2016 Wysyp wizji

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: danut » 21 mar 2016, 14:18

Xseniu poczytaj kosmologów, doucz się, wtedy sama odnajdziesz ten wniosek, bo wszystko to sprowadza się do ścisłego rozchodzenia się informacji nie tylko w naszym świecie i czasie, ale świadczy i o tym ze docierają i do niego sygnały z tzw. horyzontów zdarzeń otaczających czarne dziury, mogące być bramami do równoległych wszechświatów, a fundamentalne siły przenoszone są przez odpowiednie cząstki zupełnie tak jak wygląda obieg naszych informacji pomiędzy neuronami w mózgu. I nie porównuj mnie do Nataszy.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: philosophus » 21 mar 2016, 14:27

danut pisze:Bo obecnie częściej na ulicach można zobaczyć wojaków w moro, a w strojach galowych, chyba jedynie na defiladzie :D

Przepraszam, bo mnie to ciekawi - gdzie Ty widzisz, wojsko ubrane w moro na ulicach? :shock:
Kamuflaż wz. 68 popularnie zwany mora/moro wyszedł z użycia w roku 1993!

danut pisze:Xseniu poczytaj kosmologów, doucz się, wtedy sama odnajdziesz ten wniosek, bo wszystko to sprowadza się do ścisłego rozchodzenia się informacji nie tylko w naszym świecie i czasie, ale świadczy i o tym ze docierają i do niego sygnały z tzw. horyzontów zdarzeń otaczających czarne dziury, mogące być bramami do równoległych wszechświatów, a fundamentalne siły przenoszone są przez odpowiednie cząstki zupełnie tak jak wygląda obieg naszych informacji pomiędzy neuronami w mózgu.

Których kosmologów?
Są tacy, którzy twierdzą, że horyzont zdarzeń nie istnieje. (np. Hawking)
I kto ma rację?
Znowu "wiedza ostateczna" i stojące za nią koncepcyjne stwierdzenia, głoszone tu jako prawda... której udowodnić nie umiecie...
Ostatnio zmieniony 21 mar 2016, 14:47 przez philosophus, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
philosophus
 
Posty: 103
Rejestracja: 15 gru 2015, 15:35

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: Xsenia » 21 mar 2016, 14:33

danut pisze:wszystko to sprowadza się do ścisłego rozchodzenia się informacji nie tylko w naszym świecie i czasie, ale świadczy i o tym ze docierają i do niego sygnały z tzw. horyzontów zdarzeń otaczających czarne dziury, mogące być bramami do równoległych wszechświatów

Nie pisz już bajek Danut. :) To co sie dzieje przy czarnych dziurach, to tylko i wyłącznie fikcyjne teorie nie mające ŻADNYCH potwierdzeń i dowodów. Sama zresztą napisałaś "mogące być" co jest orzeczeniem PRZYPUSZCZAJĄCYM. A jak wiadomo przypuszczenie to nie dowód.

danut pisze:I nie porównuj mnie do Nataszy.

A w których to słowach porównałam cię z Nataszą? Danut widzę, że coraz bardziej odbiegasz od rzeczywistości tej naszej, prawdziwej. Może zeszłabyś trochę na ziemię, co?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: danut » 21 mar 2016, 14:36

philosophus pisze:
danut pisze:Bo obecnie częściej na ulicach można zobaczyć wojaków w moro, a w strojach galowych, chyba jedynie na defiladzie :D

Przepraszam, bo mnie to ciekawi - gdzie Ty widzisz, wojsko ubrane w moro na ulicach? :shock:
Kamuflaż wz. 68 popularnie zwany mora/moro wyszedł z użycia w roku 1993!


