spirytyzm a stygmatyzm?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: Luperci Faviani » 21 kwie 2011, 22:28

atalia pisze:Przecież wiadomo,że nie przybito do krzyża dłoni Jezusa,lecz nadgarstki

No nie załapałem, że akurat tę "prawdę" miałaś w tym momencie na myśli.

Według mnie, mędrzec będzie mówił do ludu prostym językiem, zaś głupiec uczenie. Jezus, stąpając po ziemi, wykładał swoje nauki eschatologiczne używając sformułowań i schematów myślowych rozumianych przez ludzi początku ery i z całą pewnością nie próbował tłumaczyć im, że ich sposób odbierania rzeczywistości jest prymitywny, bo wszystkich by do siebie zraził - ale i tak go zabili :?
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: methyl » 22 kwie 2011, 07:49

atalia pisze:Przecież wiadomo,że nie przybito do krzyża dłoni Jezusa,lecz nadgarstki,co przyznaje nawet KK

Tutaj to nie byłbym tego taki pewien. W tego typu praktykach być może przywiązywano ręce do krzyża aby zapobiec rozerwaniu dłoni i co niewątpliwie mogło popsuć spektakl jak i przedwcześnie zakończyć żywot męczennika.
Kiedys bardzo zainteresowała mnie przypadek Ojca Pio (podejrzewam, że to o tym słynnym Włochu mówi LF). W jego przypadku chyba najsilniej symbolika jaką stały się stygmaty oddziałuje na ludzką wyobraźnię i wydaje mi się, że o to głównie w przypadku fenomenu stygmatów tutaj chodzi.
Generalnie zgadzam sie w tej dyskusji z LF.
Źródło stygmatów - czy to autosugestia, czy działanie Duchów Wyższych - jest dla mnie nieistotne.
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: atalia » 22 kwie 2011, 09:29

Poczytałam sobie trochę na temat ukrzyżowan i z tekstów,kóre napotkałam wynika,ze skazanca do krzyza przybijano bądź przywiązywano,a i nie przybijano i przywiazywano.To tak tylko gwoli ścisłości.Przypomnę jeszcze,ze niczego w tym temacie nie wyssałam z palca,przytoczyłam jedynie opinie historyków i duchownych.Jedynie wniosek był mój.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: cthulhu87 » 22 kwie 2011, 09:38

My to mamy problemy :lol:
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: Voldo » 22 kwie 2011, 12:18

cthulhu87 pisze:My to mamy problemy :lol:

Jakieś trzeba mieć :lol:
Ale prawdę powiedziawszy, to dowiedziałem się nowej rzeczy o ukrzyżowaniu, więc dziękuje :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: Luperci Faviani » 22 kwie 2011, 12:34

atalia pisze:Poczytałam sobie trochę na temat ukrzyżowań

Ja, w tej kwestii całkowicie się z Tobą zgadzam - fakty, są faktami.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: atalia » 22 kwie 2011, 13:58

No takie właśnie mamy problemy...co za grono dziwaków-ekscentryków. ;) :oops:
Bardzo jesteśmy dociekliwi i ządni prawdy. :lol:
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: konrad » 22 kwie 2011, 14:54

Luperci Faviani pisze:konrad napisał(a):
Nie wydaje mi się, by miało jakikolwiek sens dla nich wywoływanie stygmatów.

A jaki sens miały "wirujące stoliki"?


Wirujące stoliki służyły tylko i wyłącznie po to, by zwrócić uwagę ludzi na pewien fakt. Ale żeby tak się stało, potrzeba było spełnić dwa warunki:
- niezwykłość zjawisk
- powszechność zjawisk

W przypadku stygmatów drugi warunek nie jest spełniony, bo są to zjawiska dość rzadkie, a z tego powodu łatwo też można oskarżyć wielu stygmatyków o oszustwo. Pomimo że to dość drastyczna teoria, nie można wykluczyć, że część z nich przebijała sobie dłonie, by lepiej poczuć ból Jezusa itp. Widzimy dziś, jak na Filipinach ludzie dają się z podobnych pobudek ukrzyżować...

Dodam tylko jeszcze jedno: wirujące stoliki są zjawiskiem, które nie jest samo w sobie dla nas szkodliwe. Owszem można je źle wykorzystać, ale traktujmy to raczej jako pewne narzędzie... Dziury w dłoniach są już jednak czymś bolesnym i szkodliwym... Nie widzę przez to żadnej przesłanki, by mogły stać za tym dobre i mądre Duchy ;)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: Luperci Faviani » 22 kwie 2011, 16:03

konrad pisze:są to zjawiska dość rzadkie, a z tego powodu łatwo też można oskarżyć wielu stygmatyków o oszustwo

Podobnie jest z mediami.
konrad pisze:Dziury w dłoniach są już jednak czymś bolesnym i szkodliwym...

Chico Xaviera bolały oczy, nieprawdaż... (nie ma sensu abym rozwijał tę myśl)
konrad pisze:Nie widzę przez to żadnej przesłanki, by mogły stać za tym dobre i mądre Duchy ;)

Może, w takim razie, nie wywołują ich mądre Duchy. Czy Kardec nie napisał, że uczynki "zlych" Duchów mogą mieć pozytywne skutki?

Ja nie wiem, czy stygmaty wywoływane są przez Duchy, czy nie. A może to jest rodzaj niezbadanej jeszcze choroby? Generalnie uważam, że za stygmatami może stać coś więcej, niż tylko podświadomość stygmatyka, ponieważ mają one bardzo duże oddziaływanie na mentalność szerokich, ludzkich mas i nawet, jeśli część z nich jest oszustwem, nie ma powodu, aby to zjawisko nie mogło służyć Bogu jako rodzaj komunikatu dla świata. Według mnie, filozofia spirytystyczna nie wyklucza w pełni takiej możliwości.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: Voldo » 22 kwie 2011, 16:45

Luperci Faviani pisze:Chico Xaviera bolały oczy, nieprawdaż...

Z tego co pamiętam, mówił, że gdy pisał, ból znikał, więc jak widać niektórym medialność bardzo pomaga na zdrowie.

Zresztą, co ma Chico i jego bolące oczy (czy to była sprawka Duchów czy po prostu biologii?) do stygmatów? ;)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość