A teraz czym jest brak wolnej woli? Dla mnie to epizod w którym duchowo zostałem zepchnięty do miejsca gdzie inni choć czuli do mnie wrogość nie będąc ode mnie lepsi nie byli w stanie mnie skrzywdzić i ja nie byłem ich w stanie poturbować!
Albo gdy najpierw zaprosiłem do siebie forumowicza który miał do mnie się udać poprzez technikę oobe a potem się wystraszyłem i poprosiłem wyższe duchy o opiekę przy tym kontakcie - dostałem "obręcz" na skroń i straciłem prawo do samostanowienia. Albo jak świetlista postać nakazała mi powrót w ciało - nie miałem nic do gadania! Nie miałem żadnej woli - byłem niczym robot.
A jak wolną wolę definiują entuzjaści spirytyzmu lub użytkownicy tego forum?