philosophus pisze:Nikita pisze:Ludzie, ktorzy kiedys byli ogarnieci zadza seksualna po smierci zostaja przy zeimi i szukaja zaspokojenia....wykorzystuja ludzi slabych, zagubionych i problemowych ....Daltego aby sie przed tym bronic trzeba podnosic wlasne wibracje za pomoca modlitw i medytacji i pracy nad soba.
To prawie każdy facet by był takim opętanym żądzą seksualną duchem - bo mężczyźni są z natury poligamiczni, chcą mieć jak największa liczbę partnerek seksualnych i są wzrokowcami - pobudzają się seksualnie, patrząc na ciało kobiety.![]()
bez przesady, są różnice między seksoholikiem a osobą uprawiającą seks, tak jak pomiędzy codziennymi zakupami a zakupoholizmem
mówimy tu o nadużywaniu , nadmiernym nadawaniu znaczenia
Jak masz obsesję za życia , będziesz miał obsesję po śmierci
philosophus pisze:Ja tu widzę typowo katolicko-purytańskie podejście do sprawy, (Czyli sex-zło!) bo w taoizmie czy hinduizmie, seks tantryczny był jedną z najwyższych form uduchowienia.
nawet katolicyzm nie uznaje seksu za zło, tym bardziej spirytyzm