Ale spotkanie moje z żołnierzem było w 1990 roku :). Po za tym inne wskazówki, takie jak stare dwadzieścia złotych, które miał ponoć tylko na bilet autobusowy też na taką kwalifikację czasu mnie naprowadziło. Ja się nie znam na wojskowości, to tak na marginesie, ale wtedy(90) tak widywałam w moro zwykłych żołnierzy na ulicach, aż tu nagle...
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: danut » 21 mar 2016, 14:38

Xsenia pisze:
danut pisze:wszystko to sprowadza się do ścisłego rozchodzenia się informacji nie tylko w naszym świecie i czasie, ale świadczy i o tym ze docierają i do niego sygnały z tzw. horyzontów zdarzeń otaczających czarne dziury, mogące być bramami do równoległych wszechświatów

Nie pisz już bajek Danut. :) To co sie dzieje przy czarnych dziurach, to tylko i wyłącznie fikcyjne teorie nie mające ŻADNYCH potwierdzeń i dowodów. Sama zresztą napisałaś "mogące być" co jest orzeczeniem PRZYPUSZCZAJĄCYM. A jak wiadomo przypuszczenie to nie dowód.

danut pisze:I nie porównuj mnie do Nataszy.

A w których to słowach porównałam cię z Nataszą? Danut widzę, że coraz bardziej odbiegasz od rzeczywistości tej naszej, prawdziwej. Może zeszłabyś trochę na ziemię, co?

Wystarczyło, że wsadziłaś nas do jednego worka w poprzednim poście. a rzeczywistość to nie tylko widziane fakty.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: philosophus » 21 mar 2016, 14:52

danut pisze:
philosophus pisze:
danut pisze:Bo obecnie częściej na ulicach można zobaczyć wojaków w moro, a w strojach galowych, chyba jedynie na defiladzie :D

Przepraszam, bo mnie to ciekawi - gdzie Ty widzisz, wojsko ubrane w moro na ulicach? :shock:
Kamuflaż wz. 68 popularnie zwany mora/moro wyszedł z użycia w roku 1993!


Ale spotkanie moje z żołnierzem było w 1990 roku :). Po za tym inne wskazówki, takie jak stare dwadzieścia złotych, które miał ponoć tylko na bilet autobusowy też na taką kwalifikację czasu mnie naprowadziło. Ja się nie znam na wojskowości, to tak na marginesie, ale wtedy(90) tak widywałam w moro zwykłych żołnierzy na ulicach, aż tu nagle...


No, piszesz, że dzisiaj widujesz żołnierzy w moro, więc coś kręcisz
http://zielonaskrzynia.pl/97-thickbox_d ... t-lwp-.jpg ---> to jest "moro" i tylko to.
Gdzie widujesz takich żołnierzy? Jakie miasto?

Dwa, cóż dziwnego, ze facet w roku 1990 miał stare 20 złotych - denominacja nastąpiła za 5 lat.
Sam jeszcze w wczesnych latach 90-ych za 100zł z panem Waryńskim na awersie, sobie kupowałem bilety na PKS. :)
Awatar użytkownika
philosophus
 
Posty: 103
Rejestracja: 15 gru 2015, 15:35

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: danut » 21 mar 2016, 14:57

Opowiem Ci o dwudziestu złotych potem, bo teraz się bardzo spieszę :D a miało to związek - miał tylko dwadzieścia złotych ;). Chodzi mi o spotkanie z dziwnym człowiekiem, który najpierw podrzucił mi 20 zł a potem niby prosił o wsparcie i które te znalezione mu wtedy dałam. Każda rzecz którą przy spotkaniu widziałam i słowa które usłyszałam były niesamowicie treściwe i po których można było bardzo wiele skojarzyć.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: philosophus » 21 mar 2016, 15:47

To ja rozumiem, jestem taka złośliwa duszą, która ma misję blokować rozwój duchowy całej reszty?
No, bo jak inaczej wytłumaczyć, ze mnie nic takiego nie spotyka, i nie wierzę w to?
Jeśli tu jestem to według was, już wybrałem - więc co wybrałem?
Walkę z prawdą? ( choć czym ona jest?, bo każdy z was uważa, że ja zna po swojemu i koniec)

Zresztą, w ogóle po co to wszystko?
Po co te reinkarnacje?
Po co ci bogowie, jakieś anioły?
Po co to istnieje?

Po co wy istniejecie, i po co wierzycie?
Dlaczego w ogóle istnieję?
Sam się stworzyłem, czy ktoś mnie stworzył?
Jak tam u was jest?
Wszyscy macie takie prorocze wizje, to może mi odpowie ktoś? :P

Mam gdzieś ci obrażam jakieś bóstwo czy nie - w ogóle czemu ma być nade mną jakiś typ i mi dyktować co mam robić?
Po co?
Awatar użytkownika
philosophus
 
Posty: 103
Rejestracja: 15 gru 2015, 15:35

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: Pawełek » 21 mar 2016, 16:18

philosophus pisze:To ja rozumiem, jestem taka złośliwa duszą, która ma misję blokować rozwój duchowy całej reszty?
No, bo jak inaczej wytłumaczyć, ze mnie nic takiego nie spotyka, i nie wierzę w to?
Jeśli tu jestem to według was, już wybrałem - więc co wybrałem?
Walkę z prawdą? ( choć czym ona jest?, bo każdy z was uważa, że ja zna po swojemu i koniec)

Już sam fakt, że się znalazłeś na tym forum może czemuś służyć. Nie trzeba mieć zdolności medialnych by się rozwijać ;)

philosophus pisze:Zresztą, w ogóle po co to wszystko?
Po co te reinkarnacje?
Po co ci bogowie, jakieś anioły?
Po co to istnieje?

Reinkarnacje po to, by się rozwijać. Anioły to wyższe duchy, które pomagają duchom mniej rozwiniętym jak i światom niższym w rozwoju. Bóg jest tylko jeden. A po co to istnieje? Nie wiem. Jesteśmy bardzo niecierpliwi i byśmy chcieli wszystko wiedzieć od razu, po co, dlaczego itd. Przyznam że osobiście też mnie ciekawi "Po co to wszystko jest", ale na te pytanie odpowie Ci chyba tylko Bóg lub dusze, które są bezpośrednio pod Bogiem. Małymi kroczkami do celu.

philosophus pisze:Sam się stworzyłem, czy ktoś mnie stworzył?

Według spirytyzmu, ale również wielu religii, zostałeś stworzony przez Boga. Tak czy siak, musi istnieć "coś", co nas stworzyło.

philosophus pisze:Mam gdzieś ci obrażam jakieś bóstwo czy nie - w ogóle czemu ma być nade mną jakiś typ i mi dyktować co mam robić?

Ale kto ma kazać to co masz robić? Ty sam do tego dojdziesz co powinieneś, a czego nie. Dobre duchy jedynie Ci doradzą, wskażą drogę, ale na pewno nie powiedzą co MUSISZ zrobić.

philosophus pisze:Po co?

Po co to wszystko? Nie wiem.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: danut » 21 mar 2016, 17:11

Obiecałam wiec proszę mam nawet gotowy fragment na ten temat z mojego bardzo starego pamiętnika, który w niedługim czasie chcę opublikować-Niedługo potem spotkałam jeszcze dziwniejszą osobę. Tym razem był to mężczyzna. Jednego wieczora wracałam wyjątkowo samotnie z Różańca. Zobaczyłam leżące na chodniku przed kościołem dwadzieścia złotych. Podniosłam je odruchowo chuchając w nie na szczęście i schowałam monetę do kieszeni płaszcza. Nikogo blisko mnie nie było. Poszłam dalej i skręciłam w ciemną uliczkę kierując się w stronę naszej stancji. Nagle jak spod ziemi wyrósł przede mną jakiś chłopak. Przestraszyłam się go – Proszę cię daj mi parę złotych na bułkę, jestem głodny. Bardzo cię proszę. – zaczepił mnie tymi słowami. Żebracy w tamtych latach byli w naszym kraju ogromną rzadkością. - A zarobić to sobie nie można? – odburknęłam mu, widząc przed sobą zdrowego mężczyznę w młodym wieku. - Odkąd nie żyje moja dziewczyna, nie umiem pracować. – odpowiedział mi. Wydawał się być niezmiernie smutny i przygnębiony. Zrobiło mi się go żal, pomimo że nadal nie dowierzałam temu co powiedział. Tak dla świętego spokoju sięgnęłam do kieszeni po tę samą monetę i dałam mu ją mówiąc. - Masz szczęście, bo akurat znalazłam te pieniądze. – Dobrze myślałem, ty jesteś ta do-bra, bo tamta by się do tego nawet nie przyznała. Chciałem się tylko upewnić. – rzekł, zareagował z zadowoleniem i nieśmiało uśmiechnął się do mnie. - Słucham?! O czym ty mówisz? – spojrzałam na niego spod czoła i zapytałam energicznie. - O znalezionych przez ciebie pieniądzach, bo sam je tam podrzuciłem. Nie jestem wcale taki biedny. – odpowiedział mi i uśmiechał się już wyraźniej. – A mówiąc tamta, to kogo miałeś na myśli? – spytałam go. - Twoją koleżankę, ty wiesz o kim mówię. – oznajmił. Zdenerwowałam się. - Dlaczego się mną interesujesz? Kim jesteś?! – zadawałam mu te pytania nerwowo podnosząc głos. - Chodź ze mną, usiądźmy na ławce, chcę z tobą spokojnie porozmawiać. – mówił dalej, namawiał mnie i uspakajał. - Przed chwilą płakałeś, uśmiercałeś swoją dziewczynę, a teraz nagle chcesz mnie podrywać? – rzucałam do niego nie-grzecznie w odpowiedzi. Zdenerwował mnie swoją postawą i coraz bar-dziej się go bałam. Znajdowaliśmy się w ciemnym miejscu. Wokół panowała głucha cisza, staliśmy tam tylko ja i on, a dodatkowo ten wieczór był bardzo mglisty. Byłam wtedy jakaś smutna i zmęczona, a wyczuwa-łam jeszcze, że nieznajomy wyraźnie coś kombinuje. Nie miałam ochoty na dłuższą rozmowę z nim. – Wcale cię nie podrywam, chcę tylko ażebyś mnie wysłuchała. Nie bądź głupia. Czy wiesz przynajmniej co ona tobie robi? Nie mogę już dłużej na to patrzeć, a co do swojej dziewczyny mówiłem prawdę. – wygłaszał to wszystko podniosłym tonem. - Daj mi spokój! Odczep się ode mnie! Z jakiego powodu ja ciebie interesuję? – krzyczałam do niego niemało tym wszystkim rozdrażniona. Rozmowa przekształcała się nawet w coś jakby kłótnię. Denerwowałam się i nie miałam ochoty nadal go wysłuchiwać. Chciałam odejść. Mężczyzna próbował zatrzymać mnie. Nachalnie zastępował mi drogę. – Nie chcesz ze mną rozmawiać, to chociaż podaj mi nazwisko swojego chłopaka, pojadę do niego i jego ostrzegę. Gdzie on mieszka? – wypytywał się mnie i nie miał zamiaru przestać. - Może będzie mądrzejszy od ciebie. Słyszysz! – powiedział to jeszcze głośniej i lekko potrząsnął moim ramieniem, tak jakby na siłę chciał mnie oprzytomnieć. Odtrąciłam jego rękę. – Były chłopak i tak już mnie nie interesuje, a z dopiero co poznanym nikt nie będzie mnie łączył i rozgadywał się na mój temat. – odpowiedziałam mu walecznie w napadzie złości. - Naprawdę? I nie kochasz go?! – zagadkowo zadał mi to pytanie. Wyłapałam przy nim wydźwięk jednoczesne-go zaangażowania w sprawę i prześmiechów w jego głosie. Było to dla mnie bardzo dziwne. Nic już nie pojmowałam. Zdezorientowana zareagowałam natychmiast bardzo ostro. - Spadaj stąd! – krzyknęłam gwałtownie. Chwilę później odstąpił. Resztę drogi pokonywałam w bardzo szybkim tempie, cała się trzęsąc i płacząc. Nie wiem dlaczego taka była wtedy moja reakcja. Czyżby spowodował ją strach? Skąd u mnie wzięłaby się aż taka panika? Może jednak podświadomie wiedziałam o wszystkim tym co robi moja koleżanka? Może tak bardzo bałam się nie tyle tego nieznajomego, co prawdy właśnie o niej? Może chciałam skrzętnie ukryć to, co naprawdę działo się z tej przyczyny w moim wnętrzu? Czy to dlatego, że poczynania koleżanki uznałam za zawartość puszki Pandory nie dopuszczałam ich nawet do własnej świadomości? Czy ten mężczyzna wyłamał do niej wieko i starał się przedstawić mi je przed oczy? Fakt – w ten sposób zobaczone byłyby dla mnie prawdziwą traumą. Nie umiałabym znieść widoku aż tak nawarstwionej plugawości. Dlatego robiłam wszystko byleby tylko jej nie dotykać.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości