danut pisze:Uważny obserwator zauważy ze najczęściej brutalne ataki są skierowane wobec zupełnie niewinnym temu zdarzeniu i niczego nieświadomych ludzi. Takie jak piszesz Krzysztof zawinione są wyczuwalną i przewidywalną reakcją przez np. tego mężczyznę, a z innymi co? Jaką miały przyczynę i skutek zawiniony przez siebie? I czy nie zdarza się tak, że jakaś wariatka po prostu podejdzie do ciebie i wymierzy ci policzek?
Po pierwsze operujesz słowem "wina" które ma negatywne znaczenie. Ja mówię o przyczynie i skutku. Więc takie stwierdzenia oceniające wprowadzają zamęt w dyskusji.
Nie twierdzę też że każde zdarzenie które nas dotyczy świadomie powodujemy , nie twierdzę też że jesteśmy w stanie świadomie kontrolować dokładnie całe nasze życie.
Twierdzę, że możemy wpływać na swoje życie, otoczenie, relacje i połączenia z otaczającym nas światem stosując kilka podstawowych zasad: traktując innych tak jak chciało by się być traktowanym, wybaczać, kochać siebie, pracować nad sobą i ciągle się rozwijać. O tym mówi spirytyzm.
I oczywiście jest teoretyczna możliwość, że podejdzie do mnie wariatka na ulicy i da w twarz bez powodu ale prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest znikoma.
"tylko wilki wpadają w pułapki na wilki"