Złorzeczenie

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Złorzeczenie

Postautor: zuraw » 09 sty 2014, 15:30

Z wydarzenia wnioski są jasne: Jechałem za szybko, nie byłem odpowiednio skoncentrowany, doprowadziłem do wypadku w którym mogłem zginąć zarówno ja jak i moi bliscy. Mandat przyjąłem (500zl i 8 pkt), z utratą samochodu i pieniędzy które w niego włożyłem się pogodziłem, gdyż najważniejsze jest to, że żyję. Co do snów wniosków nie wyciągam, gdyż ich przekaz jest dla mnie nie do końca zrozumiały. Dlatego też napisałem o tym tutaj, żeby poznać opinię ludzi, którzy są bardziej obyci w tej tematyce. Z tą osobą, która mi życzyła wypadku nie mam styczności, jednak, ponieważ jesteśmy z tego samego miasta, kilka razy się spotkaliśmy. Czułem wtedy strach, a jej spojrzenie powodowało, iż musiałem odwrócić wzrok. To wszystko jest dziwne, bardzo dziwne zwłaszcza dla kogoś, kto nigdy wcześniej nie miał do czynienia z podobnymi zjawiskami...Tak przypuszczałem, iż pojawią się różne głosy w tej dyskusji, jednak czułem wewnętrzną potrzebę, by gdzieś to opisać, gdyż jak dotąd nikomu o tym nie mówiłem z wiadomych powodów.
zuraw
 
Posty: 5
Rejestracja: 08 sty 2014, 14:41

Re: Złorzeczenie

Postautor: juniperus » 09 sty 2014, 16:55

zuraw pisze: Wspomnieliście moi drodzy o dobrych i złych duchach, nie bardzo rozumiem

Każdy z nas składa się z nieśmiertelnego ducha i śmiertelnego ciała. Duch po śmierci ciała uwalnia się z niego i przebywa w rzeczywistości duchowej. Rzeczywistość ta nie ogranicza się do jakiegoś konkretnego świata, ale do wszystkiego, co istnieje (tj. na Ziemi i poza nią). W ciągu życia w ciele dokonujemy różnych decyzji, robimy rzeczy dobre i złe. Wszystkie te zasługi i porażki zabieramy ze sobą do świata duchowego. Jeżeli chodzi o liczbę dobrych i złych cech, jakie posiada każdy duch i poziom jego rozwoju moralnego duchy możemy podzielić najogólniej na te, które są czyste (doskonałe, nie posiadające wad, które odpracowały swoje winy), duchy dobre (kierujące się wyłącznie dobrem, lecz nie tak oczyszczone jak te doskonałe) i całą masę duchów niedoskonałych (które muszą jeszcze długo nad sobą pracować). Każdy z nas tu na Ziemi jest właśnie takim duchem niedoskonałym, tyle, że wcielonym. Wśród duchów niedoskonałych można wyróżnić grupę złośliwych, które karmią się ludzkim strachem, złością i wykorzystują dla wyrządzania zła. To również te duchy czasami namawiają nas do złych rzeczy, choć nie zawsze jesteśmy w stanie zauważyć to. Ich działania możemy doszukać się np. w nagłych napływających do naszych głów myśli (a nie będących w naszym spostrzeżeniu wytworem własnego rozumowania), nakłaniających do zrobienia np komuś krzywdy. W spirytyzmie właściwie nie mówi się o duchach złych, ale o niedoskonałych, ewentualnie złośliwych. Jeśli chodzi o duchy dobre, są nimi m.in. nasi opiekunowie duchowi, zwani również aniołami stróżami. Każdy z nas posiada bowiem takiego opiekuna, którego zadaniem jest podpowiadanie nam jak żyć i rozwijać się, by stać się lepszym.

