
OneNight pisze:Żaden ateista nie czuje się smutny z powodu niewiary i nie czuje żadnego głodu duchowości. Przestańcie szerzyć te stereotypy.

Kto może prawdziwie kogoś kochać i nie pragnąć przy tym , by jego egzystencja trwała po śmierci



czarnyMag pisze:Jezus nie jest przecież Bogiem! Boga się nie da zabić a Jezusa zabito.
OneNight pisze:A teraz nagle zmieniasz temat i gadasz o uzdrowieniach. To nie ma nic wspólnego z miłością. Bycie ateistą nie oznacza, że ktoś jest zgorzkniały, zły i nie umie kochać, czy się dla kogoś poświęcać. O jakich uzdrowieniasz mi mówisz? Ateiści nie leczą się u szamanów, tylko u lekarzy.
Bycie ateistą nie oznacza, że ktoś jest zgorzkniały, zły i nie umie kochać, czy się dla kogoś poświęcać.


OneNight pisze:Żaden ateista nie czuje się smutny z powodu niewiary i nie czuje żadnego głodu duchowości. Przestańcie szerzyć te stereotypy.
Ryszard pisze:czarnyMag pisze:Jezus nie jest przecież Bogiem! Boga się nie da zabić a Jezusa zabito.
Udawał
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość