Przykład człowieka nie rozwijającego się

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: 1Prawda1 » 07 gru 2015, 20:40

Już raz pisałem o tym z Achillem w temacie ''Złe dobro''. Niektórzy przez swoje wielkie miłosierdzie zostają niestety muszę użyć tego słowa ''zamydleni nim''. Sam kiedyś taki byłem, sporo czasu musiało minąć zanim zrozumiałem, że oszukuje sam siebie. To nie jest nic innego jak taki prosty przykład: Dziecko nie chcę się wykąpać, no ale musi i rodzic się zgodzi, żeby dziecko rządziło bo kocha swoje dziecko. A później z dziecka się śmieją że od niego ekhm nie ładnie pachnie :) i tak skończyło się miłosierdzie rodzica. Piękny gest to jest i to nie jest śmieszne - piękny. Ale istnieje wyższe pojmowanie dobra pisałem już o tym w tamtym temacie, które polega na twardości. Poprzez takie traktowanie zła jakie podaje nam Achill w pewien sposób pozwalamy człowiekowi na czynienie go. Człowiek czyniący zło czuje się komfortowo.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: Achill » 07 gru 2015, 20:46

danut pisze:
Achill pisze:
1Prawda1 pisze: Dlaczego ludzie którzy wolniej dochodzą do tego co dobre są bronieni argumentem jak pisał bodajże soldado, że jednym wystarczy czegoś doświadczyć raz, a innym wiele razy. ]Dlaczego w waszym myśleniu aż tak broni się zła ludzkiego? Według mnie zawsze tak było jest i będzie, że to od tego jak zaangażuje się człowiek w dobro zależy jego rozwój.

Ale czego oczekujesz? Mamy ich mordować?
NArzucać? - pomijając, że to już czyn samw sobie zły a nie dobry - to zastanow się ile na świecie dzieje złych rzeczy tylko dlatego, że ktoś uznała, że inni żyją źle.

a odpowiedzią na Twoje pytania jest - miłosierdzie. ;)


Tak Prawdo, osładza się zło i na nie przyzwala, a nawet jak widzę w poście wyżej uznaje się za niewłaściwe uznanie zła za zło, bo to niby nawet przez nasze nazwanie sprawy po imieniu dzieją się złe rzeczy- no absurd! "Brac to my, a dawać to oni"? Bo aż to narzuca mi się z tego pojmowania sprawy.
:roll: gdzie dokładnie napisałem że niewalsciwe jest uznanie zła za zlo? W którym miejscu osladzam zło?
Ja wiem co piszę i tym większe moje zdziwienie gdy potem czytam takie posty? Ale może i macie racje tylko tego nei widzę więć może mnie oświecicie?

1Prawda1 pisze:Ja się zgadzam z Danut :). Ciesze się, że jest ktoś kto też to widzi. Osładzanie tej Ziemi to nie jest mądra rzecz.

Więc ewidentnie chodzilo o reakcję.


Chodziło mi o zdanie na ten temat, a nie o to, żeby iść do tych ludzi i ich zmienić. Piszesz o podawaniu dłoni. Żebyś się nie zdziwił jak kiedyś komuś podasz dłoń, a sam przez to będziesz jej potrzebował a on Ci jej nie da. Oczywiście z całego serca nie życzę Ci takiej sytuacji.

Prawdo gdy wiesz jak pomóc, nie musisz się bac o to ze dostaniesz rykoszetem.;)
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: 1Prawda1 » 07 gru 2015, 20:51

Prawdo gdy wiesz jak pomóc, nie musisz się bac o to ze dostaniesz rykoszetem.;)


Nie o to chodzi. Pomagałeś na przykład ukochanej osobie, wiedząc, że możesz zawsze na niej polegać. Gdy ona hmm ''poużywała sobie Ciebie'' zostawiła Cię. Bum. ...
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: danut » 07 gru 2015, 20:56

Achil tu piszesz, ze niewłaściwe jest uznanie zła na zło -"ile na świecie dzieje złych rzeczy tylko dlatego, że ktoś uznała, że inni żyją źle."
i teraz odniosę się do tego co napisałeś. Czy jeśli za ścianą mordują, lub gwałcą dzieci mam nie reagować mam się temu nie sprzeciwić, mam uznać ze dzieci dotknęła sprawiedliwość, wypełnia się ich karma, a mordercom i gwałcicielom okazać miłosierdzie? Mam zatkać sobie oczy i uszy i udawać że tego nie ma, mam nie uznać a nawet nie krzyczeć głośno, że to jest złe, ze oni popełniają zbrodnię, ze oni są źli?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: Achill » 07 gru 2015, 21:14

danut pisze:Achil tu piszesz, ze niewłaściwe jest uznanie zła na zło -"ile na świecie dzieje złych rzeczy tylko dlatego, że ktoś uznała, że inni żyją źle."

dziwne wnioski wysuwasz z moich wypowiedzi. Za bardzo chcesz dowieść ze nie mam racji i nadinterpretujesz moje słowa tak aby tego wlasnie dowodzily. takie jest moje zdanie.

to zdanie pasuje jak ulał do wojen, nienawiscie miedzy ludźmi. jedna strona nienawidzi, krzywdzi, wiec druga w odwecie robie to samo. odgrywa się. mści itp. itd. Czy na pewno tedy droga?
i teraz odniosę się do tego co napisałeś. Czy jeśli za ścianą mordują, lub gwałcą dzieci mam nie reagować mam się temu nie sprzeciwić, mam uznać ze dzieci dotknęła sprawiedliwość, wypełnia się ich karma, a mordercom i gwałcicielom okazać miłosierdzie? Mam zatkać sobie oczy i uszy i udawać że tego nie ma, mam nie uznać a nawet nie krzyczeć głośno, że to jest złe, ze oni popełniają zbrodnię, ze oni są źli?

a gdzie napisałem ze należy milczeć udawac ze nic się nie dzieje?
nie wolno odpowiadać na takie rzeczy samosądami.
człowiek jeśli ma dość zrozumienia ludzkiej niedoskonałości będzie potrafił to zło usunąc bez "złych środków".
Czasem nawet odizolowanie jednostki agresywnej od swoich ofiar jest dobrym rozwiązaniem, ale nie jest pelnym. Czy to rozwiazuje problem? czy naprawdę mamy pewność ze taki "kat" dzięki takiej postawie zmieni swoja postawę? do niektórych może dotrze ale wielu potrzebuje jeszcze ciężkiej pracy nad sobą. terapii, resocjalizacji itd. dzięki temu jest szansa ze taki człowiek maja c kolejna rodzine czy kolejne dzieci nie popelni już tych bledow. samo krzyczenie o tym niestety nie załatwi sprawy.
już nie pamiętam kto to powiedział "karć i pouczaj skoro tylko zostałeś przyjacielem" tak należy rozumieć miłosierdzie względem osób postepujacych źle. reagować ale tak, żeby to cos dało. Bo jakiekolwiek napiętnowanie za którym ne idzie chęć pomocy...jest bezcelowe a wielu przypadkach tylko pogarsza sprawę.

Prawdo co do Twojego przykladu... gdzies został popełniony błąd, może osoby te nie były ze soba szczere, może zbyt dużo ich dzieliło. ona zadala cierpeienie, ale czy na pewno postpila źle? miała się poświecić dla czegos czego nie czuła? Czy byłbys szczęśliwy wiedząc, że jest z Tobą tylko dlatego żeby nie zrobić Ci przykrości?
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: danut » 07 gru 2015, 21:25

Nie pisaliśmy o żadnym odwecie, ale wyraźnie o uznaniu co jest złe. Achil ja się trzymam treści, to ty odbiegasz od niej za daleko i nad interpretujesz. Musimy umieć rozpoznać dobro od zła i nie możemy ich traktować na równe sobie. Formy walki ze złem są różne, ale patrzymy przecież, by podejmować te, które wydają się nam najwłaściwsze i oczywiście uznajemy przy tym, że coś jest naprawdę złe.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: 1Prawda1 » 07 gru 2015, 21:29

Achill pisze:Prawdo co do Twojego przykladu... gdzies został popełniony błąd, może osoby te nie były ze soba szczere, może zbyt dużo ich dzieliło. ona zadala cierpeienie, ale czy na pewno postpila źle? miała się poświecić dla czegos czego nie czuła? Czy byłbys szczęśliwy wiedząc, że jest z Tobą tylko dlatego żeby nie zrobić Ci przykrości?


