Przykład człowieka nie rozwijającego się

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: danut » 08 gru 2015, 17:30

Ciekawym zjawiskiem jest odrzucanie. Jakakolwiek inność wyzwala w ludziach coś jakby obrzydzenie i nie jest to przypisane tylko do brzydzenia się przez nich złymi czynami. A nawet, chyba nie ma z tym nic wspólnego, bo często odrzucają osobę z wyrokiem osoby dopuszczające się jeszcze gorszych od niego czynów, ale próbujące je ukryć przed oczami innych i zabłysnąć, a przez to znaleźć się w tej grupie niby lepszych. Tymczasem samo odrzucanie bo biedny, bo chory, bo brzydki, bo ułomny, bo siedział w wiezieniu, bo nie chciała go inna dziewczyna, bo.. itp. jest niewłaściwe i mamy zamknięty krąg wzajemnych nieuprzejmości i brak kierowania się sercem.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: 1Prawda1 » 08 gru 2015, 17:32

Tymczasem samo odrzucanie bo biedny, bo chory, bo brzydki, bo ułomny, bo siedział w wiezieniu, bo nie chciała go inna dziewczyna, bo.. itp. jest niewłaściwe i mamy zamknięty krąg wzajemnych nieuprzejmości i brak kierowania się sercem.


Brawo.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: Achill » 08 gru 2015, 17:41

owszem nie jest ale jak napisałem, niezaspokojone potrzeby potrafią niszczyć uczucia. ;)

co do tego, ze byłaby szczęsliwa... ok. teraz drugie pytanie czy ona o tym wiedziała - miała świadomość co traci?

Prawdo jeszcze jedno. z otrzebami jak z kwiatkiem. Możesz sobie kochac kwiatka ile chcesz, jak podlejesz za mało uschnie, jak za dużo zgnije. ;)
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: 1Prawda1 » 08 gru 2015, 19:25

niezaspokojone potrzeby potrafią niszczyć uczucia. ;)


Mógłbyś to rozwinąć? Bo dziwnie to brzmi.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: Pawełek » 08 gru 2015, 19:34

Póki człowiek nie zrozumie że on sam dla siebie może być szczęściem, które nie będzie zależało od czynników zewnętrznych: potrzeb materialnych, pożądania drugiej osoby, itp., sam będzie się wyniszczał bo nie będzie mógł zrozumieć że jest samowystarczalny w pewnym sensie, że może być niezależny uczuciowo od innych osób.

Ja tak to rozumiem, czy dobrze? Nie wiem.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: 1Prawda1 » 08 gru 2015, 19:37

Ja tak to rozumiem, czy dobrze?


Według mnie idealnie.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: Pawełek » 08 gru 2015, 19:52

1Prawda1 pisze:
Ja tak to rozumiem, czy dobrze?


Według mnie idealnie.

Poczekajmy aż Achill nam to wyjaśni.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: Achill » 08 gru 2015, 20:23

Pawełek pisze:Póki człowiek nie zrozumie

dziękuję Ci Pawle za zamieszczenie tego kluczowego słowa Póki

Prawdo ostatnia rzecz. Każdy z nas ma swoje poglądy, przekonania i cele tacy jesteśmy na tym etapie rozwoju gatunkowego i każdego innego {zgłaszam to stwierdzenie do kategorii spirytystyczne odkrycie roku :P } . Więc każdy z nas ma swoje potrzeby. Ty cierpisz bo ktoś Cię potraktowal niezgodnie z Twoimi oczekiwaniami - przecież oczekiwania to nic innego jak potrzeba. Czujesz się szczęśliwy z tego powodu? Nie. Piszesz o bólu i cierpieniu jakie Ci to sprawiło. Słowem niezaspokojono Twojej potrzeby miłości.
Tak samo pewnie i ona nie czuła się zaspokojona w jakimś względzie.

Dlatego tez miłość platoniczna, jest swojego rodzaju fikcją, pewną teorią - która można sobie uprawiać na poziomie filozoficznym ale nie sprawdzi się jako fundament realnego związku, między dwojgiem żywych ludzi. Bo póki co w zderzeniu z ludzką naturą, nawet u osoby tak zadeklarowanej w tej dziedzinie jak Ty Prawdo odczujesz tylko cierpienie, bo ludzie pagna kontaktu z drugim człowiekiem, potrzebują jego bliskośc, poczucia bezpieczeństwa, szacunku, dzielenia się dobrymi i złymi chwilami, potrzebują czuć się potrzebni, potrzebują potomstwa. Ignorujcie to dalej a selekcja naturalna zrobi swoje - zresztą robi od dawna - nie bez powodu miażdżaca większość dzieci rodzi się ze związków nieplatonicznych.

Być może na poziomie duchowym taka miłość ma sens (nawet dla mnie zaczyna mieć to swoje mocne strony) ale nie tu za wcielenia.

Wybacz, moje ostatnie posty, wiem, że sa pewnie dla Ciebie bolesne. Ale staram się podzielić swoim własnym doświadczeniem, które tez płatkami róż usłane nie było. Może wyciągniesz z tego wnioski dla siebie.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: Pawełek » 08 gru 2015, 20:39

Po prostu... Żaden człowiek nie chce byś samotny.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Przykład człowieka nie rozwijającego się

Postautor: Xsenia » 08 gru 2015, 22:02

danut pisze:Bez komentarza - prawda uratowałaby komuś życie i tą ją( prawdę) atakujesz.

Twoje urojenia, że wszyscy cię słownie atakują zaczynają być męczące.

1Prawda1 pisze:
Xsenia pisze:Najwyższy czas przejrzeć na oczy, i tak wiem, to może być szokiem dla ciebie i prawie na pewno będzie bolało.

Dlaczego to ja mam przejrzeć na oczy skoro to Ty zadajesz ból? :roll: I nie, nie zabolało mnie to.

Nic nie zrozumiałeś. :( Może nie za dokładnie napisałam. :roll:
Najwyższy czas przejrzeć na oczy i zacząć analizować własne zachowanie i własne cechy charakteru. A gdy ujrzysz w końcu siebie samego, takim jakim jesteś naprawdę, a nie takim jakim ci sie wydaje że jesteś, TO MOŻE BYĆ SZOKIEM I NA PEWNO BĘDZIE BOLAŁO.
To nie ja zadaję ból i moje słowa nie miały cie zaboleć. Masz przeanalizować siebie i to może cie zaboleć. Taki był sens tych moich słów.


1Prawda1 pisze:
Xsenia pisze:PRAWDO RUSZ TYŁEK I WEŹ SIĘ ZA SIEBIE, I NIE WIŃ INNYCH.

To jakiś absurd. Takie samo zdanie mam o Tobie. I co teraz? Ty musisz mieć rację? Szczególnie Twoją rację potwierdza śmiech. To idealna postawa człowieka znającego się na złu i dobru. Jest mi Cię żal bo Ty jesteś przekonana o swojej racji i w dodatku wyśmiewasz moją, a chodzi o poważny temat. Jesteś jednym z tych zesztywniałych ludzi, którzy się poddali i jeszcze bezczelnie później prawią morały niewinnym ludziom, że się mylą i to IM karzą się zmieniać. Zastanów się Xsenia, nie zjadłaś wszystkich rozumów.

Znowu nic nie zrozumiałeś. :roll: Chyba naprawdę za mało wyraźnie piszę....
Te moje słowa odnosiły sie do twoich słów:
1Prawda1 pisze:Na tym żeby człowiek ruszył tyłek i się wziął za siebie, a nie stał w miejscu mówiąc innym, że to jego sprawa, a później zarzucał winę im.

Roześmiałam się, bo teorię już znasz, a sam się do niej nie stosujesz. Weź sie za siebie i przestań winić innych. Roześmiałam sie też dlatego, że ty w tym wątku chcesz dawać kopa ludziom by byli lepszymi i dążyli do dobra, a sam zamiast przeanalizować siebie, wyciągnąć wnioski, nauczyć sie czegoś o sobie i własnych wadach i iść na przód, to stoisz w miejscu, ciągle oskarżasz innych i ciągle szukasz winy w innych, a nie w sobie. To jest wręcz ironiczne. I jeszcze mi dogryzasz, za to że daję ci kopa :lol: :lol: To teraz masz czarno na białym, jak będą reagować ludzie na kop w kierunku dobra :lol: :lol: Ale spoko :) lubię cię, więc ci wybaczam te drobne docinki :)

Achill pisze:A co do postów Xsenii... myśle, że to było żartobliwe... a że to ciężki żarcik i nie każdy takie lubi to już inna kwestia. Mniej się przejmujmy formą, bardziej treścią.

No proszę, to jednak można mnie było zrozumieć :)

1Prawda1 pisze:Od samego początku patrzyłem na siebie ja nic nie zrobiłem złego jej ale to już nie chodzi o to, tylko o to, że nawet jako przyjaciel nie można na niej polegać. I uprzejmie proszę aby Xsenia w temat tej kobiety się nie wtrącała

No to nie patrzyłeś dokładnie. Zresztą skoro sam tego nie widziałeś, to należy zapytać tych co znali i ciebie i ją. Znajomi nieraz więcej widzą niż my sami.
Mnie nie interesuje ta kobieta i nie o niej cały czas piszę. Piszę tylko i wyłącznie o tobie Prawdo :) Ani jej nie znam, ani nie mam możliwości jej poznać. Ciebie natomiast w pewnym stopniu już znam i wiem co by ci pomogło. A wiem to przez własne doświadczenia. Ja, gdy zobaczyłam siebie taką jaką jestem naprawdę, to płakałam z tydzień. A zaboleć potrafi do teraz. I już siebie nie wybielam, nie widzę siebie w różowych okularkach. I jeśli ktoś ma do mnie pretensje, to zawsze wysłucham, dopytam i przeanalizuję.

1Prawda1 pisze:Według niej winny jest ten co czuje ból i co więcej winny musi czuć ból, bo jak nie czuje bólu to jest niewinny a musi się stać winny. Oto rozumowanie Xsenii.

Totalnie błędne rozumowanie. Wytłumaczyłam to powyżej.

Pawełek pisze:Po prostu... Żaden człowiek nie chce byś samotny.

Zgadzam się. To zadziwiające, jak swoje własne szczęście uzależniamy od obecności innych ludzi.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości