Ryszard pisze:Wiara czyni cuda.
Jedni wierzą TVN inni polskiej TV - którzy mają rację ?
Jedni wierzą w "spirytyzm" inni na wiele, wiele, wiele różnych sposobów.
Jest jeden pewnik na tym świecie "
kochamy" tych którzy wierzą jak my.
Ten który ma inne poglądy to
głupiec,
nieuk bo przecież to
my mamy rację, czytamy książki, oglądamy filmy (oczywiście tylko te właściwe)
echhhhhhhhh jak nie płakać, zero nauki tylko ślepa wiara
Myślę, że rzecz tak prosto się nie przedstawia.
Pozwól, że zacytuję fragment książki J.W. Dawida. Wprawdzie dotyczy mistycyzmu, ale równie dobrze wywód można dopasować do spirytyzmu:
"Człowiek w stanie mistycznym otrzymuje ciągle, w miarę swojej potrzeby, dalsze doświadczenia, sprawdzania, nowe dowody: naprzeciw niego wychodzi świat pozazmysłowy. Dla niego więc jest to pewna rzeczywistość, stała, powtarzająca się, sprawdzana nieustannie - jest dla niego
wiedzą, poznaniem.
Wiarą jest tylko dla tych, którzy poznania tego nie znają bezpośrednio, jak dla ślepego barwy, dopóki nie odzyska wzroku. Dla innych jest to
wiara na podstawie cudzego świadectwa."
A więc mamy:
1) wiedzę bezpośrednią
2) wiarę polegającą na ufności, gdzie nie szuka się potwierdzenia. Po prostu się wierzy.
3) wiarę polegającą na zaufaniu świadectwu innych ludzi, tak jak ufamy np. podróżnikom, którzy dotarli w egzotyczne miejsca, w jakich sami nie byliśmy, i powracają, by opowiedzieć o swoim doświadczeniu innym ludziom.
Spirytyzm polega na 1) wiedzy bezpośredniej - gdy sami jesteśmy medium albo kiedy bierzemy udział w doświadczeniach spirytystycznych; 3) zaufaniu do świadectwa innych ludzi - gdy czytamy prace poważnych badaczy i porównujemy ich relacje z doświadczeniami innych ludzi.
Poza tym trzeba zwrócić uwagę, że świat to nie tylko konglomerat wzajemnie wykluczających się doktryn religijnych. Spirytyzm pokazuje, że istnieje wiele elementów wspólnych między religiami. Wspólne elementy są pewnym argumentem przemawiającym za prawdziwością relacji o kontakcie ludzi z duchami.