Ta osoba nie sprawdziła się nawet jako przyjaciel.

Znów bronisz zła. Tyle Ci powiem. Nie wpadło Ci do głowy, że może musi zmienić swoje zachowanie ten ktoś? Nie ukrywam, że trochę mnie zabolało to co napisałeś, gdyż jest to nieprawdą całkowitą. I zostawmy może ten temat. Niech ludzie rządzą swoimi złymi decyzjami, niech bawią się innymi, a Ty ich broń Achill.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: danut » 07 gru 2015, 21:55

Aha i zdania - "Prawdo gdy wiesz jak pomóc, nie musisz się bac o to ze dostaniesz rykoszetem." "karć i pouczaj skoro tylko zostałeś przyjacielem" tak należy rozumieć miłosierdzie względem osób postępujących źle." - To jest stawianie na pierwszym miejscu konieczności pomocy, właśnie tej osobie czyniącej zło. Nie ma w tym miejsca na obronę, ani na pomoc osobie niewinnej dotykanej tym złem. Tymczasem nasze miłosierdzie ma być szczere, ma stać po stronie prawdy i sprawiedliwości. Jak to połączysz? Dostaniesz rykoszetem, choć wiesz jak pomóc, wyrwiesz ofiarę z rąk mordercy, ale on rzuci się na ciebie przy tym, bo uzna od razu ciebie za wroga, tylko dlatego, że nie zgadzasz się z jego postępkiem. Dlaczego mam zostać jego przyjacielem, gdy on mnie za takiego nie uzna, choćby dlatego że będziemy mieć na wiele rzeczy inne zdanie, inne o tym pojecie. Rehabilitacja i współpraca z psychologiem nie polega na paleniu fajki pokoju pacjenta z rehabilitantem, a na otwarciu osobie z zaburzoną psychiką oczu i jest pomocą w wielu przypadkach. Można taką zaoferować nieodpłatnie bez udawania swoich uczuć do tej osoby."Fałszywe mówienie o miłości, czy przyjaźni jest dopiero krzywdzące".
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: 1Prawda1 » 07 gru 2015, 22:10

danut pisze:Nie ma w tym miejsca na obronę, ani na pomoc osobie niewinnej dotykanej tym złem. Tymczasem nasze miłosierdzie ma być szczere, ma stać po stronie prawdy i sprawiedliwości. Jak to połączysz? Dostaniesz rykoszetem, choć wiesz jak pomóc, wyrwiesz ofiarę z rąk mordercy, ale on rzuci się na ciebie przy tym, bo uzna od razu ciebie za wroga, tylko dlatego, że nie zgadzasz się z jego postępkiem. Dlaczego mam zostać jego przyjacielem, gdy on mnie za takiego nie uzna, choćby dlatego że będziemy mieć na wiele rzeczy inne zdanie, inne o tym pojecie. Rehabilitacja i współpraca z psychologiem nie polega na paleniu fajki pokoju pacjenta z rehabilitantem, a na otwarciu osobie z zaburzoną psychiką oczu i jest pomocą w wielu przypadkach.


Święte słowa. Masz moje myślenie tutaj, aż otwarłem szerzej oczy, gdy to czytałem, naprawdę mi miło, że ktoś też tak widzi tą sprawę.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: Xsenia » 07 gru 2015, 22:37

Wasza chęć, twoja Danut i Twoja Prawdo, do osądzania i karania innych jest wręcz zdumiewająca. Tak bardzo oboje jesteście przekonani o własnym "dobru" i "źle" innych, że to wręcz poraża.
"Inni są źli, inni są mordercami, inni są gwałcicielami, wskazać ich, krzyczeć na nich, osądzić ich, rzucić lwom na pożarcie."
Kiedy w końcu otworzycie oczy i popatrzycie na siebie i swoje zachowanie? Może jednak to co was dotknęło, to co wam się przydarzyło, to też PO CZĘŚCI wasza wina?
Tak łatwo wam osadzać innych, tak łatwo wam rzucać oskarżenia na innych. Aż prosi się to o cytat:
"Kto bez winy niech pierwszy rzuci kamień" oraz:
"(Mt 7,1-5)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata."
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości