Wybaczcie, że wrócę trochę do dyskusji sprzed kilku stron, trochę mnie ominęło

1Prawda1 pisze:O masakra. Xsenia to co piszesz jest właśnie przerażające. Twoja nadmierna akceptacja zła świadczy o Tobie. Jeśli ktoś jest bez winy to szukasz w nim jej na siłę cytując biblię, a ten co jest winny jest pół-winny. Boże kochany Xsenia widzisz co Ty piszesz?
Znowuż Prawdo

Według ciebie to ja jestem winna, zła, akceptuję zło (choć nic takiego nie napisałam). A ty jesteś "bez winy" i dobry. Naprawdę nie widzisz jak siebie wybielasz, a resztę demonizujesz? Nikt nie jest doskonały, ty też nie. Najwyższy czas przejrzeć na oczy, i tak wiem, to może być szokiem dla ciebie i prawie na pewno będzie bolało.
danut pisze:Nie jestem obłudnikiem, nie rzucam w nikogo kamieniem, ani nie osądzam nikogo bezpodstawnie, jestem za poprawnym rozpoznaniem zła, a nie za obłudnym udawaniem, że ono nie istnieje. To właśnie ja nie doszukuję się wszędzie zła, a widzę je tam gdzie ono się ukrywa, gdzie jest.
Hm. Zadam ci jedno pytanie Danut (no może dość mocno rozwinięte): czy człowiek, który zabił innego człowieka jest złem? Czy człowiek, który zabił innego człowieka w obronie rodziny jest złem? Czy człowiek, który zabił innego nieumyślnie jest złem?
Wydaje mi się Danut, że trochę za często przypinasz łatkę "zła" innym ludziom. A jeśli ktoś próbuje ci wytłumaczyć, że nie wszystko jest czarne i białe, to przyklejasz mu łatkę "akceptacji zła" i "zaprzeczeniem zła". No to informuję cię, że na tym forum ludzie DOBRZE WIEDZĄ CO TO ZŁO. I dobrze wiedzą, jak ONO WYGLĄDA. Ale ludzie, nawet ludzie, którzy zabijali, gwałcili, kradli, to nie jest czyste zło. I traktowanie ich jakby byli złem, wytykanie palcami, odrzucanie od społeczeństwa, to właśnie demonizowanie ludzi. Achill bardzo dobrze to tutaj wytłumaczył.
danut pisze:Obawiałam się wyjawienia prawdy i puszczenia jej w obieg, by nie wyrzucono jej ze szkoły, kryłam ją niejako nie mając pojęcia, że ona wszystkich tych czynów dopuszcza się na moje konto, a ona wszędzie i za moimi oczami właśnie w ten sposób wybiela siebie. Jakie powinnam znaleźć rozwiązanie, by było ono słuszne? - zobaczyć prawdę, mieć oczy otwarte, nie pozwolić się jej oszukiwać i rzucić ją jej w twarz, głośno ją tam gdzie trzeba oznajmić w odpowiednią godzinę - uratowałabym wtedy komuś życie!
Zobaczyć prawdę - tak, nie pozwolić się jej oszukiwać - tak, ostrzec kogo trzeba - tak, rzucić jej to w twarz i głośno oznajmić w odpowiednią godzinę - NIE!!! Rzucanie prawdy w twarz w odpowiednim momencie, tak by najmocniej zabolało, to po prostu zemsta, perfidna i wyrachowana. Ostrzegać przed takimi osobami zawsze trzeba, ale nie wolno się mścić za własne krzywdy. Należy wybaczać i iść do przodu dalej, a nie trwać w miejscu działając na podstawie zemsty i odwetu.
1Prawda1 pisze:Na tym żeby człowiek ruszył tyłek i się wziął za siebie, a nie stał w miejscu mówiąc innym, że to jego sprawa, a później zarzucał winę im.

PRAWDO RUSZ TYŁEK I WEŹ SIĘ ZA SIEBIE, I NIE WIŃ INNYCH.

danut pisze:Ostatnia głośna sprawa z morderstwem rodziców chłopaka przez parę młodych ludzi. Ci rodzice też mieli najpierw szukać u siebie zła? Też umiecie tam znaleźć rozwiązanie, co było przyczyną zachowania morderców? W imię czego działanie?
Tak, według mnie po części to też wina jego rodziców. To oni go wychowali, to oni się nim zajmowali i oni mieli nauczyć własnego syna szacunku dla życia ludzkiego. Nie zrobili tego, a gdy dorósł i zabronili mu spotykać się z dziewczyną, to już było za późno na wychowywanie. Być może gdyby inaczej podeszli do sprawy, gdyby inaczej traktowali tą dziewczynę, to może jeszcze by żyli. Ale nie mnie oceniać ani ich, ani jego, ani jej. Nie żyłam w ich domu, nie znałam żadnego z nich, nie wiem jakie mieli zasady domowe, nie znałam tej dziewczyny. Ale na pewno nie będę pisać, że ta dziewczyna i ten chłopak to ZŁO, które trzeba wyeliminować!!! Nie znasz wszystkich aspektów tej sprawy, jak więc możesz stawiać wyroki?
danut pisze:Patrzeć bezczynnie na czyjaś krzywdę jest znieczulicą, chociaż coraz częściej się to obserwuje, własnie na naszych ulicach w ostatnich latach, co było nie do pomyślenia dawniej. Co jest tego przyczyną? Jakaś ideologia?
Przemoc istniała na świecie od zawsze. Bestialstwo istniało na Ziemi od zawsze. Co wiec było nie do pomyślenia dawniej? A te całe hordy ludu, które przychodziły na publiczne wieszanie ludzi, czy obcinanie głów? Znieczulica też była od zawsze. I właśnie chodzi o to by w naszych czasach było tego coraz mniej.
Achill pisze:Prawdo pisze o ogólnym wrażeniu jakie można mieć po przeczytaniu. I wybacz ale jeśli ciagle się pytasz o te kwestie (już kilkanaście razy ten temat na forum poruszałeś) to chyba jednak czegos "nie zamknąłeś"
Zgadzam się z Achilem. Też mam takie wrażenie. I powiem trochę więcej. Mam wrażenie, że szukasz Prawdo ludzi, którzy cię zapewnią, że to ty jesteś tym dobrym, a ona była tym ZŁEM. Ale w związku nigdy nie ma jednego winnego, zawsze jest dwoje. Jedno może więcej, drugie może mniej, ale nigdy nie ma jednego winnego.
Achill pisze:Na szansę na resocjalizację zasługują wszyscy i powinnismy dolozyc staran aby się to udało.
Popieram. Nie można odrzucać ludzi, bo popełnili błąd, nawet jeśli ten błąd to zabicie innego człowieka.
1Prawda1 pisze:Nie wiem nadal dlaczego niektórzy potrzebują więcej czasu na naukę i jak ona przebiega oprócz tego że przebiega wolniej?
A dlaczego jedno dziecko mówi płynnie w wieku lat 2, a inne mówi prostymi słowami w wieku lat 5? Dlaczego jedni mają talent do muzyki, a innym słoń nadepnął na ucho? Bo taka jest natura

Tak już jest i tego nie zmienisz.
1Prawda1 pisze:co powiesz na to, że jednak najwięcej zależy od człowieka a nie od tego żebyś zapocony za nim latał i go wspierał?
Nie chodzi o to by latać za ludźmi i ich wspierać. Jeśli człowiek nie chce się zmienić, to ty masz związane ręce. Nikogo nie zmusisz do niczego i powiem więcej, nawet ci nie wolno. Możesz komuś pokazać książkę, możesz nawet wsadzić mu ją do ręki, ale tylko od tej osoby będzie zależało czy ja przeczyta.