
bardzo podoba mi się Twoje pytanie. Oczywiście nie wstydzę się. Myślę, że nie wyśmiewają się. Miałam przypadek, że kochając się z moim mężem zobaczyłam duszę dziadka. Owszem uśmiechał się, ale to był uśmiech serdeczny, nie wyśmiewający. On cieszy się moim szczęściem. I nie wiedzieć dlaczego, nie czułam przed nim wstydu, choć gdyby żył, taka sytuacja niewątpliwie by mnie zawstydziła. Nie wiem dlaczego tak jest, że człowieka się wstydzę, a duszy nie, choć widzę ją czasem jak człowieka żyjącego.