Kim byliśmy w poprzednich życiach

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Luperci Faviani » 19 maja 2010, 11:03

Też uważam, że grzebać w przeszłości nie ma sensu skoro dzisiaj jesteśmy wszystkim tym, co dotychczas przeżyliśmy, a patrzeć należy przed siebie. Osobiście bał bym się dowiedzieć się o czymś, czego mam przyjemność nie pamiętać.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: sigma » 19 maja 2010, 15:53

cyt. za Biblia Warszawska

Ew. Łuk. 9, 62b:

"...Żaden, który przyłoży rękę do pługa i ogląda się wstecz, nie nadaje się do Królestwa Bożego."

Ten werset można rozumieć dosłownie, co wielu egzegetów czyni. Ale niektórzy (niezbyt liczni) wpisują go w ludzką naturę z jej psychiką uwarunkowaną przeszłością. Otóż człowiek który "posypuje piaskiem" przeszłość przeżyje przyszłość dokładnie tak samo jak przeżył przeszłość. A przeszłość przeżył zgodnie z tym czego nauczył się we wczesnym okresie życia, kiedy nie był w stanie odróżniać faktów od opinii i był zależny od innych. Będąc zaś człowiekiem dorosłym może poddać to wszystko refleksji uwalniając się od tego co uważa za zbędne a przyjmując to co uważa za twórcze. I, w rezultacie, zacznie żyć naprawdę własnym życiem "tu i teraz". Jeżeli zaś tego nie zrobi, jego podświadomość do końca jego życia będzie "oglądać się wstecz" powielając zachowania z wczesnego okresu życia.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: atalia » 19 maja 2010, 18:43

Tak,słusznie prawicie,uczyć się i rozwijać,nie spoglądać w przeszłość,której zmienić nie można;nie polegać też zanadto na przyszłosci,która jest niepewna i nieprzewidywalna,rzeczą pewna jest "tu i teraz",choc z drugiej strony,teraźniejszosć jest niezmiernie trudna do uchwycenia,poniewaz już w chwili,gdy o niej mówimy,staje sie przeszłościa-ktoś kiedys powiedział(a może ja?),że teraźniejszość nie istnieje.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Nikita » 20 maja 2010, 11:42

A mi to "grzebanie" w przeszlosci pomoglo uwolnic sie od paru problemow.
Oczywiscie ciakawosc takze odegrala swoja role. No ale to bylo juz dawno temu. Na dzien dzisiejszy zyje tu i teraz. Aczkolwiek czasami przeszlosc wraca w snach.
O.k. opowiem troche o sobie: ja mialam dosc ciezkie dziecinstwo bo moja rodzina byla tzw. rodzina toksyczna. Mialam mase problemow ze sama soba. Znalazlam terapie DDD czyli Dorosle dzieci z Rodzin Dysfunkcyjnych. I to mi troche pomoglo. Ale wlasnie regresing pomogl mi uwolnic sie z pewnych lekow z przeszlosci. oczywiscie, ze to nie minelo odrazu ale naparwde pomoglo. I dzieki temu moge teraz zyc tu i teraz a nie ogladac sie za siebie i nie rozpamietywac minionych krzywd. Wiara w reinkarnacje takze pozwolila mi zrozumiec dlaczego tak bylo. Dlaczego wlasnie ja , dlaczego mnie to spotyka...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: sigma » 20 maja 2010, 17:05

atalia pisze:...ktoś kiedys powiedział(a może ja?),że teraźniejszość nie istnieje.


Niektórzy uważają że przeszłość, teraźniejszość i przyszłość to jedno. Ale warunkiem koniecznym (i, być może, wystarczającym) jest przekroczenie ograniczenia czasu.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: sigma » 20 maja 2010, 17:11

Nikita pisze:... Wiara w reinkarnacje takze pozwolila mi zrozumiec dlaczego tak bylo. Dlaczego wlasnie ja , dlaczego mnie to spotyka...


Otóż to dokładnie sprawiło że zainteresowałem się buddyzmem. Biblia nie tłumaczy tego dokładnie, a może ja czegoś nie zrozumiałem... A może w Kościele zaufałem komuś kto tylko robił wrażenie pewnego siebie i kompetentnego a tak naprawdę w głębi siebie był małym, przestraszonym dzieckiem bojącym się panicznie swoich rodziców chociaż miał już kilkadziesiąt lat ? Może jest sens szukać dalej ?
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Nikita » 21 maja 2010, 07:22

Dla mnie reinkarnacja wlasciwie od poczatku byla bardzo logiczna. W Biblii tez jest takie zdanie: Jak posiejesz tak zbierzesz.

Buddyzm przyciaga ludzi , ktorzy oprocz wiary potrzebuja tez czegos wiecej...dowodow, doswiadczenia.
Bo wsyzscy mowia o Bogu a nikt przeciez nigdy Boga nie widzial. Czasami jak sie modle to nachodzi mnie taka mysl, ze modle sie w pusta przestrzen...bo zadnej odpowiedzi nie dostaje. W buddyzmie nie trzeba w nic wierzyc tylko dlatego, ze ktos tak powiedzial, lub ze tak zostalo napisane.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Voldo » 21 maja 2010, 13:41

Nikita pisze:W buddyzmie nie trzeba w nic wierzyc tylko dlatego, ze ktos tak powiedzial, lub ze tak zostalo napisane.


Wiesz, nigdzie nikt Ci nie każe w nic wierzyć ;)
Nie chcesz wierzyć, to nie będziesz i nikt Cię do tego nie zmusi.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: sigma » 21 maja 2010, 14:43

Voldo pisze:... Wiesz, nigdzie nikt Ci nie każe w nic wierzyć ;)
Nie chcesz wierzyć, to nie będziesz i nikt Cię do tego nie zmusi.


Ale rzecz polega na tym że człowiek chce w coś wierzyć. Rację mają ci którzy twierdzą że człowiek uciekający od religii zacznie wierzyć w cokolwiek. Problem polega na tym że wiele religii podaje swoje prawdy w sposób trudny do zaakceptowania dla kogoś kto stawia pytania. Wielki problem powstaje zaś wówczas gdy religia (lub wyznanie w obrębie religii) wykształca kastę kapłańską i wymaga od reszty akceptacji ich pośrednictwa. Takie religie zamieniają się w dyktatury lub upadają.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: atalia » 21 maja 2010, 17:40

Wracając do meritum,mnie najbardziej interesują nie poprzednie wcielenia,bo czegoż to fascynujacego moglibyśmy się o sobie dowiedzieć,oprócz tego,ze bylismy najprawdopodobniej chłopami panszczyźnianymi lub niewolnikami sprzedawanymi na targu jak zwierzeta(nie łudźmy sie,raczej nie byliśmy faraonami,cesarzami czy królami)a okres pomiędzy wcieleniami.Takiej regresji to mogłabym się poddać-ale w Polsce pewnie nie ma fachurów od tych spraw...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość