I drugie pytanie w temacie wojna: jest mobilizacja i biorą wszystkich (jednych na pierwszą linię, drugich na drugą (mężczyzn, kobiety, starszych i młodszych): poszedłbyś?/poszłabyś? A idąc czym byście się kierowali (co by was usprawiedliwiało) - nie pytam w sensie założeń teoretycznych filozofii spirytystycznej - pytam każdego z osobna! (przy założeniu że odmowa oznacza rozstrzelanie i potępienie społeczne).
Wiem że teraz najpierw jest "świst/błysk" a potem już cię nie ma. Ale ja teoretycznie pytam o sytuację "twarzą w twarz" i pytam czym byś się wtedy zasłonił/zasłoniła w razie odmowy, ewentualnie co by was pchnęło do zabicia człowieka wrogiej armii?
Potraktuj to jako "sprawdzian" swej duszy i odpowiedz w oparciu o swoje "ja"
