cthulhu87 pisze:Mam wątpliwości, czy moralnie uzasadnione jest przerywanie funkcjonowania zdrowo rozwijającego się układu nerwowego. Biorąc pod uwagę wartość nadawaną życiu przez człowieka, zabijanie żywego organizmu in fine oraz zabijanie żywego organizmu częściowo jeszcze in potentia - jest po prostu różnicą stopnia, ale istota czynu pozostaje ta sama.
Hm powtórzę, bo widzę, że ważną cześć mojej wypowiedzi pominąłeś.
Xsenia pisze:I oczywiste jest dla mnie, że aborcja powinna być "ostatnią deską ratunku". Zawsze istnieje inne wyjście niż aborcja zdrowego płodu.
cthulhu87 pisze:W przeciwnym przypadku wartościowanie życia według stopnia świadomości czyniłoby życie 30-latka bardziej wartościowym od życia 1-miesięcznego dziecka.
Niestety robi to prawo polskie:
Kodeks Karny "Art. 148. § 1. Kto zabija człowieka, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
Art. 149. Matka, która zabija dziecko w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Art. 152. § 1. Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania.
§ 3. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 lub 2, gdy
dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Art. 153. § 1. Kto stosując przemoc wobec kobiety ciężarnej lub w inny sposób bez jej zgody przerywa ciążę albo przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza kobietę ciężarną do przerwania ciąży, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Art. 154. § 1. Jeżeli następstwem czynu określonego w art. 152 § 1 lub 2 jest śmierć kobiety ciężarnej, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 2. Jeżeli następstwem czynu określonego w art. 152 § 3 lub w art. 153 jest śmierć kobiety ciężarnej, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
Czyli za zabicie człowieka idzie sie siedzieć od 8 do 25 lat. Za zabicie dziecka (płodu) zdolnego do samodzielnego życia od 6 miesięcy do 8 lat. Czyżby to nie był człowiek? A zabicie kobiety ciężarnej "kosztuje" od roku do 10 lat. Czyli zabicie kobiety ciężarnej jest, według prawa polskiego, mniej drastyczne niż zabicie człowieka.
Dla mnie te przepisy są całe do wymiany.
danut pisze:przede wszystkim to nie mózg wytwarza świadomość, a tylko ją organizuje
Czy mam rozumieć, że według ciebie świadomość nie jest w mózgu? Jeśli nie, to gdzie? W dolnej części ciała?:P
danut pisze:Jeśli chodzi o aborcję, to jest ona takim samym grzechem jak morderstwo w każdym innym momencie życia jakiegoś człowieka, bo nie pozwala się tej wyższej świadomości na zrealizowanie jej zamiaru tutaj, bo zamyka się jej drogę skazując ją na cierpienie poza tym światem, co podkreślało i obrazowało już bardzo wielu wizjonerów.
Masz jakieś dziwne poczucie sprawiedliwości. Niewcielona dusza ma cierpieć katusze poza tym światem, bo inna wcielona dusza postanowiła zrobić sobie aborcję? Czyli karana jest za błędy innej duszy? Nie przyjmuję tego. Każdy jest odpowiedzialny za siebie.
Davidius pisze:EDUKACJA SEKSUALNA
Masz rację Davidius. U mnie w rodzinie temat seksu nigdy nie był tematem tabu i w moim domu zachowuję tą zasadę. Moi synowie wiedzą, ze mogą ze mną pogadać na każdy temat, seksu także. Ale masz rację, jeśli ja nie przeprowadzę edukacji moich synów, to zrobią to koledzy lub ulica.
danut pisze:Jeśli chodzi o gwałt to chciałabym Wam przypomnieć, że do zapłodnienia nie dochodzi od razu podczas stosunku, a jest to okres od 8 godzin nawet do 48-miu.
Hm ja bym powiedziała, że to zależy w jakim cyklu jest kobieta. Bo do zapłodnienia może dojść nawet w momencie gwałtu. Fizjologia kobiet i mężczyzn się kłania.
danut pisze:Kobieta zwykle ma ten czas do zgłoszenia sprawy gdzie trzeba i podejmuje się czyszczenie i odpowiednie środki farmakologiczne uniemożliwiające zajście jej w ciążę w szpitalu.
Jedyne co zrobią w szpitalu to podanie tabletki "po" czyli Escapelle, Postinor duo i ellaOne, które nie dość, że nie mają 100% skuteczności, to w przypadku gdy dojdzie do zagnieżdżenia zarodka, to jeszcze ciążę podtrzymają.
"Escapelle i Postinor duo zawierają substancję czynną levonorgestrel (jest to syntetyczny progestagen, wykorzystywany jako aktywny składnik środków antykoncepcyjnych). Jeśli któraś z tych tabletek zażyta zostanie w pierwszej dobie od stosunku,
jej skuteczność wyniesie 99%. Escapelle lub Postinor duo
nie zadziałają, jeśli doszło już do zagnieżdżenia zarodka. Przy czym warto zaznaczyć, że tabletka "po" nie ma w takim przypadku działania poronnego - tłumaczy doktor Barbara Grzechocińska, ginekolog endokrynolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego."
http://www.poradnikzdrowie.pl/seks/anty ... 41734.htmlRównież fizjologia kobiety i medycyna się kłania.