Myślę, że modląc się szczerze i pracując nad sobą, by stać się lepszym człowiekiem, staniesz się choć trochę odporniejszy na działanie duchów niedoskonałych (niskich).
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Złorzeczenie

Postautor: 000Lukas000 » 09 sty 2014, 17:12

Krzysztof i Zbyszek wzajemnie się dobrze uzupełnili, nic innego nie trzeba dodawać.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Złorzeczenie

Postautor: Xsenia » 09 sty 2014, 18:22

Krzysztof może się z tym nie spotkałeś, więc temu zaprzeczasz. Dopóki tego nie przeżyjesz, to raczej musisz wierzyć na słowo. Klątwy, uroki, złe wróżby istnieją i są bardzo często odczuwalne. Można też taki urok czy klątwę rzucić całkowicie nieświadomie, a ona i tak działa. Gdy byłam głupim małym dzieckiem zdarzyło mi się to kilka razy. Gdy sobie to uświadamiałam, przepraszałam, błagałam o wybaczenie, a poczucie winy i tak mam do dziś.
Sama też odczułam taki zły urok. W moim przypadku osobami, które mi źle życzyły byli moi teściowie. Straciłam pracę, w której i tak zarabiałam grosze. Mąż dostawał wypłaty z obcinaną bez powodu pensją. Dzieci zaczęły mi chorować jak najęte (co miesiąc albo zapalenie oskrzeli, albo zapalenie gardła, albo zapalenie płuc) i tak było przez kilka lat. Wpadam w depresję, nie widziałam celu w życiu, a codzienność to była wieczna walka o najdrobniejsze rzeczy. Z mężem były takie awantury, że bałam się, że sąsiedzi na nas doniosą na policję. Było ŹLE. I skończyło się to jak nożem uciął, jak założyłam ochronę przed urokami. Znalazłam pracę, mąż jeszcze lepszą, dzieci przestały mi chorować (teraz to raz na rok jakaś grypa i tyle), i praktycznie w ogóle nie kłócę się z mężem. I TO DZIAŁA. A najlepsze jest to, że ochronę trzeba odnawiać co roku. Nigdy o tym nie pamiętam. I gdy tylko zaczyna brakować pieniędzy, zaczynamy pokasływać, zaczyna jak to się mówi, wszystko walić na głowę, to sobie przypominam o ochronie. Odnawiam i wszystko wraca do normy. Tak już mam od 3,5 roku!!! I co roku w ten sposób uświadamiam sobie, że minął kolejny rok.

Żuraw, a czy jest jakakolwiek szansa byś się pogodził z tą "przyjaciółką"? Bo zły urok może przestać działać, jak się z nią pogodzisz. Z drugiej strony, skoro spuszczasz wzrok, gdy ją spotykasz, to oznacza, że to ty zawiniłeś, może wystarczy przeprosić?? Przyznanie się do błędu nie jest takie straszne, a i twoja dusza lepiej się poczuje. :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Złorzeczenie

Postautor: zuraw » 09 sty 2014, 19:55

Xsenia, nie ma takiej opcji. Ta kobieta rzuciła na mnie fałszywe oskarżenie, z którego mimo dowodów mojej niewinności nie wycofała się, gdyż dla niej przyznać się do błędu jest rzeczą niemożliwą. Do tego życzyła mi wypadku, który mnie spotkał. Wzrok spuszczam, bo gdy na nią patrze, widze w jej oczach niesamowitą nienawiść i pewność siebie. Przyznaje, mimo, iż uważałem, że mam silny charakter, to ona mnie pokonała. Jest silniejsza, jest wcielonym złem i nie chcę mieć z nią żadnego kontaktu. Tutaj też refleksa- patrz komu ufasz :)
zuraw
 
Posty: 5
Rejestracja: 08 sty 2014, 14:41

Re: Złorzeczenie

Postautor: Nikita » 09 sty 2014, 20:00

Xenia mozesz wiecej napisac na temat tej ochrony?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Złorzeczenie

Postautor: Xsenia » 09 sty 2014, 21:40

O tej ochronie pisałam już tutaj, jeśli masz ochotę to zajrzyj :)
viewtopic.php?f=10&t=1923&start=20

Żuraw (lubię tą nazwę, we wsi o tej nazwie mieszkają moi rodzice :)) Skoro nie chcesz się z nią pogodzić, to chociaż jej wybacz. Nie zatruwaj się dodatkowo myślami o niej i jej złym nastawieniu do ciebie. Niech idzie sobie własną ścieżką, a złe uroki jeszcze jej wyjdą bokiem.
Ty zajmij się sobą. Nie można ciągle myśleć, czy to urok, czy nie. Jeśli chcesz to załóż ochronę, ale nie musisz tego robić by twoje życie wróciło do normy (no chyba że nie wróci, wtedy chyba nie zaszkodzi spróbować, prawda??:) ). Odpuść tej dziewczynie, pomyśl że los jej odpłaci za ciebie, więc ty już nie musisz i żyj sobie spokojnie dalej. :)
Jak to gdzieś wyczytałam: Bóg jest nierychliwy, ale sprawiedliwy :P i jeszcze prawda jak oliwa zawsze na wierzch wypływa :) Cierpliwości i będzie dobrze. Sam zobaczysz :)
Przykro mi, że straciłeś auto. To dość duży wydatek, ale dobrą twoją stroną jest to, że nie dołujesz się tym i że wiesz, że życie jest najważniejsze a nie nasze materialne dobra. :)
A tak a pro po: podziękowałeś już swojemu Aniołowi Stróżowi (lub Opiekunowi jak niektórzy go nazywają) za uratowanie z wypadku?? Bo z tego co opisujesz, to wykonał nieziemską robotę :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Złorzeczenie

Postautor: Nikita » 09 sty 2014, 21:58

dzieki...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Złorzeczenie

Postautor: zuraw » 09 sty 2014, 22:01

Xsenia- Nie przejmuję się juz tą osobą kompletnie, ale wybaczyć nie potrafię :) Co do podziękowań, to owszem, byłem w Częstochowie. A nad tą ochroną się zastanowię. Dzięki.
zuraw
 
Posty: 5
Rejestracja: 08 sty 2014, 14:41

Re: Złorzeczenie

Postautor: Krzysztoff » 09 sty 2014, 22:27

Xsenia pisze:Krzysztof może się z tym nie spotkałeś, więc temu zaprzeczasz. Dopóki tego nie przeżyjesz, to raczej musisz wierzyć na słowo.

Xenia
Muszę i nie muszę . Słyszałaś o tak zwanej samospełniającej się przepowiedni ? Na podobnej zasadzie działają afirmacje oraz techniki oparte na wizualizacji.

Wbijasz sobie do podświadomości pewną wizję a Twój mózg nieświadomie dąży do jej realizacji.

Przy samospełniającej się przepowiedni to ktoś Ci taki temat wkłada do głowy ... , jeśli w to uwierzysz to możesz mieć problem.

To co WIEM (a nie wierzę) to że jesteśmy kowalami własnego losu i 90% problemów generujemy sami swoimi zazwyczaj nieświadomymi wyborami, ludzie którzy nie podzielają takiej koncepcji świata tworzą różne poglądy na temat "dlaczego źle mi się dzieje". Oczywiście - skoro to nie moja wina to zapewne wina kogoś innego - złej czarownicy, żydów, masonów itd..

Spirytyzm wyraża się tutaj jasno, to co nas spotyka jest konsekwencją naszych działań lub zaplanowanych przed wcieleniem prób lub odpracowaniem karmicznych długów.

Zuraw: My wyznajemy tutaj taką zasadę , że należy wybaczać wrogom. Ludziom którzy nienawidzą innych należy współczuć , ci nieszczęśnicy już w tym życiu wpędzą się w wielkie problemy nie mówiąc już o konsekwencjach po śmierci. Przeszliście przez bardzo niebezpieczne wydarzenie i wspaniałe jest to że nikomu się nic nie stało. Żyjesz a to jest dobra okazja żeby zacząć życie od nowa , zastanowić się co jest ważne , w którą stronę iść ...
Wybaczanie jest trudne ale niezwykle ważne , wybacz tej osobie , pomódl się za nią (jeśli jesteś wierzący) , myśl o niej ze współczuciem jeśli umiesz więcej
to
oczywiście zrobisz jak uważasz
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości