lokalizacja: Gliwice

Re: Proszę o pomoc

Postautor: neuron » 17 paź 2016, 09:50

karolina86 pisze:Jezeli by okazalo się, że krzyze pozostana nie ruszone jak dowiedzieć sie czego chce ten duch.


jest taki jeden człowiek , no nie jeden w sensie jedyny bo jest ich wielu , cały legin który bezbłednie powie Ci co sie dzieje ale ona musi sama do niego pojść , nie zalatwisz tego za nią ....... i daje rękę że jej pomoże i to szybko
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: Proszę o pomoc

Postautor: soldado » 17 paź 2016, 20:45

karolina86 pisze:Stalo sie dosłownie w dzien przer przeniesieniem ostatnich rzeczy do nowego mieszkania. Aneta z dziećmi spała jeszcze w starym domu u swojej mamy. Soldado czy to dobry pomysł je w ten sposób prowokować? Trochę się obawiam bo jej mąż właśnie wrócił do niemiec i zostały same w tym nowym mieszkaniu.

Jezeli by okazalo się, że krzyze pozostana nie ruszone jak dowiedzieć sie czego chce ten duch.


To tak jak w życiu.
Wolisz wiedzieć, że ktoś jest Twoim wrogiem, czy wolisz obok siebie mieć ,,przyjaciela'', który gdy nadarzy się okazja, wetknie Ci ,,nóż w plecy''?
Ja wolę wiedzieć z kim mam do czynienia, czym szybciej tym lepiej.

Najprostszą formą kontaktu jeśli chodzi o ducha, to kontakt poprzez sen.
Na pewno zwykły duch z tej formy skorzysta.
Niech opisze wtedy to, co jej się przyśniło.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Proszę o pomoc

Postautor: karolina86 » 17 paź 2016, 21:20

Rozmawiałam z nią i powiedziała, że zarówno w starym jak i nowym mieszkaniu jest krzyż z Jezusem. Nic się z nimi nigdy nie działo. Próbowałam z nią o tym porozmawiać, ale ona jest tym dość przerażona. Powiedziała, że woli o tym nie myśleć, ani nie rozmawiać, bo nie zaśnie w nocy ze strachu. Przekażę jej, że może poprosić o kontakt z nim poprzez sen, ale sama zadecyduje co z tym zrobi. Myślę, że będzie chciała o tym zapomnieć jak najszybciej.

Dziękuję za pomoc.
karolina86
 
Posty: 125
Rejestracja: 12 wrz 2014, 22:23
Lokalizacja: Gliwice

Re: Proszę o pomoc

Postautor: soldado » 17 paź 2016, 21:27

karolina86 pisze:Rozmawiałam z nią i powiedziała, że zarówno w starym jak i nowym mieszkaniu jest krzyż z Jezusem. Nic się z nimi nigdy nie działo. Próbowałam z nią o tym porozmawiać, ale ona jest tym dość przerażona. Powiedziała, że woli o tym nie myśleć, ani nie rozmawiać, bo nie zaśnie w nocy ze strachu. Przekażę jej, że może poprosić o kontakt z nim poprzez sen, ale sama zadecyduje co z tym zrobi. Myślę, że będzie chciała o tym zapomnieć jak najszybciej.

Dziękuję za pomoc.


W takim razie to zwykły negatywny byt.
Ton rozkazujący i nakazujący jest jak najbardziej na miejscu.
Niech się go nie boi, tylko gdy wyczuje, że jest, niech go wygoni precz ze swojego mieszkania.
Niech to wykrzyczy.
Drugą opcją jest śmiech z każdej manifestacji.
Śmiech też powinien bardzo skutecznie ten byt zniechęcić.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 6 gości